Malowniczo położony Zamek w Dobczycach

Zamek Dobczyce - Małopolska

Zamek w Dobczycach. Z tyłu po lewej Jezioro Dobczyckie.

Małe miasteczko Małopolski na południowy wschód od Krakowa skrywa zamek, malowniczo usytuowany na wzgórzu, tuż nad brzegiem Jeziora Dobczyckiego. To zamek w Dobczycach – doskonała propozycja na krótki, jednodniowy wypad. Lubię takie miejsca bo zazwyczaj nie ma natłoku turystów, co pozytywnie wpływa na komfort zwiedzania.

Zapora na Rabie, a obok Zamek Dobczyce

Naszą małą wycieczkę zaczęliśmy od zapory na rzece Rabie, której powstanie utworzyło Jezioro Dobczyckie. Zapora znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie zamku w Dobczycach. Wzniesiona została by zapobiegać powodziom a jej budowa została zakończona w 1986 roku.

Zapora w Dobczycach - widok od północnej strony

Zapora na rzece Rabie w Dobczycach widoczna od północnej strony. Po lewej stronie, za kadrem, na wzniesieniu znajduje się zamek

Nieopodal, na brzegu jeziora, można dostrzec sporą betonową budowlę, w której znajduje się ujęcie wody pitnej dla Krakowa. Z tego powodu jezioro Dobczyckie jest zamknięte dla kąpieli czy pływania.

Jezioro Dobczyckie i rzeka Raba widoczne z zapory

Widok z zapory na fragment Jeziora Dobczyckiego z jednej strony oraz rzekę Rabę z drugiej strony

Zamek Dobczyce widziany z zapory

Zapora i górujący nad nią zamek w Dobczycach

W czasie naszej wizyty przejście zaporą na drugi brzeg było niedostępne, chociaż z tego co wiem, można przechodzić. Po drugiej stronie jest spacerowy odcinek na koronie zapory. Po chwili spędzonej na zaporze i pamiątkowej fotce, ruszyliśmy na zamek.

Zamek w Dobczycach – Historia

Zamek w Dobczycach został wzniesiony prawdopodobnie w XII wieku. Od samego początku powiązany był z miastem funkcjonującym na zamkowym wzgórzu w obrębie murów zamku, o czym wspominają dokumenty z 1310 roku. Zamek stanowił obronną warownię, w której stacjonowało wojsko odpierające ataki wrogów.

Jak powstały Dobczyce? Legenda głosi, że za czasów Mieszka I rycerz Dobiesław, zwany Dobkiem, patrząc ze wzgórza na dolinę Raby powiedział do swojego syna: „Już stąd nie wyjadę Ziemko! Zostanę tu nad Rabą”. Dobek z synami założył tu osadę a jego potomkowie zwani są Dobczycami/Dobczykami.

Dobczyce pomagają Łokietkowi

W 1311 r. wybuchł bunt krakowskich mieszczan przeciwko księciu Władysławowi Łokietkowi, który schronił się w dobczyckim zamku i wydał w tym miejscu dokument nakazujący konfiskatę majątku buntowników. Pamiętając tę pomoc okazaną Łokietkowi, jego syn Władysław Wielki, powtórzył w 1362 r. lokację miasta na prawie magdeburskim i nadał przywileje mieszczanom Dobczyc.

Na zamku w 1391 r. bawiła królowa Jadwiga, a król Władysław Jagiełło odwiedził zamek w roku 1393 i 1417. Bywalcem zamku był też Jan Długosz, który tu zarówno pracował jak i uczył królewskie dzieci.

Świetność Dobczyc przypada na okres od pierwszej połowy XIV w. do pierwszej połowy XVII wieku. Dobczyce wraz z okolicznymi wioskami były wtedy dobrami królewskimi przynoszącym spore dochody. Rozwijało się rzemiosło i handel a wielu mieszkańców miasta pobierało nauki na Uniwersytecie Krakowskim.

Rekonstruować zamki czy zostawiać ruiny?

Loading ... Loading ...

Upadek Starego Miasta

Zamek i miasto ze względu na swój obronny charakter otoczone były potężnymi murami. Warownia musiała odpierać przez stulecia wiele ataków, także podczas potopu szwedzkiego. I to właśnie wojna ze Szwedami zakończyła złote czasy Dobczyc. Zamek i miasto bardzo wtedy ucierpiały. Dzieła zniszczenia dopełnił pożar w 1753 r. Wyczerpały się też możliwości rozwoju miasta w jego dotychczasowej formie – na już zdewastowanym, ufortyfikowanym wzgórzu. Zabudowa miasta przeniosła się na podnóże zamkowego wzgórza – do doliny Raby.

Zamek w Dobczycach

Zamek w Dobczycach. Widok od wschodniej strony. Po prawej, tuż przy moście, zejście w stronę zapory i parkingu oraz pod skansen w Dobczycach.

Od tej pory zamek już tylko upadał, między innymi niszczony przez poszukiwaczy skarbów, które ponoć były ukryte w zamkowych murach. Wraz z zamkiem na znaczeniu straciło również miasto Dobczyce. Dopiero w latach 60-tych XX wieku rozpoczęła się odbudowa zamku staraniami działaczy PTTK oraz mieszkańców Dobczyc. Muzeum na zamku zostało otwarte w 1963 r.

Zwiedzanie zamku w Dobczycach

Obecnie ten małopolski zamek jest częściowo odbudowany a zwiedzającym udostępniony jest fragment budowli. Do wejścia zamku wiedzie drewniany most. Za bramą zamku mieści się kasa z biletami i pamiątkami.

Kupujemy bilety i trafiamy od razu na zamkowy dziedziniec po zachodniej stronie, z widokiem na zaporę i jezioro Dobczyckie. Stąd po schodkach wchodzimy na górną część zamku z małym „dziedzińcem” ze studnią i wejściem do sal muzealnych.

Sala Władysława Kowalskiego

Zwiedzanie zaczęliśmy od sali Kowalskiego. Władysław Kowalski był zasłużonym działaczem PTTK, który stał na czele inicjatywy odbudowy zamku. Uhonorowaniem jego pracy jest umieszczenie jego nazwiska przy sali poświęconej historii zamku w Dobczycach i jego odbudowie.

Sala Władysława Kowalskiego na Zamku w Dobczycach

Sala Władysława Kowalskiego

Kaplica zamkowa

Jest to mała zamkowa kaplica z przedsionkiem, zrekonstruowana w 1962 r. Na jej miejscu znajdowała się kiedyś brama wjazdowa do zamku. W ołtarzu kaplicy znajduje się obraz przedstawiający św. Kazimierza. To kopia obrazu w ołtarzu św. Kazimierza z kościoła i klasztoru Reformatów w Krakowie. Warto wspomnieć, że św. Kazimierz Królewicz jest patronem Ziemi Dobczyckiej. W dniu 4 marca obchodzone jest w Święto Kazimierza Królewicza i możecie zawitać do Dobczyc na odpust.

Kaplica i jej przedsionek na zamku Dobczyce

Kaplica z przedsionkiem na zamku w Dobczycach

Sala kominkowa – archeologiczna

Nazwa tej sali pochodzi od zrekonstruowanego renesansowego kominka z XVI-XVII wieku, znajdującego się w jej narożniku. Jednak przede wszystkim jest to sala archeologiczna, bowiem prezentuje historię regionu od czasów sięgających 4 tyś. lat p.n.e. aż do czasów nowożytnych. W gablotach zobaczycie wiele przedmiotów pochodzących ze znalezisk i wykopalisk zarówno z terenu samego zamku jak również miasta i okolicy.

Sala kominkowa na zamku w Dobczycach

Sala kominkowa – archeologiczna na zamku w Dobczycach

Oprócz przedmiotów codziennego użytku jak porcelana, naczynia, monety, herby, siekierka, elementy tkackie i inne, znajdują się tutaj też skamieliny morskich zwierząt (ślimaki, małże, gąbki, amonity) pochodzące między innymi z kamieni użytych do budowy zamku.

Sala hutnicza z piecami

Badania archeologiczne wykazały, że w Dobczycach istniały kiedyś piece hutnicze i do wypalania ceramiki. W tej sali znajduje się kilka pieców, służących do różnych celów. Odbywała się tu produkcja broni żelaznej i wypalano ceramikę. Jest też piec, który prawdopodobnie ogrzewał zamkowe pomieszczenia.

Sala hutnicza z piecami - Zamek Dobczyce

Sala hutnicza z piecami na zamku w Dobczycach

Na sali zobaczycie ponadto ekspozycję metalowych naczyń i przedmiotów oraz broni (min. szable, siekiery, bagnety, dzidy), które zostały odkryte w ruinach dobczyckiego zamku.

Katownia i loch

Na zamku nie mogło zabraknąć katowni z katem, kościotrupa oraz narzędzi tortur z opisem męczarni, jakie groziły przestępcom i często przypadkowym nieszczęśnikom. Przykładowo za krzywoprzysięstwo i zdradę ucinano język i wyłupiano oczy. Chcecie wiedzieć więcej? Dowiecie się w zamkowej sali tortur.

Zamek Dobczyce - loch i kat

Katownia i loch na dobczyckim zamku

Sala historyczna

Sala przedstawiająca historię Dobczyc. Prezentuje min. wyposażenie niemieckich żołnierzy oraz partyzantów AK (w tym broń)

Izba Pamięci Narodowej im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza

Duże wrażenie pomieszane ze smutkiem wywiera piwniczna sala poświęcona okresowi I i II wojny światowej, upamiętniająca ofiary z Dobczyc i tragiczne wydarzenia na tym terenie. Można tu zobaczyć dokumenty i zdjęcia z czasów wojny, wojskowe przedmioty a nawet śmigła z wojskowych samolotów rozbitych pod Dobczycami. Fragment ekspozycji poświęcono Żydom z Dobczyc.

Zamek Dobczyce - Izba Pamięci Narodowej

Sala Pamięci Narodowej na Zamku w Dobczycach. Śmigło samolotu.

Przedstawiony jest też gen. Mieczysław Boruta – Spiechowicz, który w 1914 r. był dowódcą 11 kompanii 1 batalionu 2 pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich. Pod jego dowództwem służyli między innymi żołnierze pochodzący z Dobczyc.


Hej, a może zobaczysz też na inne zamki i zabytki w Małopolsce, które opisałem:

Rozglądając się za kolejnym zamkiem do opisania znalazłem nowego kandydata w Rożnowie. To zamek Rożenów, a w zasadzie to co z niego pozostało. Nazwa zamku pochodzi od nazwiska jego budowniczych, jednak większość czasu był w posiadaniu innego właściciela. Historia zamku Na początku w XIII wieku znajdowała się tutaj strażnica, która była własnością rodu Gryfitów. W XIV wieku przejęli ją Rożeni (lub Rożeniowie, nie jestem pewien jaka odmiana jest poprawna). Oni to, a właściwie Piotr Rożen, w latach 1350-1370 przebudował budowlę na zamek. Zamek był zbudowany z kamienia w stylu gotyckim. Pełnił istotną rolę na szlaku handlowym Polska-Węgry. Tego szlaku też doglądała Baszta w Czchowie. Rok 1426 przyniósł zmianę właściciela. Został nim sławny Zawisza Czarny z Grabowa. W tym samym wieku zamek przeszedł następnie na własność rodziny Tarnowskich (właścicieli zamku w Tarnowie). Jan Amor Tarnowski z braku miejsca pod rozbudowę zamku postanowił wybudować drugą twierdzę – dolny zamek w Rożnowie. To przyczyniło się do opuszczenia zamku w XVII wieku. Twierdza popadła w ruinę. Obecnie zachowały się jedynie fragmenty wewnętrznej zabudowy i murów obronnych. Podobno obraz Matki Boskiej Bolesnej, który znajduje się w rożnowskim kościele, pochodzi z kaplicy zamkowej. Ruiny są dość pozarastane krzakami i chwastami, ale miłośnicy zamkowych ruin z pewnością przystaną i wybiorą się na rekonesans. W 2016 r. przejeżdżałem obok zamku i przystanąłem na ponowny rekonesans, jednak wnętrze ruin było zamknięte i prowadzone były jakieś prace. Okazało się, że to prace wykopaliskowe i renowacja obiektu. Na terenie ruin ma powstać izba kultywująca pamięć o Zawiszy Czarnym z artefaktami znalezionymi podczas wykopalisk. Przewidywane zakończenie prac będzie nawet w 2020 r. Całkiem możliwe też, że na skutek wyników badań wykopaliskowych zmieni się historia zamku. Więcej dowiecie się z poniższego filmu:   Zapraszam też do innych artykułów na blogu: Na rowerkach wodnych w Gródku nad Dunajcem Zamek Tropsztyn w Wytrzyszcze Sądecki Park Etnograficzny w Nowy Sączu – dawna polska wieś Małopolska malowana wieś Zalipie Jak dojechać do ruin zamku Rożenów Przy drodze prowadzącej z Gródka nad Dunajcem do Rożnowa znajdują się ruiny gotyckiego zamku z XIV wieku – zamku Rożenów. Ruiny położone są na wzgórzu w lesie, droga biegnie tuż przy resztkach murów. Nieopodal zamku znajduje się skrzyżowanie z drogą na Roztokę-Brzeziny, przy której znajdują się ruiny drugiego zamku, zwanego zamkiem dolnym. Jadąc dalej prosto możemy dotrzeć do Tropia, gdzie zobaczymy urokliwie położony zabytkowy kościół śś. Świerada i Benedykta. Położenie zamku na mapie:  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Na wzgórzu niedaleko Zakliczyna można zobaczyć zamek w Melsztynie, a w zasadzie ruiny zamku Leliwitów. Pozostałości zamku wznoszą się dumnie na melsztyńskim wzgórzu, z którego podziwiać można malowniczy krajobraz doliny Dunajca. Zamek w Melsztynie – Historia Zamek został wzniesiony w latach 1340-1354 przez kasztelana krakowskiego Spycmira herbu Leliwa. Początkowo pełnił funkcję rycerskiej rezydencji i zajmował południowo-wschodnią część obecnego terenu zamku. Kilkadziesiąt lat później wybudowano basztę mieszkalno-obronną tzw. „donżon”, oraz mur łączący ją z dotychczasowym zamkiem. To właśnie resztki tej wieży zachowały się do dzisiaj. W roku 1511 Jan Melsztyński sprzedał zamek, z okalającymi go dobrami, Mikołajowi Jordanowi – kasztelanowi wiślickiemu z Myślenic. Jordanowie jeszcze bardziej rozbudowali zamek o dwukondygnacyjną budowlę reprezentacyjno-mieszkalną ze strzelnicami, cysternę na wodę opadową oraz zabudowania gospodarcze takie jak sklepy, piekarnię, stajnie, łaźnię i drewniany dom. W 1597 roku zamek Melsztyn przeszedł w ręce córek Wawrzyńca Spytka Jordana – Barbary i Magdaleny. Ich małżeństwa doprowadziły do przejścia zamku w ręce rodu Tarłów. W 1744 r. po śmierci Jana Tarło, zamek odziedziczyli Stanisław i Maciej Lanckorońscy. W 1771 r. został zdobyty i spalony przez wojska rosyjskie podczas Konfederacji Barskiej. Od tej pory zamek w Melsztynie popadał już tylko w ruinę. W latach 1789-1796 Antoni Lanckoroński podjął się budowy kościoła w Domosławicach. Materiał na budowę pochodził ze zrujnowanego zamku. Jeszcze tylko Karol Lanckoroński próbował później ratować zamek Melsztyn, jednak jego działania spowodowały zatracenie pierwotnego wyglądu budowli. W 1885 r. zbudował też przy ruinach schronisko dla turystów. Rok później Lanckorońscy przestali być właścicielami zamku. Inne zamki, które zwiedziłem i opisałem na blogu: Zamek królewski w Nowym Sączu Ruiny zamku Rożenów w Rożnowie Zamek w Nowym Wiśniczu Zamek Dobczyce nad Jeziorem Dobczyckim O późniejszych właścicielach nie ma zbyt wiele informacji. Schronisko dla turystów zostało zniszczone w czasie I wojny światowej. Po II wojnie światowej zamek przejęło Nadleśnictwo Brzesko. W 2008 r. zamek został oddany w użytkowanie Urzędowi Miasta i Gminy Zakliczyn. Zamek Leliwitów w Melsztynie obecnie W czasach świetności zamek składał się z kwadratowej wieży, budynków mieszkalnych, kaplicy zamkowej, stajni oraz otaczających wzgórze murów obronnych z bramą. Obecnie widoczne są tylko pozostałości zamku – trzy ściany wieży, dziura w ziemi po zbiorniku na wodę oraz dolne partie murów obronnych z otworami strzelniczymi. Na południowo-wschodnim cyplu są resztki piwnic. Przez korony drzew rozpościera się stąd widok na Dunajec i most prowadzący do Melsztyna. W 2010 roku zabezpieczono ruiny przed dalszym niszczeniem oraz zamontowano nocne oświetlenie. Pojawiła się też tabliczka zakazująca podejścia do wieży. Ostatnio jak byłem tabliczka z zakazem zniknęła. Z powodu stromych stoków dostanie się pod same mury było do niedawna dość trudne. W ostatnim czasie zrobiono jednak lepsze podejście oraz drewnianą barierkę co znacznie ułatwia sprawę. Za zwiedzanie nie ma żadnych opłat, ruiny są ogólnodostępne. W sąsiedztwie ruin zainstalowano też drewniany stół z ławkami. Można spocząć i zorganizować sobie biwak. Historię zamku zaczerpnąłem z tablic informacyjnych obok obiektu. Od kiedy przy ruinach zamontowano oświetlenie myślałem o zrobieniu wieczornych zdjęć zamku. Dla poniższych fotografii przyjechałem tutaj specjalnie po zachodzie słońca. Ściemniało się coraz bardziej a oświetlenie się nie włączało. Już miałem obawy, że będzie zbyt ciemno i niebo wyjdzie czarne. Na szczęście lampy w końcu zajarzyły i udało się zrealizować plan. Dojazd do zamku Melsztyn leży na trasie Nowy Sącz – Czchów – Jurków – Melsztyn – Wojnicz – Tarnów (Droga nr 980). Ruiny położone są na melsztyńskim wzgórzu i można je dostrzec jadąc drogą Nowy Sącz-Tarnów, chociaż w zależności od pory roku może to być mniej lub bardziej trudne. Latem korony drzew mogą zakrywać ruiny. W Melsztynie należy skręcić w drogę prowadzącą na Dębno. Wskazuje na nią również znak informujący o ruinach. (Jeżeli z kolei jedziesz drogą E4 Kraków – Tarnów, do Melsztyna dojedziesz skręcając w Dębnie na Melsztyn – około 16 km, lub w Wojniczu na Zakliczyn). Po mniej więcej 300 metrach skręcamy w lewo w wąską, boczną asfaltową drogę pnącą się pod górę. Przed szczytem po lewej stronie dostrzeżemy tabliczkę wskazującą na polną dróżkę prowadzącą do zamku. Tutaj musimy zostawić samochód (aczkolwiek nie ma tu parkingu) i resztę przejść pieszo. Lepiej jednak zaparkować u podnóża góry na parkingu przy restauracji Podzamcze i wspiąć się pod zamek ścieżką przez las. Jadąc dalej asfaltową drogą prowadzącą na zamkowe wzgórze (na mapie to ta wąska biała droga, później zmienia się w przerywaną linię, ale to wciąż asfaltówka) będziemy mogli podziwiać piękną panoramę Dunajca. Droga będzie prowadzić na zboczu góry. Zachęcam do przejażdżki, bo naprawdę warto. Tą trasą można też dojechać do klimatycznego cmentarza wojskowego w Czarnym Lesie. A poza tym, skoro jesteśmy w Melsztynie, to czemu nie zahaczyć o Zamek – Basztę w Czchowie, zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce lub zamek w Dębnie? Takie atrakcje mamy w zasięgu 16 km. Zapraszam też do innych wpisów na blogu: Jak wygląda życie pustelnika z Melsztyna? Co zobaczysz w Muzeum Stanisława Fischera w Bochni? Rezerwat przyrody Diable Skały w Bukowcu Lokalizacja zamku na mapie:  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Zamek Kamieniec ma bogatą historię. Odwiedzali go królowie, rysował go Jan Matejko. Właścicielem zamku był min. Aleksander Fredro, który z racji stanu zamku nie mógł na nim mieszkać, ale na bazie zamkowych historii napisał Zemstę. Początkowo na MojaMałopolska.pl miałem opisywać atrakcje turystyczne i ciekawe miejsca tylko w Małopolsce. Doszedłem jednak do wniosku, że niepotrzebnie się ograniczam. Postanowiłem w razie sposobności prezentować również atrakcje turystyczne Polski Południowej. Tym bardziej, że to po sąsiedzku, a i sama Małopolska jako kraina geograficzna obejmowała znacznie większe tereny niż obecne województwo Małopolskie. Dzisiejszy wpis jest premierowym tekstem o południu Polski, poza Małopolską definiowaną jako województwo. Zamek Kamieniec – Historia Zamek Kamieniec położony jest na granicy miejscowości Odrzykoń i Korczyna, około 7 km. na północ od Krosna na Podkarpaciu. Wzgórze zamkowe nazywano Kamieniec, stąd zamek przyjął tę nazwę. Zapewne z powodu skały, która była na wzgórzu i na niej osadzono zamek. Warownia służyła obronie szlaku handlowego na Węgry. W 1399 roku podczas objazdu południowych granic Polski na zamek zawitał król Władysław Jagiełło. Twierdzę wzniesiono zapewne za czasów Kazimierza Wielkiego. Najstarsze wzmianki o zamku pochodzą z 1348 roku i początkowo był on własnością króla. W 1396 roku król przekazał zamek rycerzowi Klemensowi z Moskorzewa herbu Pilawa za zasługi przy obronie Wilna. W późniejszym okresie rycerska rodzina Moskarzewskich, dla podkreślenia faktu że zamek Kamieniec stał się ich główną siedzibą, zmieniła nazwisko na Kamienieccy. Złote czasy zamku Kamieniec Kamienieccy dbali o warownię. Rozbudowali Zamek Wysoki, założyli kaplicę zamkową, wznieśli od wschodu Zamek Średni, Przedzamcze Zachodnie (Odrzykońskie) oraz Przedzamcze Wschodnie (Korczyńskie). W międzyczasie zamek próbowali bezskutecznie zdobyć Węgrzy. Prawnuk Klemensa Kamienieckiego – Mikołaj Kamieniecki (1460-1515) został pierwszym w Polsce hetmanem wielkim koronnym, czyli drugim (obok hetmana wielkiego litewskiego) urzędnikiem w kraju po królu. Mikołaj Kamieniecki brał udział w wielu bitwach. Szczególnie zasłynął w bitwie pod Łopusznem w 1512 roku, kiedy pokonał 24 tysiące Tatarów mając tylko 5 tysięcy kawalerzystów. W zamkowej kaplicy prawdopodobnie odprawiał msze św. Jan z Dukli (1414-1484). Natomiast w 1528 roku na zamku otrzymał schronienie wygnany z Węgier król Jan Zapolya. Tuż przed lub już po (nie jestem pewien kiedy) śmierci Mikołaja Kamienieckiego zamek w Korczynie-Odrzykoniu został podzielony między dwóch braci Kamienieckich. W roku 1530 korczyńską część zamku nabył Seweryn Boner, który dokonał kolejnej przebudowy zamku. Jego córka wyszła za Jana Firleja, wnosząc swoją część zamku do jego rodu. Drugą część zamku nabyli w 1599 r. Stadniccy, a w 1601 roku przeszła na własność Skotnickich. Inne wybrane zamki, które już opisałem: Ruiny zamku w Czorsztynie Zamek w Dębnie k. Brzeska Zamek Kmitów i Lubomirskich w Wiśniczu Spór o studnię i deszczówkę – geneza „Zemsty” A. Fredry W 1828 roku Aleksander Fredro poślubił Zofię Jabłonowską, właścicielkę połowy zamku. Studiując zamkowe dokumenty natknął się na historię zatargu Firlejów i Skotnickich. Na bazie sporu dwóch rodów napisał komedię „Zemsta”. Skotniccy z Firlejami toczyli sąsiedzkie spory, min. o korzystanie z jedynej zamkowej studni, wzajemnie sobie dokuczając. Skotniccy przebudowali dach zamku kierując deszczówkę na dziedziniec Firlejów robiąc z niego bajoro, co spowodowało spór trwający aż 30 lat. O dziwo, został on zakończony dzięki miłości ich dzieci, Zofii Skotnickiej i Mikołaja Firleja, którzy wzięli ślub w 1638 roku. No proszę, jakie życie może być zaskakujące ;) Upadek warowni Można powiedzieć, że za Skotnickich zakończyły się już złote czasy zamku Kamieniec. Przyszedł potop szwedzki i zamek w 1657 roku został podbity i zniszczony przez wojska Jerzego II Rakoczego, księcia Siedmiogrodu, który ułożył się ze Szwedami i natarł na Polskę od południa. Później zamek przechodził z rąk do rąk. Były próby jego odbudowy, ale tylko w niewielkim stopniu. Zamek popadał w ruinę. Zniszczenia dopełniła wichura w 1796 r., która zerwała dach z zamku górnego. Dach spadł na zabudowę poniżej i zniszczył część warowni. Hrabia Józef Jabłonowski, który był wtedy właścicielem zamku, przeprowadził się do dworku w Krościenku Wyżnem. W 1842 roku Seweryn Goszczyński, zainspirowany historią Jana Machnickiego, wydał poemat „Król zamczyska”. Z kolei w 1865 r. Jan Matejko zwiedził te okolice i wykonał szkice ruin. W 1831 roku w ruinach zamku zamieszkał niejaki Jan Machnicki z Dukli, który przeżywszy załamanie po upadku powstania listopadowego stał się obłąkanym królem zamczyska. Odstraszał on okoliczną ludność, która traktowała zamek jako darmowy skład materiałów budowlanych, przyczyniając się do jego niszczenia. Według zapisków, ostatni obiad/przyjęcie na zamku w jednej z zachowanych komnat wydała w 1863 r. rodzina Starowiejskich. Zamek był wtedy podzielony między dwie rodziny – Starowiejskich i Szeptyckich. Od tej pory zamek już całkowicie popadał w ruinę, chociaż jeszcze w XIX wieku gmina i konserwator zabytków próbowali zatrzymać ten proces i rozbudzić w miejscowej ludności świadomość wagi historycznej tego miejsca. Między innymi w tym celu w 1894 roku na zamku górnym ustawiono cokół z popiersiem Tadeusza Kościuszki, wykonanym przez rzeźbiarza Andrzeja Lenika. Zamek Kamieniec współcześnie W czasie I wojny światowej zamkowe wzgórze było terenem walk. Na terenie zamku do 1945 roku był nawet cmentarz wojenny, który przeniesiono w inne miejsce. Pierwsze większe prace archeologiczne i konserwatorskie podjęto dopiero w latach 50-tych XX wieku. Częściowo uzupełniono mury niektórych budynków wewnętrznych i odtworzono mury zewnętrzne zamku, aby zamknąć jego teren przed dewastacją. Obecnie zamek stanowi własność Skarbu Państwa ale od 1995 roku dzierżawi go zafascynowany zamkiem prywatny kolekcjoner z Krosna, który udostępnia zamek turystom. W 2000 roku na zamku odbyła się uroczystość wręczenia sztandaru Kamienieckich jednostce Wojska Polskiego z Rzeszowa, która przyjęła nazwę Mikołaja Kamienieckiego. Widoczne obecnie ruiny zamku Kamieniec stanowią tylko część jego pierwotnej okazałości. Dla turystów dostępny jest tylko Zamek Wschodni po stronie Korczyny. Tutaj znajduje się brama wejściowa na teren zamku, gdzie część ruin przystosowano na niewielkie muzeum, zamkową kaplicę oraz salę tortur prezentującą wymyślne przyrządy i narzędzia do zadawania cierpienia skazańcom. W Polsce tortury upowszechniły się przez wpływ prawa niemieckiego, gdzie były popularnym sposobem wyciągania zeznań i karania. Wraz z torturami upowszechniona została funkcja kata, który miał też wiele innych obowiązków min. prowadzenie domu publicznego. Kata opłacano z miejskiej kasy, nieraz otrzymywał nawet mieszkanie, ale profesja ta była jednak uznawana za hańbiącą. Zazwyczaj trudnili się nią ułaskawieni skazańcy. Do sali tortur przylega też sala, w której prowadzone są ceramiczne warsztaty twórcze. To oferta kierowana głównie do szkół i kiedy zwiedzałem zamek, na warsztatach przebywała właśnie grupa dzieci. Opisując zamek bazowałem na informacjach zamieszczonych na tablicach przy/na terenie zamku i wiadomościach przekazanych przez panią przewodnik oprowadzającą po ruinach zamku. Więcej informacji, w tym cennik i godziny otwarcia znajdziecie na stronie zamku. Polecam, warto zobaczyć. Zapraszam Cię do innych ciekawych wpisów: Muzeum Mleczarstwa w Królówce k. Bochni Film jak wybudowano kolejkę na Kasprowy Wierch Królewskie miasto Biecz – mały Kraków, który musisz zobaczyć Dojazd na zamek Kamieniec Dojechać do zamku możecie dotrzeć z kilku stron, wszystko zależy skąd jedziecie. Przykładowo będąc w Krośnie kierujecie się na ulicę Białobrzeską i podążacie nią na północ aż po ok. 7 km. zobaczycie zamek. Około 300 metrów od zamku po południowo-zachodniej stronie znajduje się płatny parking z możliwością posilenia się. Jeśli jesteście samochodem osobowym można bezpłatnie zaparkować przy kościółku po drugiej stronie drogi. Nieopodal zamku, po wschodniej stronie przy drodze 991, znajduje się Rezerwat Przyrody Porządki im. prof. Henryka Świdzińskiego. W rezerwacie można zobaczyć grupę skalnych ostańców. Rezerwatu niestety nie zwiedziłem, ale wpisuję go na listę do odwiedzenia. Poniżej lokalizacja zamku na mapie.  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
W jednym z wcześniejszych artykułów opisałem zamek w Czorsztynie. Nieopodal niego, po drugiej stronie Dunajca/Jeziora Czorsztyńskiego znajduje się, wybudowany przez Węgrów, zamek w Niedzicy. Po zwiedzeniu zamku w Czorsztynie postanowiliśmy zobaczyć zamek w Niedzicy. Zamiast podjechać samochodem wybraliśmy ciekawszą opcję – przeprawę statkiem przez jezioro. Przystań z kasami biletowymi na statek lub gondolę znajduje się po północno-zachodniej stronie zamku w Czorsztynie. Do przystani dojść można wyznaczoną ścieżką, nieco ponad pół kilometra na piechotę. Skorzystać można z przeprawy dwupoziomowym statkiem rzecznym (przynajmniej ja tak go nazywam) lub małą gondolą. My zdecydowaliśmy się na statek. Sama podróż pod zamek Dunajec trwała niecały kwadrans. O ile tylko pogoda sprzyja polecam wybrać górny pokład, z którego jest najlepszy widok na obydwa zamki. Zamek w Niedzicy – Historia Podobnie jak w przypadku zamku w Czorsztynie, początki zamku w Niedzicy nie są dokładnie znane. Został zbudowany najprawdopodobniej na początku XIV wieku przez Kokosza Berzeviczego. Możliwe, że wcześniej istniała na tym miejscu drewniano-ziemna budowla obronna. Tereny po południowej stronie Dunajca należały do Węgier i zamek w Niedzicy był węgierską warownią, można powiedzieć że w kontrze do polskiego zamku w Czorsztynie. Pierwsza oficjalna wzmianka o zamku pojawia się w dokumentach z 1325 r. jako własność Jana i Rykolfa Berzeviczych. Ich dziadek, Rudygier z Tyrolu jako komes spiski (czyli nadzorca regionu z ramienia króla) w 1209 roku lokował Niedzicę. Do zamku w Niedzicy należało wiele dóbr ziemskich na Zamagórzu Spiskim. Na stronie opisałem też inne zamki: Zamek w Nowym Wiśniczu Beluard – ruiny twierdzy w Rożnowie Zamek w Dębnie Więcej zamków i zabytków… Zamek Dunajec w Niedzicy w całej swojej historii wielokrotnie zmieniał właścicieli. Wymienię najważniejszych z nich. W 1412 roku na zamku w Niedzicy król Władysław Jagiełło zapłacił cesarzowi Zygmuntowi Luksemburskiemu 37 000 kóp srebrnych groszy praskich, za co otrzymał część Spisza z 16 miastami. W 1470 roku zamek przeszedł w ręce żupana spiskiego Emeryka Zapolyi, który rozbudował warownię o zamek dolny. Jego bratanek, Jan Zapolya, został królem Węgier mając w tym zasługi Hieronima Łaskiego. Jako dowód wdzięczności w 1528 r. król nadał Łaskiemu zamek w Niedzicy. Rok 1589 przynosi kolejną zmianę właściciela zamku. Został nim Jerzy Horvath, któremu Wojciech Łaski sprzedał warownię. Jerzy Horvath rozbudował zamek przekształcając go w renesansową rezydencję. Mniej więcej w takiej formie zamek zachował się do dzisiaj. Przez lata 1670-1776 zamek Dunajec w Niedzicy był we władaniu rodziny Joanellich. Przebudowali i doprowadzili do porządku między innymi zdewastowaną kaplicę zamkową, bowiem za ich czasów działo się wiele. Na Węgrzech wybuchło chłopskie powstanie przeciwko cesarskim wojskom i w 1683 r. zamek zajęli powstańcy a w 1684 r. wojska cesarskie. Zamek w Niedzicy był planem wielu filmów i seriali, między innymi takich jak Janosik, Wakacje z Duchami, Zemsta, Zwariowana noc. Po Joanellich włodarzem zamku został Andrzej Horvath, który odnowił zamek. W 1857 roku przez małżeństwo Kornelii Horvath z Alapi Salomonem, Niedzica wraz z zamkiem stała się własnością rodziny Salamonów i taki stan trwał do 1945 r. W międzyczasie, po zakończeniu II wojny światowej, Niedzica weszła w skład ziem Polski. Salomonowie opuścili Niedzicę w 1943 roku, a po II wojnie światowej, w 1945 r. zamek przejęło Państwo. Przeprowadzone zostały wtedy prace renowacyjne budowli. W 1949 roku zamek przekazano Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Organizacja do dzisiaj ma na zamku swoją rezydencję i dba o prace konserwatorskie. W 1963 roku na zamku otwarte zostało muzeum. W 2006 roku w budynku gospodarczym znajdującym się obok zamku otwarto powozownię. Zamek Dunajec w Niedzicy, inkaski skarb i zamek Tropsztyn Z zamkiem w Niedzicy związana jest historia ze skarbem Inków. W XVIII wieku potomek fundatorów zamku w Niedzicy – Sebastian Berzewiczy, wyjechał do Peru. Poślubił tam Inkaską Indiankę, z którą miał córkę Uminę. Było to w czasie najazdu Hiszpanów na Inków. Z królewskiego rodu Inków przy życiu pozostał bratanek naszego rodaka – Andreas Tupac Amaru II. Ożenił się on z jego córką Uminą, po czym cała rodzina uciekła do Europy zabierając ze sobą część królewskiego skarbu Inków. Los ich nie oszczędził i przy życiu został tylko Sebastian i jego wnuk – Unkas, który przyjął polskie imię i nazwisko jako Antoni Benesz. Jego dziadek Sebastian ukrył gdzieś legendarny skarb Inków. Na skarbie ma ciążyć klątwa. Dotknie każdego, kto będzie chciał odnaleźć skarb. Zakaz złamał prawnuk Antoniego – Andrzej Benesz. W 1946 roku w Niedzicy odkrył inkaskie pismo, podobno wiążące skarb z zamkiem w Tropsztyn w Wytrzyszczce. To właśnie on w 1970 roku przejął ruiny zamku Tropsztyn, jednak 6 lat później poszukiwania skarbu przerwała jego śmierć w wypadku samochodowym. Czyżby klątwa? Potomkowie Andrzeja Benesza w 1990 r. odkupili zamek. Została powołana Fundacja Odbudowy Zamku Tropsztyn, która zajęła się rekonstrukcją warowni. Obecnie odbudowany zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce stanowi atrakcję turystyczną. Zamek w Niedzicy – zwiedzanie Przy wjeździe do zamku wita nas znak „ostrzegający” przed duchami. Na zamku bowiem urzęduje duch, a nawet dwa duchy. Kręcono tu też film Wakacje z Duchami. Zamek w Niedzicy składa się z trzech sekcji. Najstarsza z nich to zamek górny, z zachowaną kwadratową wieżą. Turyści mogą zwiedzać zamek średni i górny. Dolny zamek przeznaczony jest na cele Stowarzyszenia Historyków Sztuki i nie jest dostępny do zwiedzania. Umiejscowiona jest tu też restauracja i hotelik. Po przejściu przez bramę wejściową znajdziemy się na dziedzińcu zamku dolnego, z którego po schodkach wchodzimy do dwóch umeblowanych komnat zamku średniego. Ekspozycja przedstawia wnętrza z czasów ostatnich właścicieli zamku. Następnie schodami przechodzimy na taras widokowy, z którego rozpościera się widok na zaporę, jezioro i góry. Legenda … Na zamku w Niedzicy mieszkała książęca para – Brunhilda i Bogusław. Z początku żyli szczęśliwie, jednak później ciągle się kłócili. W końcu Bogusław nie wytrzymał, popchnął Brunhildę, która wypadła z wieży i wpadła do zamkowej studni. Zrozpaczony książę błąkał się po zamku prosząc o przebaczenie. Pewnego dnia nachylił się nad studnią i usłyszał „Przebaczam Ci, Bogusławie łysy”. Poczuł ulgę, jednak nie wiedział czemu „łysy”. Kiedy obudził się następnego dnia okazało się, że wyłysiał. Na zamku górnym zwiedzamy kolejne sale z ekspozycjami min. salę myśliwską, komnaty mieszkalne, pozostałości kaplicy, a na dziedzińcu zamku górnego znajduje się wykuta w skale studnia o głębokości 60,5 metra. Z tą studnią wiąże się legenda o Brunhildzie i Bogusławie, których duchy krążą czasem po zamku. Podobno też każdy mężczyzna, który nachyli się nad studnią i wypowie nieszczerze imię ukochanej, wyłysieje. Na zamku górnym jest też kolejny taras widokowy oraz lochy, w których podobno przetrzymywano Janosika. Ktoś może pomyśleć, jak zamek górny może pasować do studni i lochów? Otóż najpierw wzniesiono właśnie zamek górny, rozbudowując go potem o dolne partie zwane zamkiem średnim i dolnym. Zamek w Niedzicy, podobnie jak zamek w Czorsztynie, zbudowany jest na wzniesieniu. W latach 90-tych XX wieku wygląd okolicy uległ zmianie po wybudowaniu zapory w Czorsztynie i utworzeniu jeziora. Wzgórza zamkowe nie wyglądają już tak imponująco jak kiedyś, ponieważ częściowo znalazły się pod wodą. Zobacz film ze zdjęć pokazujących jak wyglądała Niedzica i Czorsztyn przed wybudowaniem zapory: Obok zamku można zwiedzać również powozownię, urządzoną w dawnym budynku składu opału. Zebrano tutaj kolekcję powozów i pojazdów konnych. Nieopodal jest też XVIII-wieczny spichlerz z ekspozycją Sztuki Ludowej Spiszu. Niestety, spichlerza nie zwiedziłem, ale poniżej kilka zdjęć z powozowni. Zobacz też inne, ciekawe artykuły: Muzeum Jana Pawła II w ołtarzu papieskim w Starym Sączu Wieś Pogórzańska w Szymbarku – skansen Malowana wieś Zalipie Ciemność w Tatrach – film Dojazd do zamku Dunajec Jak napisałem na początku, do zamku dotarliśmy spod zamku w Czorsztynie, przeprawiając się przez jezioro statkiem. Do zamku w Niedzicy można jednak oczywiście dojechać np. od strony Krościenka nad Dunajcem przez Sromowce Wyżne okrążając jezioro od strony południowej, a w zasadzie okrążając jezioro Sromowieckie, które poprzedza jezioro Czorsztyńskie. Od strony Nowego Targu można dojechać drogą przez Dębno. Zamek leży w sąsiedztwie zapory na jeziorze Czorsztyńskim, blisko drogi, nie można go minąć bez zauważenia. Koło zamku są parkingi oraz obiekty noclegowe i gastronomiczne. A Ty odwiedziłeś lub odwiedziłaś już zamek w Niedzicy? Może masz go dopiero na liście do zobaczenia? Podziel się swoim zdaniem w komentarzu. Dojazd do zamku na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Sobotni 14 maja nie zachęcał do ruszenia się z domu. Cały dzień lało. Postanowiliśmy jednak wieczorem wziąć udział w Nocy Muzeów. Nasz wybór padł na Muzeum w Tarnowie, dokładnie oddział w tarnowskim Ratuszu oraz na zamek w Dębnie. Ratusz w Tarnowie i Noc Muzeów Noc Muzeów rozpoczynała się o godzinie 19:00. Niebo się zlitowało i po całym mokrym dniu w końcu przestało padać. Dokładnie o dziewiętnastej dotarliśmy do ratusza na tarnowskim rynku. Odebraliśmy bezpłatne bilety i rozpoczęliśmy zwiedzanie. Ratusz podlega pod Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Zbrojownia Na parterze ratusza znajdują się dwie sale – zbrojownie. W jednej z nich prezentowana jest ekspozycja z bronią myśliwską, używaną do polowania. Są tutaj min. strzelby, pistolety, kusze jak i inne przedmioty myśliwskie np. rogi do sygnałów dźwiękowych. W drugiej zbrojowni oglądaliśmy broń służącą do walk, nie tylko z Polski ale również terenów turecko-bałkańskich. Jest tu wiele interesujących przedmiotów min. strój husarza czy też tkanina ścian namiotu tureckiego. Panorama Siedmiogrodzka i ekspozycja porcelany Na piętrze w dużej sali prezentowany jest fragment obrazu „Panorama Siedmiogrodzka” i portrety szlacheckie. Tutaj też prezentowano warsztat pisarza miejskiego. Chętni mogli sobie zrobić pamiątkowe husarskie zdjęcie w monidle oraz w zbroi. Skorzystałem z okazji i zrobiłem sobie fotkę w monidle, zwróciłem potem uwagę na coś innego i zbroja mi wypadła z głowy, a szkoda. W mniejszych salach na piętrze prezentowane były zbiory porcelany, szklanych i metalowych naczyń oraz innych przedmiotów. Znaleziska archeologiczne Z piętra wyszliśmy na kolejny poziom po szklanych (a może z pleksi) schodach, które wywoływały u niektórych osób szybsze bicie serca. Na drugim piętrze-poddaszu prezentowane były przedmioty z wykopalisk archeologicznych z okolic Tarnowa. Moją uwagę zwróciła całkiem spora kotwica z XIX wieku wyciągnięta z Dunajca. Na ratuszowej wieży Pozostało jeszcze wyjść na wieżę tarnowskiego ratusza. Wstęp na wieżę był odpłatny w wysokości 5 zł, taniej niż normalnie. Szczęśliwym trafem na koniec dnia zza chmur wyszło słońce i pięknie świeciło zza tarnowskiej katedry. Idealne zakończenie dnia. Balkonik okalający wieżę, z którego można podziwiać widoki, okazał się zaskakująco wąski. Dwie osoby ledwo się mijały i panował lekki ścisk. Muzeum w Tarnowie – Od lunety Galileusza do teleskopów kosmicznych Na koniec przy wyjściu z ratusza pamiątkowe zdjęcie ze szlachcicem i przechodzimy  parę kroków dalej do oddziału muzeum w Tarnowie przy Rynku 20-21. W ratuszu są ekspozycje stałe i dotyczące Tarnowa, natomiast tutaj prezentowane są wystawy czasowe. Obecnie prezentowana była interaktywna wystawa „Od lunety Galileusza do teleskopów kosmicznych”. Ekspozycja prezentowała dawne i obecne lunety, teleskopy oraz inne przyrządy pomocne przy obserwacji kosmosu. Nie zabrakło plansz z różnymi ciekawostkami oraz informacjami o naszym układzie słonecznym. W jednej z sal istniała możliwość symulowanej obserwacji gwiazd i księżyca – teleskopy wycelowane były w monitor wyświetlający fragment nieba. Dla dzieci odbywały się warsztaty, które cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wziąłem w nich udział razem z córką i zrobiliśmy kalejdoskop.W tym samym budynku odbywały się też warsztaty produkcji naczyń glinianych, które jednak już sobie odpuściliśmy. Chcieliśmy bowiem jeszcze wpaść na zamek w Dębnie. Warsztaty były odpłatne w cenie 6 zł. Poniżej filmowa relacja z Nocy Muzeów 2016 zrealizowana przez Małopolską Telewizję IMAV. Mnie też kamera łapnęła :)   Ogólnie Muzeum Okręgowe w Tarnowie mieści się w 3 budynkach przy tarnowskim rynku, wliczając w to ratusz, i w każdym z nich odbywały się ciekawe rzeczy. My byliśmy tylko w dwóch. Dodatkowo pod tarnowskie muzeum podlega Muzeum Etnograficzne na ul. Krakowskiej, gdzie miała być biesiada ludowa i zabawa taneczna, oraz Izba Pamięci AK na ul. Mościckiego 29. Na upartego można byłoby zaliczyć wszystko, gdyby ograniczyć się tylko do Tarnowa. Zamek w Dębnie Na zamek w Dębnie dotarliśmy już po zmierzchu, ale to tylko dodało fajnego klimatu całej wizycie. Można powiedzieć, że dopiero teraz zaczęła się prawdziwa Noc Muzeów. Po ilości samochodów zaparkowanych pod zamkiem i na drodze dojazdowej od razu było widać, że odwiedzających jest sporo. Na szczęście wszystko było sprawnie zorganizowane. Od kołyski do trumny Tym razem,z okazji Nocy Muzeów, na zamku zorganizowana była inscenizacja teatralno-muzyczna „Od kołyski do trumny”. Zorganizowaną grupą przechodziliśmy od sali do sali, w których oglądaliśmy mini przedstawienia pokazujące sceny z życia i zwyczaje panujące na staropolskim dworze. I tak najpierw oglądaliśmy scenę narodzin, potem w piwnicach humorystyczną scenę kiszenia kapusty z możliwością degustacji oraz scenkę z tzw. piórnika, czyli skubania pierza. W piórniku była fajna akcja, wpadli młodzi chłopcy i porwali do tańca młode dziewczyny skubiące pierze. Ze skubiących została tylko starsza pani, która wciągnęła w wir tańca jednego z panów z widowni. Kolejna scena dotyczyła zamążpójścia i spotkania rodzin przed zaślubinami. W następnej komnacie widzieliśmy modlitwę przed snem starszego pana, któremu potem służąca musiała przynieść naczynie będące nocnikiem. Nie zabrakło tutaj humoru i nieco rubaszności. Kolejna scena była już bardziej poważna, przedstawiała rodzinę, w której ojciec spisywał testament i planował powoli swój pogrzeb. Ostatnia inscenizacja pokazywała pogrzeb szlachcica z mową żałobną i płaczami żałobnymi. A tak wyglądała Noc Muzeów na zamku w Dębnie w 2015 roku:   Muszę przyznać, że inscenizacja „Od kołyski do trumny” była całkiem interesująca i odmienna od typowego zwiedzania zamku. Nie było czasu na stereotypowe zwiedzanie, człowiek skupiał się na przedstawianych scenkach i grupa szła dalej. Na tym zakończyliśmy swój udział w Nocy Muzeów. Może i nie dało się wszystkiego spokojnie zobaczyć, ale i tak było warto ruszyć się z domu. Jeśli w tym roku słyszeliście o Nocy Muzeów, ale nie skorzystaliście z okazji, koniecznie nadróbcie zaległości za rok. Informacje o zwiedzaniu Muzeum Okręgowym w Tarnowie, w tym również ratusza w Tarnowie oraz zamku w Dębnie, można znaleźć na stronie muzeum.tarnow.pl. Ratusz w Tarnowie na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Dębno to kolejna miejscowość w Małopolsce, która może poszczycić się własnym zamkiem i jak to zazwyczaj bywa z zamkami, wiąże się z nim tragiczna legenda. Ale nie przeraźcie się i śmiało przyjeżdżajcie, bowiem zamek ma sporo do zaoferowania. Zamek w Dębnie – historia Zamek w Dębnie powstał w XV wieku, na miejscu starszego drewnianego grodziska. Ufundował go kanclerz wielki koronny i kasztelan krakowski – Jakub Dębiński. Następnymi właścicielami zamku byli Ferenc Wesselini (z Węgier), Fraksztynowie, Tarłowie, Lańckorońscy i Jastrzębscy. Przez wieki zamek był rozbudowywany i zmieniał swój wygląd, który łączy w sobie architekturę renesansową i gotycką. Zamek otoczony jest fosą, niegdyś wypełnioną wodą. Do twierdzy można się było dostać przez most zwodzony, który jednak obecnie zastąpiony jest stałym drewnianym mostem. W zamku mieści się muzeum, organizowane są różne imprezy i koncerty muzyki dawnej, a także udzielane śluby. Jeśli chodzi o wyposażenie zamku, prawie nic się nie zachowało, stąd też większość wyposażenia wnętrz sprowadzono z innych muzeów lub wykonano rekonstrukcje. Dookoła zamku i fosy biegną ścieżki zwane „jesionową aleją”, po których można pospacerować wśród drzewiastych zabytków przyrody. Napotkamy tutaj też figurę św. Kingi oraz św. Jana Nepomucena. Warto odwiedzić także położony powyżej zamku zabytkowy kościół pod wezwaniem św. Małgorzaty z XVI wieku. Warkocz Tarłówny i Biała Dama Legenda mówi, że jeden z Tarłów miał piękną córkę ze złotymi warkoczami, która zakochała się w biednym dworzaninie i złożyła mu śluby wierności. Gdy ojciec się o tym dowiedział, kazał pannie wyjść za bogatego szlachcica. Ta się sprzeciwiła woli ojca, który za to kazał ją zamurować wraz z posagiem w wieżyczce przy zamkowej sali koncertowej. Na początku XX wieku znaleziono w tym miejscu szkielet oraz złoty warkocz. Skarbu nie było. Sam warkocz w czasie wojny zaginął. Tylko czasami o północy w zamku ukazuje się Biała Dama – duch Tarłówny. Imprezy na zamku Zamek w Dębnie jest mocno zaangażowany w działalność kulturalną. Na zamku często organizowane są kameralne imprezy muzyczno-kulturalne, Spotkania przy Herbacie, Kawie, Winie, Piwie, Noc Świętojańska, Noc Muzeów, Pierścień świętej Kingi i inne. Przeczytaj moją relację z nocy muzeów w tarnowskim Ratuszu i na zamku w Dębnie. Największą imprezą na zamku jest odbywający się we wrześniu Turniej Rycerski „O Złoty Warkocz Tarłówny”. Uczestniczą w nim min. grupy rycerskie z Węgier, Ukrainy, Słowacji i Czech. Co ciekawe, na zamku organizowane są również ceremonie zaślubin. Jeśli są chętni mogą rezerwować termin :) Zobacz film o zamku w Dębnie:   A tutaj film z Turnieju Rycerskiego z 2014 r.. Zazwyczaj turniej, jak już pisałem, zwie się „O Złoty Warkocz Tarłówny”, tym razem odbywał się pod nazwą „Turniej Historyczny Edycja Wyszechradzka”.   Zapraszam Cię również do innych artykułów: Ruiny zamku w Czchowie – Baszta z punktem widokowym Kościół św. Anny na Bocheńcu w Jadownikach Pałac Goetzów-Okocimskich w Brzesku Restauracja Pawilon w dawnym teatrze w Brzesku Spacer pod Milenijny Krzyż na Miejskiej Górze w Limanowej Jak dojechać do zamku Zamek w Dębnie znajduje się kilkaset metrów od trasy E4 Brzesko-Tarnów. Jadąc E4 od strony Brzeska po prawej stronie będziemy mijali przystanek i Club Exclusive z taką dużą figurą kosmicznego rycerza. Skręcamy w prawo zaraz za tym lokalem i za jakieś 200 m., tuż przed cmentarzem, znowu w prawo – prosto na parking przy zamku. O zamku informują już wcześniej tablice przy drodze, tak więc z dotarciem na miejsce nikt nie powinien mieć problemu. Poniżej lokalizacja zamku na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Małe miasteczko Małopolski na południowy wschód od Krakowa skrywa zamek, malowniczo usytuowany na wzgórzu, tuż nad brzegiem Jeziora Dobczyckiego. To zamek w Dobczycach – doskonała propozycja na krótki, jednodniowy wypad. Lubię takie miejsca bo zazwyczaj nie ma natłoku turystów, co pozytywnie wpływa na komfort zwiedzania. Zapora na Rabie, a obok Zamek Dobczyce Naszą małą wycieczkę zaczęliśmy od zapory na rzece Rabie, której powstanie utworzyło Jezioro Dobczyckie. Zapora znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie zamku w Dobczycach. Wzniesiona została by zapobiegać powodziom a jej budowa została zakończona w 1986 roku. Nieopodal, na brzegu jeziora, można dostrzec sporą betonową budowlę, w której znajduje się ujęcie wody pitnej dla Krakowa. Z tego powodu jezioro Dobczyckie jest zamknięte dla kąpieli czy pływania. W czasie naszej wizyty przejście zaporą na drugi brzeg było niedostępne, chociaż z tego co wiem, można przechodzić. Po drugiej stronie jest spacerowy odcinek na koronie zapory. Po chwili spędzonej na zaporze i pamiątkowej fotce, ruszyliśmy na zamek. Zamek w Dobczycach – Historia Zamek w Dobczycach został wzniesiony prawdopodobnie w XII wieku. Od samego początku powiązany był z miastem funkcjonującym na zamkowym wzgórzu w obrębie murów zamku, o czym wspominają dokumenty z 1310 roku. Zamek stanowił obronną warownię, w której stacjonowało wojsko odpierające ataki wrogów. Jak powstały Dobczyce? Legenda głosi, że za czasów Mieszka I rycerz Dobiesław, zwany Dobkiem, patrząc ze wzgórza na dolinę Raby powiedział do swojego syna: „Już stąd nie wyjadę Ziemko! Zostanę tu nad Rabą”. Dobek z synami założył tu osadę a jego potomkowie zwani są Dobczycami/Dobczykami. Dobczyce pomagają Łokietkowi W 1311 r. wybuchł bunt krakowskich mieszczan przeciwko księciu Władysławowi Łokietkowi, który schronił się w dobczyckim zamku i wydał w tym miejscu dokument nakazujący konfiskatę majątku buntowników. Pamiętając tę pomoc okazaną Łokietkowi, jego syn Władysław Wielki, powtórzył w 1362 r. lokację miasta na prawie magdeburskim i nadał przywileje mieszczanom Dobczyc. Na zamku w 1391 r. bawiła królowa Jadwiga, a król Władysław Jagiełło odwiedził zamek w roku 1393 i 1417. Bywalcem zamku był też Jan Długosz, który tu zarówno pracował jak i uczył królewskie dzieci. Świetność Dobczyc przypada na okres od pierwszej połowy XIV w. do pierwszej połowy XVII wieku. Dobczyce wraz z okolicznymi wioskami były wtedy dobrami królewskimi przynoszącym spore dochody. Rozwijało się rzemiosło i handel a wielu mieszkańców miasta pobierało nauki na Uniwersytecie Krakowskim. Upadek Starego Miasta Zamek i miasto ze względu na swój obronny charakter otoczone były potężnymi murami. Warownia musiała odpierać przez stulecia wiele ataków, także podczas potopu szwedzkiego. I to właśnie wojna ze Szwedami zakończyła złote czasy Dobczyc. Zamek i miasto bardzo wtedy ucierpiały. Dzieła zniszczenia dopełnił pożar w 1753 r. Wyczerpały się też możliwości rozwoju miasta w jego dotychczasowej formie – na już zdewastowanym, ufortyfikowanym wzgórzu. Zabudowa miasta przeniosła się na podnóże zamkowego wzgórza – do doliny Raby. Od tej pory zamek już tylko upadał, między innymi niszczony przez poszukiwaczy skarbów, które ponoć były ukryte w zamkowych murach. Wraz z zamkiem na znaczeniu straciło również miasto Dobczyce. Dopiero w latach 60-tych XX wieku rozpoczęła się odbudowa zamku staraniami działaczy PTTK oraz mieszkańców Dobczyc. Muzeum na zamku zostało otwarte w 1963 r. Zwiedzanie zamku w Dobczycach Obecnie ten małopolski zamek jest częściowo odbudowany a zwiedzającym udostępniony jest fragment budowli. Do wejścia zamku wiedzie drewniany most. Za bramą zamku mieści się kasa z biletami i pamiątkami. Kupujemy bilety i trafiamy od razu na zamkowy dziedziniec po zachodniej stronie, z widokiem na zaporę i jezioro Dobczyckie. Stąd po schodkach wchodzimy na górną część zamku z małym „dziedzińcem” ze studnią i wejściem do sal muzealnych. Sala Władysława Kowalskiego Zwiedzanie zaczęliśmy od sali Kowalskiego. Władysław Kowalski był zasłużonym działaczem PTTK, który stał na czele inicjatywy odbudowy zamku. Uhonorowaniem jego pracy jest umieszczenie jego nazwiska przy sali poświęconej historii zamku w Dobczycach i jego odbudowie. Kaplica zamkowa Jest to mała zamkowa kaplica z przedsionkiem, zrekonstruowana w 1962 r. Na jej miejscu znajdowała się kiedyś brama wjazdowa do zamku. W ołtarzu kaplicy znajduje się obraz przedstawiający św. Kazimierza. To kopia obrazu w ołtarzu św. Kazimierza z kościoła i klasztoru Reformatów w Krakowie. Warto wspomnieć, że św. Kazimierz Królewicz jest patronem Ziemi Dobczyckiej. W dniu 4 marca obchodzone jest w Święto Kazimierza Królewicza i możecie zawitać do Dobczyc na odpust. Sala kominkowa – archeologiczna Nazwa tej sali pochodzi od zrekonstruowanego renesansowego kominka z XVI-XVII wieku, znajdującego się w jej narożniku. Jednak przede wszystkim jest to sala archeologiczna, bowiem prezentuje historię regionu od czasów sięgających 4 tyś. lat p.n.e. aż do czasów nowożytnych. W gablotach zobaczycie wiele przedmiotów pochodzących ze znalezisk i wykopalisk zarówno z terenu samego zamku jak również miasta i okolicy. Oprócz przedmiotów codziennego użytku jak porcelana, naczynia, monety, herby, siekierka, elementy tkackie i inne, znajdują się tutaj też skamieliny morskich zwierząt (ślimaki, małże, gąbki, amonity) pochodzące między innymi z kamieni użytych do budowy zamku. Sala hutnicza z piecami Badania archeologiczne wykazały, że w Dobczycach istniały kiedyś piece hutnicze i do wypalania ceramiki. W tej sali znajduje się kilka pieców, służących do różnych celów. Odbywała się tu produkcja broni żelaznej i wypalano ceramikę. Jest też piec, który prawdopodobnie ogrzewał zamkowe pomieszczenia. Na sali zobaczycie ponadto ekspozycję metalowych naczyń i przedmiotów oraz broni (min. szable, siekiery, bagnety, dzidy), które zostały odkryte w ruinach dobczyckiego zamku. Katownia i loch Na zamku nie mogło zabraknąć katowni z katem, kościotrupa oraz narzędzi tortur z opisem męczarni, jakie groziły przestępcom i często przypadkowym nieszczęśnikom. Przykładowo za krzywoprzysięstwo i zdradę ucinano język i wyłupiano oczy. Chcecie wiedzieć więcej? Dowiecie się w zamkowej sali tortur. Sala historyczna Sala przedstawiająca historię Dobczyc. Prezentuje min. wyposażenie niemieckich żołnierzy oraz partyzantów AK (w tym broń) Izba Pamięci Narodowej im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza Duże wrażenie pomieszane ze smutkiem wywiera piwniczna sala poświęcona okresowi I i II wojny światowej, upamiętniająca ofiary z Dobczyc i tragiczne wydarzenia na tym terenie. Można tu zobaczyć dokumenty i zdjęcia z czasów wojny, wojskowe przedmioty a nawet śmigła z wojskowych samolotów rozbitych pod Dobczycami. Fragment ekspozycji poświęcono Żydom z Dobczyc. Przedstawiony jest też gen. Mieczysław Boruta – Spiechowicz, który w 1914 r. był dowódcą 11 kompanii 1 batalionu 2 pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich. Pod jego dowództwem służyli między innymi żołnierze pochodzący z Dobczyc. Hej, a może zobaczysz też na inne zamki i zabytki w Małopolsce, które opisałem: Sala tarasowa Na zamku jest też sala tarasowa służąca do organizowana uroczystości i przyjęć okolicznościowych. Niestety, na co dzień prawdopodobnie nie jest przeznaczona do zwiedzania, a przynajmniej tak było w czasie naszej wizyty. Sala była zamknięta a napis na drzwiach informował, że jest dostępna tylko dla zaproszonych gości. Studnia – spiżarnia Na górnym dziedzińcu warto zwrócić uwagę na studnię o głębokości 8 metrów. Służyła ona prawdopodobnie jako spiżarnia. Co ciekawe, studnię odkryto w 1981 r. za sprawą wstrząsów powstałych w wyniku eksplozji kruszących skały pod budowę tamy. Po krótkim odpoczynku na górnym i dolnym dziedzińcu warowni, opuszczamy zamek. Od zamku prowadzi droga-ścieżka, która wiedzie do kolejnych atrakcji turystycznych tj. skansenu, kościoła św. Jana Chrzciciela w Dobczycach a następnie do fragmentu zrekonstruowanych murów miejskich wraz z bramą wjazdową i basztą widokową. Ścieżka zatacza okrąg wokół zamkowego wzgórza wracając pod zamek. Skansen Dobczyce Po zwiedzaniu zamku przeszliśmy do niewielkiego Skansenu Budownictwa Ludowego, znajdującego się obok zamku. Wstęp na zamek i do skansenu odbywa się w ramach jednego biletu. Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach tworzony jest od 1968 r. Zobaczycie tutaj takie budynki jak: dom pogrzebowy, kuźnia, karczma z 1830 r., spichlerz zbożowy z 1863 r., piętrowy kurnik z 1890 r., dwie wozownie. W każdym z budynków znajduje się wiele eksponatów etnograficznych, przedmiotów, sprzętów. Klimat dopełniają odgłosy życia, które przed laty się w nich toczyło. Więcej przeczytasz we wpisie poświęconym skansenowi w Dobczycach. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Dobczycach Wokół zamkowego wzgórza prowadzi droga-ścieżka, która zaraz za skansenem doprowadzi nas do kościoła Jana Chrzciciela. Wzniesiony był w latach 1828-1834 na miejscu starszej świątyni. W swoim wnętrzu kościół Jana Chrzciciela skrywa min. 5 ołtarzy, XVIII-wieczne organy czy malowane na ołowiowo-cynkowej blasze stacje drogi krzyżowej z 1849 r. Obok kościoła rośnie pomnik przyrody – Lipa „Marysieńka”, stabilizowana przez liny. Warto też wspomnieć o wolnostojącej dzwonnicy z XIX wieku z trzeba dzwonami. Najstarszy z dzwonów odlano w 1504 roku. Od kościoła w dół wzgórza biegną schody prowadzące do ulicy Kazimierze Wielkiego, która doprowadzi prowadzi do centrum miasteczka. Zejdziemy tędy później, natomiast teraz idziemy dalej ścieżką prowadzącą od kościoła na południowo-wschodni róg wzgórza Starego Miasta. Baszta widokowa i średniowieczne miejskie mury Przechodzimy obok drewnianych, prywatnych zabudowań i dochodzimy do fragmentu murów miejskich z bramą wjazdową oraz baszą, na której urządzono punkt widokowy. Mury miejskie wzniesione zostały w XIV-XV wieku. Najstarszy dokument wspominający o murach to akt lokacyjny miasta z 1362 r. Mury obejmowały całe miasto mieszczące się na zamkowym wzgórzu i miały 700 metrów długości, wysokość około 5 m., zaś ich szerokość dochodziła do 2 metrów. W XIX wieku zamek i mury miasta uległy w dużej części zniszczeniu. Pozyskany z nich kamień posłużył bowiem do budowy lokalnych domów, kościoła a nawet Wałów Wiślanych w Krakowie. Na szczęście mieszkańcy Dobczyc i lokalne władze dość szybko uprzytomnili sobie, że trzeba ratować ocalałą część murów i w 1901 roku wykonano pierwszą renowację. W latach 70-tych XX wieku mury zostały naruszone przez ulewne deszcze. Wykonano wtedy tymczasowe zabezpieczenie. Może zainteresują Cię też inne zamki, które opisałem: Drugi Wawel – Zamek Królewski w Niepołomicach Biała Dama i Zamek w Dębnie Baszta – Zamek w Czchowie Zamek Tropsztyn i klątwa Inków Rekonstrukcja miejskich murów i baszty Temat renowacji murów miejskich i ich udostępnienia dla celów turystycznych powrócił w XXI w. W latach 2006-2013 wykonano szereg prac zabezpieczających i rekonstrukcyjnych, czego efektem jest dostępny dla turystów fragment zrekonstruowanych murów z basztą o wysokości prawie 13 metrów oraz bramą wjazdową na miejskie wzgórze. Na baszcie mieści się taras widokowy na jezioro Dobczyckie. Zagospodarowane zostało także otoczenie murów, wykonano iluminację nocną i ścieżki spacerowe. Opuszczamy zrekonstruowane dobczyckie miejskie mury i ścieżką wzdłuż jeziora wracamy w stronę zamku. Równolegle do ścieżki, aż do zamku, ciągnie się niski, kamienny mur. Symbolizuje on przebieg dawnych murów miejskich. W kilku miejscach mur jest zbudowany z metalowej konstrukcji, mającej bardziej unaocznić kształt murów. Spacerując podziwiamy fantastyczny widok na jezioro Dobczyckie. Docieramy do zamku a tym samym zatoczyliśmy kółko wokół wzgórza Starego Miasta. Następnie kierujemy się ponownie w stronę kościoła i wspomnianymi wcześniej schodami biegnącymi od świątyni docieramy do centrum Dobczyc ulicą Kazimierza Wielkiego. Tam robimy przystanek na lody czy inne zapiekanki. Po przekąsce wracamy do samochodu ulicą Rynek i Podgórską. Zamek Dobczyce – ile czasu trwa zwiedzanie? Zwiedzanie zajęło nam nieco ponad 4 godziny. Wam może to oczywiście zająć mniej lub więcej. Jeśli będziecie bez dzieci i postanowicie dokładnie zapoznać się z zamkiem i Dobczycami, może to być nawet całodniowa wyprawa. Jak dojechać na zamek w Dobczycach? Po przyjeździe do Dobczyc zaparkowaliśmy na dużym parkingu przy stadionie, po północnej stronie zamku. I to jest najlepsza opcja. Można też szukać miejsca parkingowego „na mieście”, ale zdecydowanie wygodniej na wspomnianym parkingu. Stąd spacerkiem weszliśmy ścieżką przez mały lasek na zamkowe wzgórze, od północnej strony. Ścieżka jest szeroka, da się wjechać dziecięcym wózkiem, aczkolwiek momentami jest stromo i wymagać to będzie nieco wysiłku. Dodatkowo bliżej zamku jest odcinek ze schodkami, po których wózek trzeba po prostu wnieść. My akurat nie mieliśmy wózka, ale widziałem na tej ścieżce rodziny z dziećmi w wózkach. Na zamkowe wzgórze można jednak dostać się też od wschodniej strony ulicami Kazimierza Wielkiego lub Przedbronie. Z dziecięcym wózkiem najwygodniej będzie wjechać drogą przez zrekonstruowaną bramą wjazdową, przy opisywanej już baszcie widokowej. Można też z ulicy Kazimierza Wielkiego wejść schodami prowadzącymi pod kościół. Lokalizację zamku w Dobczycach i opisanych obiektów możecie zobaczyć na poniższej mapie. Przy tworzeniu tego artykułu korzystałem z treści zamieszczonych na tablicach informacyjnych obiektów oraz opisów poszczególnych ekspozycji muzealnych.udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Jak cofnąć się o 100, 200 czy prawie 300 lat do tyłu by zobaczyć dawną, wiejską architekturę południowo-wschodniego terenu Małopolski? To proste. Możecie przyjechać do Szymbarku, gdzie znajduje się Skansen Wsi Pogórzańskiej im. prof. Romana Reinfussa. W skansenie prezentowana jest architektura oraz kultura ludowa charakterystyczna dla regionu Pogórza Gorlickiego. Skansen w Szymbarku – historia Był rok 1962. Jerzy Tur – Wojewódzki Konserwator Zabytków w Rzeszowie, wystąpił z propozycją zorganizowana w Szymbarku placówki muzealnej. Dalej sprawą zajął się Wydział Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej a od 1965 Powiatowy Konserwator Zabytków w Gorlicach. W planowaniu ekspozycji skansenu, który otrzymał nazwę „Ośrodek Budownictwa Ludowego w Szymbarku”, korzystano z pomocy profesora Romana Reinfussa. W 1986 r. dr Ryszard Brykowski i inż. arch. Wojciech Jankowski opracowali koncepcję zagospodarowania przestrzennego „Ośrodka Budownictwa Ludowego w Szymbarku”. W oparciu o nią rozmieszczone zostały poszczególne obiekty na terenie skansenu. Otwarcie muzeum nastąpiło 19.09.1987 roku. W dniu 27 maja 2010 roku uroczyście odsłonięto na terenie muzeum pomnik prof. Romana Rainfussa. Uczczono w ten sposób całokształt jego dokonań oraz wkład w zachowanie regionalnego dziedzictwa kulturowego. Zmieniono także nazwę skansenu w Szymbarku na „Skansen Wsi Pogórzańskiej im. prof. Romana Reinfussa”. Skansen w Szymbarku – 15 zabytkowych obiektów na 2 hektarach Skansen w Szymbarku obejmuje 15 drewnianych budynków i innych obiektów (wiatraki, piec garncarski, olejarnia, studnia, ule) rozmieszczonych na około 2 ha terenu. Liczba ta może ulec zmianie, ponieważ docelowo zaplanowano tutaj 27 obiektów. Muzeum wchodzi w skład szlaku architektury drewnianej. Przedstawiałem już kiedyś skansen w Nowym Sączu (20 hektarów, ok. 70 obiektów), w porównaniu do którego skansen w Szymbarku jest niewielki. Dla niektórych może to jednak mieć dobre strony, jak szybsze zwiedzanie czy łatwiejsze zapamiętanie tego co widzieliśmy. Najlepiej oczywiście zwiedzić obydwie placówki. Odkryjecie ciekawe rzeczy, nawet jeśli do tej pory nie interesowaliście się historią, architekturą czy kulturą ludową. Praktycznie wszystkie obiekty w skansenie oraz ich wyposażenie są oryginalne. Zrekonstruowano jedynie piec garncarski oraz przydrożny krzyż. W szymbarskim skansenie znajduje się także kolekcja młocarni oraz powozów. W okresie letnim na terenie skansenu organizowane są imprezy folklorystyczne, pokazy pracy rzemieślników, warsztaty rękodzielnicze. Przedstawię teraz kilka wybranych obiektów ze Skansenu Wsi Pogórzańskiej w Szymbarku. Spichlerz z Rożnowic To jeden z najstarszych budynków w skansenie. Pochodzi z końca XVIII wieku. Mieszczą się w nim pomieszczenia administracji skansenu. Chałupa z Moszczenicy Pochodzi z końca XIX wieku, ze średnio zamożnego gospodarstwa. Wnętrze urządzone jest w stylu lat trzydziestych XX wieku. Chałupa ma 4 pomieszczenia – sień, po lewej stronie sieni komora, po prawej stronie kuchnia a za nią izba. Chałupa z Szymbarku Najmłodszy budynek w skansenie z 1924 r. Na jej przykładzie widać zmiany w wyglądzie zewnętrznym domów, jakie zachodziły w latach 30-tych XX wieku. Jednocześnie zachowany jest tradycyjny układ wnętrz. To chałupa rzemieślnika zajmującego się obróbką drewna, z jedną izbą przeznaczoną na warsztat a drugą do mieszkania. Kuźnia z Turzy Kuźnia z końca XIX wieku. Pierwotnie należała do dworu, później funkcjonowała jako wiejski zakład usługowy. W skansenie urządzona jest w stylu kuźni pogórzańskiej z okresu międzywojennego. Widoczne wyposażenie pochodzi właśnie z lat trzydziestych i to dokładnie z tej kuźni. Stodoła z Zagórzan Jeden z najstarszych obiektów, pochodzi z końca XVIII w. Ta duża stodoła wchodziła w skład do zagrody plebańskiej, ma aż 160 m2. Wewnątrz są trzy pomieszczenia, w których znajdują się 3 scenki ekspozycji „Sztab operacji gorlickiej ? 1915” z naturalnej wielkości figurami woskowymi. Pierwsza scena przedstawia naradę sztabową oficerów wojsk sprzymierzonych przed Bitwą Gorlicką w 1915 r. Druga przedstawia konwój jeńców rosyjskich przez żołnierza z armii austro-węgierskiej. Trzecia scenka ukazuje wojskowy szpital polowy. Ekspozycja pojazdów i urządzeń rolniczych Interesująca jest też ekspozycja używanych na terenie pogórza w XIX i XX w. pojazdów konnych, głównie bryczek i powozów, ale są też sanie i wóz. Oprócz bryczek jest też pokaźna kolekcja zabytkowych urządzeń rolniczych – młocarni, wialni. Jeśli będzie zwiedzać skansen samodzielnie, nie przegapcie kilku obiektów, które znajdują się poniżej głównego poziomu skansenu i latem są ukryte za roślinnością. Widziałem jak niektórzy zwiedzający, pomimo mapki na ulotce, nie zorientowali się że coś jeszcze można zobaczyć i wracali się do wyjścia. Tymczasem za kuźnią i wiatrakami jest zejście w dolinę, gdzie znajdziecie studnię z Wójtowej, olejarnię z Gródka, piec garncarski (zrekonstruowany przez garncarza ze Stróżówki – Romana Tokarskiego) oraz chałupę dymną z Siar. Zobacz film ze zwiedzania skansenu pochodzący z kanału Działka I Ogród Naszą Pasją:   Więcej informacji i aktualności o skansenie można dowiedzieć się na stronie Muzeum w Gorlicach, którego Skansen w Szymbarku jest filią. Telefon: 18 351-10-18. Przy pracy nad wpisem korzystałem z ulotki Muzeum w Gorlicach dotyczącej Skansenu w Szymbarku oraz strony internetowej muzeum. Zapraszam też do innych artykułów na blogu: Muzeum Mleczarstwa w Królówce Kamieniołom w Żegocinie Diable Skały w Bukowcu – rezerwat przyrody Twierdza – Beluard w Rożnowie Dojazd do skansenu w Szymbarku Skansen w Szymbarku położony jest bezpośrednio przy drodze nr 28 z Grybowa do Gorlic. Jadąc przez Szymbark w stronę Gorlic po prawej stronie zobaczymy bramę wejściową do Skansenu Wsi Pogórzańskiej. Po lewej stronie drogi, naprzeciw skansenu, znajduje się parking. Skansen sąsiaduje z dwoma kościołami, z których jeden to zabytek architektury drewnianej. Obok znajduje się też Kasztel, o którym pisałem wcześniej. Dużo do zwiedzania w jednym miejscu. Skansen w Szymbarku na mapie:  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]

Sala tarasowa

Na zamku jest też sala tarasowa służąca do organizowana uroczystości i przyjęć okolicznościowych. Niestety, na co dzień prawdopodobnie nie jest przeznaczona do zwiedzania, a przynajmniej tak było w czasie naszej wizyty. Sala była zamknięta a napis na drzwiach informował, że jest dostępna tylko dla zaproszonych gości.

Studnia – spiżarnia

Na górnym dziedzińcu warto zwrócić uwagę na studnię o głębokości 8 metrów. Służyła ona prawdopodobnie jako spiżarnia. Co ciekawe, studnię odkryto w 1981 r. za sprawą wstrząsów powstałych w wyniku eksplozji kruszących skały pod budowę tamy.

Dobczyce w Małopolsce - Jezioro Dobczyckie i zapora

Zapora oraz jezioro Dobczyckie – widok z zamku Dobczyce

Po krótkim odpoczynku na górnym i dolnym dziedzińcu warowni, opuszczamy zamek. Od zamku prowadzi droga-ścieżka, która wiedzie do kolejnych atrakcji turystycznych tj. skansenu, kościoła św. Jana Chrzciciela w Dobczycach a następnie do fragmentu zrekonstruowanych murów miejskich wraz z bramą wjazdową i basztą widokową. Ścieżka zatacza okrąg wokół zamkowego wzgórza wracając pod zamek.

Skansen Dobczyce

Po zwiedzaniu zamku przeszliśmy do niewielkiego Skansenu Budownictwa Ludowego, znajdującego się obok zamku. Wstęp na zamek i do skansenu odbywa się w ramach jednego biletu. Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach tworzony jest od 1968 r.

Skansen Dobczyce w Małopolsce

Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach

Zobaczycie tutaj takie budynki jak: dom pogrzebowy, kuźnia, karczma z 1830 r., spichlerz zbożowy z 1863 r., piętrowy kurnik z 1890 r., dwie wozownie. W każdym z budynków znajduje się wiele eksponatów etnograficznych, przedmiotów, sprzętów. Klimat dopełniają odgłosy życia, które przed laty się w nich toczyło. Więcej przeczytasz we wpisie poświęconym skansenowi w Dobczycach.

Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Dobczycach

Wokół zamkowego wzgórza prowadzi droga-ścieżka, która zaraz za skansenem doprowadzi nas do kościoła Jana Chrzciciela. Wzniesiony był w latach 1828-1834 na miejscu starszej świątyni. W swoim wnętrzu kościół Jana Chrzciciela skrywa min. 5 ołtarzy, XVIII-wieczne organy czy malowane na ołowiowo-cynkowej blasze stacje drogi krzyżowej z 1849 r.

Obok kościoła rośnie pomnik przyrody – Lipa „Marysieńka”, stabilizowana przez liny. Warto też wspomnieć o wolnostojącej dzwonnicy z XIX wieku z trzeba dzwonami. Najstarszy z dzwonów odlano w 1504 roku.

Od kościoła w dół wzgórza biegną schody prowadzące do ulicy Kazimierze Wielkiego, która doprowadzi prowadzi do centrum miasteczka. Zejdziemy tędy później, natomiast teraz idziemy dalej ścieżką prowadzącą od kościoła na południowo-wschodni róg wzgórza Starego Miasta.

Zabytkowy kościół Jana Chrzciciela w Dobczycach oraz lipa Marysieńka

Kościół pw. Jana Chrzciciela i Lipa Marysieńka

Baszta widokowa i średniowieczne miejskie mury

Przechodzimy obok drewnianych, prywatnych zabudowań i dochodzimy do fragmentu murów miejskich z bramą wjazdową oraz baszą, na której urządzono punkt widokowy. Mury miejskie wzniesione zostały w XIV-XV wieku. Najstarszy dokument wspominający o murach to akt lokacyjny miasta z 1362 r. Mury obejmowały całe miasto mieszczące się na zamkowym wzgórzu i miały 700 metrów długości, wysokość około 5 m., zaś ich szerokość dochodziła do 2 metrów.

W XIX wieku zamek i mury miasta uległy w dużej części zniszczeniu. Pozyskany z nich kamień posłużył bowiem do budowy lokalnych domów, kościoła a nawet Wałów Wiślanych w Krakowie. Na szczęście mieszkańcy Dobczyc i lokalne władze dość szybko uprzytomnili sobie, że trzeba ratować ocalałą część murów i w 1901 roku wykonano pierwszą renowację. W latach 70-tych XX wieku mury zostały naruszone przez ulewne deszcze. Wykonano wtedy tymczasowe zabezpieczenie.


Może zainteresują Cię też inne zamki, które opisałem:


Rekonstrukcja miejskich murów i baszty

Temat renowacji murów miejskich i ich udostępnienia dla celów turystycznych powrócił w XXI w. W latach 2006-2013 wykonano szereg prac zabezpieczających i rekonstrukcyjnych, czego efektem jest dostępny dla turystów fragment zrekonstruowanych murów z basztą o wysokości prawie 13 metrów oraz bramą wjazdową na miejskie wzgórze. Na baszcie mieści się taras widokowy na jezioro Dobczyckie. Zagospodarowane zostało także otoczenie murów, wykonano iluminację nocną i ścieżki spacerowe.

Miejskie mury w Dobczycach

Miejskie mury w Dobczycach z basztą widokową

Opuszczamy zrekonstruowane dobczyckie miejskie mury i ścieżką wzdłuż jeziora wracamy w stronę zamku. Równolegle do ścieżki, aż do zamku, ciągnie się niski, kamienny mur. Symbolizuje on przebieg dawnych murów miejskich. W kilku miejscach mur jest zbudowany z metalowej konstrukcji, mającej bardziej unaocznić kształt murów.

Zrekonstruowana brama wjazdowa na wzgórzu Starego Miasta w Dobczycach

Dobczyce – brama wjazdowa i miejskie mury na wzgórzu Starego Miasta

Spacerując podziwiamy fantastyczny widok na jezioro Dobczyckie. Docieramy do zamku a tym samym zatoczyliśmy kółko wokół wzgórza Starego Miasta. Następnie kierujemy się ponownie w stronę kościoła i wspomnianymi wcześniej schodami biegnącymi od świątyni docieramy do centrum Dobczyc ulicą Kazimierza Wielkiego. Tam robimy przystanek na lody czy inne zapiekanki. Po przekąsce wracamy do samochodu ulicą Rynek i Podgórską.

Zamek Dobczyce – ile czasu trwa zwiedzanie?

Zwiedzanie zajęło nam nieco ponad 4 godziny. Wam może to oczywiście zająć mniej lub więcej. Jeśli będziecie bez dzieci i postanowicie dokładnie zapoznać się z zamkiem i Dobczycami, może to być nawet całodniowa wyprawa.

Jak dojechać na zamek w Dobczycach?

Po przyjeździe do Dobczyc zaparkowaliśmy na dużym parkingu przy stadionie, po północnej stronie zamku. I to jest najlepsza opcja. Można też szukać miejsca parkingowego „na mieście”, ale zdecydowanie wygodniej na wspomnianym parkingu. Stąd spacerkiem weszliśmy ścieżką przez mały lasek na zamkowe wzgórze, od północnej strony.

Ścieżka jest szeroka, da się wjechać dziecięcym wózkiem, aczkolwiek momentami jest stromo i wymagać to będzie nieco wysiłku. Dodatkowo bliżej zamku jest odcinek ze schodkami, po których wózek trzeba po prostu wnieść. My akurat nie mieliśmy wózka, ale widziałem na tej ścieżce rodziny z dziećmi w wózkach.

Na zamkowe wzgórze można jednak dostać się też od wschodniej strony ulicami Kazimierza Wielkiego lub Przedbronie. Z dziecięcym wózkiem najwygodniej będzie wjechać drogą przez zrekonstruowaną bramą wjazdową, przy opisywanej już baszcie widokowej. Można też z ulicy Kazimierza Wielkiego wejść schodami prowadzącymi pod kościół.

Lokalizację zamku w Dobczycach i opisanych obiektów możecie zobaczyć na poniższej mapie.

Zamek i Skansen w Dobczycach

ładowanie mapy - proszę czekać...

Zamek w Dobczycach: 49.877166, 20.085025
Skansen w Dobczycach: 49.877458, 20.086183
Kościół Jana Chrzciciela w Dobczycach: 49.877891, 20.087763
Parking przy stadionie w Dobczycach: 49.879846, 20.086500
Pomnik przyrody - lipa \'Marysieńka\': 49.878006, 20.088050
Miejskie mury z wieżą i bramą wjazdową: 49.876694, 20.088611
Zapora Wodna na Rabie w Dobczycach: 49.876813, 20.083416

Przy tworzeniu tego artykułu korzystałem z treści zamieszczonych na tablicach informacyjnych obiektów oraz opisów poszczególnych ekspozycji muzealnych.

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. Basia pisze:

    Uwielbiam zamki. Problem w tym że jest tyle zamków do zobaczenia a tak mało czasu niestety… Zamek w Dobczycach dopisuję do swojej listy do odwiedzenia :)