Malowniczo położony Zamek w Dobczycach

Zamek Dobczyce - Małopolska

Zamek w Dobczycach. Z tyłu po lewej Jezioro Dobczyckie.

Małe miasteczko Małopolski na południowy wschód od Krakowa skrywa zamek, malowniczo usytuowany na wzgórzu, tuż nad brzegiem Jeziora Dobczyckiego. To zamek w Dobczycach – doskonała propozycja na krótki, jednodniowy wypad. Lubię takie miejsca bo zazwyczaj nie ma natłoku turystów, co pozytywnie wpływa na komfort zwiedzania.

Zapora na Rabie, a obok Zamek Dobczyce

Naszą małą wycieczkę zaczęliśmy od zapory na rzece Rabie, której powstanie utworzyło Jezioro Dobczyckie. Zapora znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie zamku w Dobczycach. Wzniesiona została by zapobiegać powodziom a jej budowa została zakończona w 1986 roku.

Zapora w Dobczycach - widok od północnej strony

Zapora na rzece Rabie w Dobczycach widoczna od północnej strony. Po lewej stronie, za kadrem, na wzniesieniu znajduje się zamek

Nieopodal, na brzegu jeziora, można dostrzec sporą betonową budowlę, w której znajduje się ujęcie wody pitnej dla Krakowa. Z tego powodu jezioro Dobczyckie jest zamknięte dla kąpieli czy pływania.

Jezioro Dobczyckie i rzeka Raba widoczne z zapory

Widok z zapory na fragment Jeziora Dobczyckiego z jednej strony oraz rzekę Rabę z drugiej strony

Zamek Dobczyce widziany z zapory

Zapora i górujący nad nią zamek w Dobczycach

W czasie naszej wizyty przejście zaporą na drugi brzeg było niedostępne, chociaż z tego co wiem, można przechodzić. Po drugiej stronie jest spacerowy odcinek na koronie zapory. Po chwili spędzonej na zaporze i pamiątkowej fotce, ruszyliśmy na zamek.

Zamek w Dobczycach – Historia

Zamek w Dobczycach został wzniesiony prawdopodobnie w XII wieku. Od samego początku powiązany był z miastem funkcjonującym na zamkowym wzgórzu w obrębie murów zamku, o czym wspominają dokumenty z 1310 roku. Zamek stanowił obronną warownię, w której stacjonowało wojsko odpierające ataki wrogów.

Jak powstały Dobczyce? Legenda głosi, że za czasów Mieszka I rycerz Dobiesław, zwany Dobkiem, patrząc ze wzgórza na dolinę Raby powiedział do swojego syna: „Już stąd nie wyjadę Ziemko! Zostanę tu nad Rabą”. Dobek z synami założył tu osadę a jego potomkowie zwani są Dobczycami/Dobczykami.

Dobczyce pomagają Łokietkowi

W 1311 r. wybuchł bunt krakowskich mieszczan przeciwko księciu Władysławowi Łokietkowi, który schronił się w dobczyckim zamku i wydał w tym miejscu dokument nakazujący konfiskatę majątku buntowników. Pamiętając tę pomoc okazaną Łokietkowi, jego syn Władysław Wielki, powtórzył w 1362 r. lokację miasta na prawie magdeburskim i nadał przywileje mieszczanom Dobczyc.

Na zamku w 1391 r. bawiła królowa Jadwiga, a król Władysław Jagiełło odwiedził zamek w roku 1393 i 1417. Bywalcem zamku był też Jan Długosz, który tu zarówno pracował jak i uczył królewskie dzieci.

Świetność Dobczyc przypada na okres od pierwszej połowy XIV w. do pierwszej połowy XVII wieku. Dobczyce wraz z okolicznymi wioskami były wtedy dobrami królewskimi przynoszącym spore dochody. Rozwijało się rzemiosło i handel a wielu mieszkańców miasta pobierało nauki na Uniwersytecie Krakowskim.

Rekonstruować zamki czy zostawiać ruiny?

Loading ... Loading ...

Upadek Starego Miasta

Zamek i miasto ze względu na swój obronny charakter otoczone były potężnymi murami. Warownia musiała odpierać przez stulecia wiele ataków, także podczas potopu szwedzkiego. I to właśnie wojna ze Szwedami zakończyła złote czasy Dobczyc. Zamek i miasto bardzo wtedy ucierpiały. Dzieła zniszczenia dopełnił pożar w 1753 r. Wyczerpały się też możliwości rozwoju miasta w jego dotychczasowej formie – na już zdewastowanym, ufortyfikowanym wzgórzu. Zabudowa miasta przeniosła się na podnóże zamkowego wzgórza – do doliny Raby.

Zamek w Dobczycach

Zamek w Dobczycach. Widok od wschodniej strony. Po prawej, tuż przy moście, zejście w stronę zapory i parkingu oraz pod skansen w Dobczycach.

Od tej pory zamek już tylko upadał, między innymi niszczony przez poszukiwaczy skarbów, które ponoć były ukryte w zamkowych murach. Wraz z zamkiem na znaczeniu straciło również miasto Dobczyce. Dopiero w latach 60-tych XX wieku rozpoczęła się odbudowa zamku staraniami działaczy PTTK oraz mieszkańców Dobczyc. Muzeum na zamku zostało otwarte w 1963 r.

Zwiedzanie zamku w Dobczycach

Obecnie ten małopolski zamek jest częściowo odbudowany a zwiedzającym udostępniony jest fragment budowli. Do wejścia zamku wiedzie drewniany most. Za bramą zamku mieści się kasa z biletami i pamiątkami.

Kupujemy bilety i trafiamy od razu na zamkowy dziedziniec po zachodniej stronie, z widokiem na zaporę i jezioro Dobczyckie. Stąd po schodkach wchodzimy na górną część zamku z małym „dziedzińcem” ze studnią i wejściem do sal muzealnych.

Sala Władysława Kowalskiego

Zwiedzanie zaczęliśmy od sali Kowalskiego. Władysław Kowalski był zasłużonym działaczem PTTK, który stał na czele inicjatywy odbudowy zamku. Uhonorowaniem jego pracy jest umieszczenie jego nazwiska przy sali poświęconej historii zamku w Dobczycach i jego odbudowie.

Sala Władysława Kowalskiego na Zamku w Dobczycach

Sala Władysława Kowalskiego

Kaplica zamkowa

Jest to mała zamkowa kaplica z przedsionkiem, zrekonstruowana w 1962 r. Na jej miejscu znajdowała się kiedyś brama wjazdowa do zamku. W ołtarzu kaplicy znajduje się obraz przedstawiający św. Kazimierza. To kopia obrazu w ołtarzu św. Kazimierza z kościoła i klasztoru Reformatów w Krakowie. Warto wspomnieć, że św. Kazimierz Królewicz jest patronem Ziemi Dobczyckiej. W dniu 4 marca obchodzone jest w Święto Kazimierza Królewicza i możecie zawitać do Dobczyc na odpust.

Kaplica i jej przedsionek na zamku Dobczyce

Kaplica z przedsionkiem na zamku w Dobczycach

Sala kominkowa – archeologiczna

Nazwa tej sali pochodzi od zrekonstruowanego renesansowego kominka z XVI-XVII wieku, znajdującego się w jej narożniku. Jednak przede wszystkim jest to sala archeologiczna, bowiem prezentuje historię regionu od czasów sięgających 4 tyś. lat p.n.e. aż do czasów nowożytnych. W gablotach zobaczycie wiele przedmiotów pochodzących ze znalezisk i wykopalisk zarówno z terenu samego zamku jak również miasta i okolicy.

Sala kominkowa na zamku w Dobczycach

Sala kominkowa – archeologiczna na zamku w Dobczycach

Oprócz przedmiotów codziennego użytku jak porcelana, naczynia, monety, herby, siekierka, elementy tkackie i inne, znajdują się tutaj też skamieliny morskich zwierząt (ślimaki, małże, gąbki, amonity) pochodzące między innymi z kamieni użytych do budowy zamku.

Sala hutnicza z piecami

Badania archeologiczne wykazały, że w Dobczycach istniały kiedyś piece hutnicze i do wypalania ceramiki. W tej sali znajduje się kilka pieców, służących do różnych celów. Odbywała się tu produkcja broni żelaznej i wypalano ceramikę. Jest też piec, który prawdopodobnie ogrzewał zamkowe pomieszczenia.

Sala hutnicza z piecami - Zamek Dobczyce

Sala hutnicza z piecami na zamku w Dobczycach

Na sali zobaczycie ponadto ekspozycję metalowych naczyń i przedmiotów oraz broni (min. szable, siekiery, bagnety, dzidy), które zostały odkryte w ruinach dobczyckiego zamku.

Katownia i loch

Na zamku nie mogło zabraknąć katowni z katem, kościotrupa oraz narzędzi tortur z opisem męczarni, jakie groziły przestępcom i często przypadkowym nieszczęśnikom. Przykładowo za krzywoprzysięstwo i zdradę ucinano język i wyłupiano oczy. Chcecie wiedzieć więcej? Dowiecie się w zamkowej sali tortur.

Zamek Dobczyce - loch i kat

Katownia i loch na dobczyckim zamku

Sala historyczna

Sala przedstawiająca historię Dobczyc. Prezentuje min. wyposażenie niemieckich żołnierzy oraz partyzantów AK (w tym broń)

Izba Pamięci Narodowej im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza

Duże wrażenie pomieszane ze smutkiem wywiera piwniczna sala poświęcona okresowi I i II wojny światowej, upamiętniająca ofiary z Dobczyc i tragiczne wydarzenia na tym terenie. Można tu zobaczyć dokumenty i zdjęcia z czasów wojny, wojskowe przedmioty a nawet śmigła z wojskowych samolotów rozbitych pod Dobczycami. Fragment ekspozycji poświęcono Żydom z Dobczyc.

Zamek Dobczyce - Izba Pamięci Narodowej

Sala Pamięci Narodowej na Zamku w Dobczycach. Śmigło samolotu.

Przedstawiony jest też gen. Mieczysław Boruta – Spiechowicz, który w 1914 r. był dowódcą 11 kompanii 1 batalionu 2 pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich. Pod jego dowództwem służyli między innymi żołnierze pochodzący z Dobczyc.


Hej, a może zobaczysz też na inne zamki i zabytki w Małopolsce, które opisałem:

Pisałem już kiedyś o ruinach zamku w Rożnowie na wzgórzu nad Jeziorem Rożnowskim. Ma on przydomek „zamek górny”. Niecałe 1,5 km od zamku górnego jest jeszcze jeden zamek, zwany jako beluard, twierdza obronna albo po prostu dolny zamek w Rożnowie. Lata temu, gdy pierwszy raz przejeżdżałem obok zamku, nie domyślałem się że to jest faktycznie zamek. Ot, po prostu, jakaś stara budowla wystająca z ziemi.Kiedy dowiedziałem się że to zamek i nadarzyła się taka okazja, postanowiłem przyjrzeć mu się z bliska. Dolny Zamek w Rożnowie – Historia Zamek został zbudowany w 1568 roku przez Jana Amora Tarnowskiego, chociaż w sumie budowa nigdy nie została ukończona. Przerwała ją śmierć fundatora. Była to jedna z pierwszych w Polsce warownia o nowożytnej fortyfikacji obronnej, wzorująca się na włoskich fortyfikacjach. Zamek został zniszczony w XVIII wieku. Do dzisiaj przetrwał beluard, budynek z bramą wjazdową i łączący je obronny mur kurtynowy. Twierdzę wykonano z ciosanego kamienia. Podstawowy element zamku – beluard (bastion) ma ściany o grubości 3 metrów i kamienne sklepienie o grubości 1 metra. Beluard zbudowany jest na planie pięcioboku. Na jego rogach znajduje się herb fundatora – Leliwa, oraz rzeźba mężczyzny trzymającego w ręce głowę Turka. Do beluardy wchodzimy przez resztki dziedzińcowych zabudowań. Z zewnątrz wygląda dość niepozornie, zapewne z powodu wysokiego poziomu gruntu. Po wejściu do środka rozmiar pomieszczenia potrafi zadziwić. Trudno to oddać na zdjęciach, ale to jedno potężne pomieszczenie. Nie ma już śladu po drewnianej konstrukcji, które pozwalała obrońcom dostać się do strzelnic. Na blogu opisałem też inne zamki w Małopolsce: Zamek w Dębnie k. Brzeska Zamek w Nowym Sączu Ruiny zamku w Melsztynie Interesujący jest też budynek z bramą wjazdową, w którym słyszałem jakieś dziwne dźwięki dzikich zwierząt, które musiały sobie w nim gdzieś zrobić legowisko. Budynek jest większy niż się wydaje, jego wnętrze kryje tunel wjazdowy pod kątem schodzący do podnóża budowli. Zastanawia mnie to, że od południowo-wschodniej strony cały zamek jest zanurzony w ziemi, dopiero od północnej strony odsłania się lepiej pokazując swój rozmiar. Czy zapadł się w ziemię, został zasypany czy może to świadectwo tego, że nie został dokończony? Nie wiem. Wiadomo jednak, że początkowo dolny zamek w Rożnowie pełnił funkcję obronną a potem był przeznaczony na ludwisarnię (zakład brązownika odlewającego różne przedmioty min. z brązu i miedzi) oraz gorzelnię. W sąsiedztwie dolnego zamku w Rożnowie stoi zabytkowy dwór Stadnickich z XIX wieku. Ale jego już nie eksplorowałem, zresztą był za siatką i zamkniętą bramą. Za to możecie zobaczyć zdjęcie. W tekście wykorzystałem informacje zamieszczone na tablicy informacyjnej przy zamku. Zapraszam również do innych artykułów na blogu: Kościół Świerada i Benedykta w Tropiu Zdjęcia z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie Diable Skały w Bukowcu Film Ciemność w Tatrach Jak dojechać do dolnego zamku w Rożnowie Jadąc drogą krajową 75 z Nowego Sącza do Brzeska w miejscowości Wytrzyszczka (kawałek przed zamkiem w Tropsztyn w Wytrzyszcze od strony Sącza) skręcamy w drogę na Rożnów (obok przystanku autobusowego) i po około 6 km zobaczycie zamek przy drodze. Naprzeciwko zamku, po drugiej stronie szosy, znajduje się budynek straży pożarnej z charakterystyczną wieżyczką. A obok straży jest budynek z kamienia. Ciekawe czy był fragmentem starych zabudowań czy zbudowano go wykorzystując kamienie z ruin, jak to często kiedyś bywało. Zaparkować można na łące przy beluardzie, jest wjazd. Alternatywnie, jeśli jedziecie od strony Gródka nad Dunajcem, z drogi wojewódzkiej 975 skręcacie na Rożnów i Tropie. Po około 6 km skręcacie w prawo na Tropie i Witowice Dolne (przed skrzyżowaniem jest tablica). Dolny zamek w Rożnowie będzie za niecały kilometr po lewej stronie. Gdybyście zamiast skręcić na Tropie i Witowice pojechali prosto, zaraz dotarlibyście do ruin górnego zamku w Rożnowie a na końcu drogi do zapory na Dunajcu w Rożnowie. Lokalizacja dolnego zamku w Rożnowie na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Zamek Kamieniec ma bogatą historię. Odwiedzali go królowie, rysował go Jan Matejko. Właścicielem zamku był min. Aleksander Fredro, który z racji stanu zamku nie mógł na nim mieszkać, ale na bazie zamkowych historii napisał Zemstę. Początkowo na MojaMałopolska.pl miałem opisywać atrakcje turystyczne i ciekawe miejsca tylko w Małopolsce. Doszedłem jednak do wniosku, że niepotrzebnie się ograniczam. Postanowiłem w razie sposobności prezentować również atrakcje turystyczne Polski Południowej. Tym bardziej, że to po sąsiedzku, a i sama Małopolska jako kraina geograficzna obejmowała znacznie większe tereny niż obecne województwo Małopolskie. Dzisiejszy wpis jest premierowym tekstem o południu Polski, poza Małopolską definiowaną jako województwo. Zamek Kamieniec – Historia Zamek Kamieniec położony jest na granicy miejscowości Odrzykoń i Korczyna, około 7 km. na północ od Krosna na Podkarpaciu. Wzgórze zamkowe nazywano Kamieniec, stąd zamek przyjął tę nazwę. Zapewne z powodu skały, która była na wzgórzu i na niej osadzono zamek. Warownia służyła obronie szlaku handlowego na Węgry. W 1399 roku podczas objazdu południowych granic Polski na zamek zawitał król Władysław Jagiełło. Twierdzę wzniesiono zapewne za czasów Kazimierza Wielkiego. Najstarsze wzmianki o zamku pochodzą z 1348 roku i początkowo był on własnością króla. W 1396 roku król przekazał zamek rycerzowi Klemensowi z Moskorzewa herbu Pilawa za zasługi przy obronie Wilna. W późniejszym okresie rycerska rodzina Moskarzewskich, dla podkreślenia faktu że zamek Kamieniec stał się ich główną siedzibą, zmieniła nazwisko na Kamienieccy. Złote czasy zamku Kamieniec Kamienieccy dbali o warownię. Rozbudowali Zamek Wysoki, założyli kaplicę zamkową, wznieśli od wschodu Zamek Średni, Przedzamcze Zachodnie (Odrzykońskie) oraz Przedzamcze Wschodnie (Korczyńskie). W międzyczasie zamek próbowali bezskutecznie zdobyć Węgrzy. Prawnuk Klemensa Kamienieckiego – Mikołaj Kamieniecki (1460-1515) został pierwszym w Polsce hetmanem wielkim koronnym, czyli drugim (obok hetmana wielkiego litewskiego) urzędnikiem w kraju po królu. Mikołaj Kamieniecki brał udział w wielu bitwach. Szczególnie zasłynął w bitwie pod Łopusznem w 1512 roku, kiedy pokonał 24 tysiące Tatarów mając tylko 5 tysięcy kawalerzystów. W zamkowej kaplicy prawdopodobnie odprawiał msze św. Jan z Dukli (1414-1484). Natomiast w 1528 roku na zamku otrzymał schronienie wygnany z Węgier król Jan Zapolya. Tuż przed lub już po (nie jestem pewien kiedy) śmierci Mikołaja Kamienieckiego zamek w Korczynie-Odrzykoniu został podzielony między dwóch braci Kamienieckich. W roku 1530 korczyńską część zamku nabył Seweryn Boner, który dokonał kolejnej przebudowy zamku. Jego córka wyszła za Jana Firleja, wnosząc swoją część zamku do jego rodu. Drugą część zamku nabyli w 1599 r. Stadniccy, a w 1601 roku przeszła na własność Skotnickich. Inne wybrane zamki, które już opisałem: Ruiny zamku w Czorsztynie Zamek w Dębnie k. Brzeska Zamek Kmitów i Lubomirskich w Wiśniczu Spór o studnię i deszczówkę – geneza „Zemsty” A. Fredry W 1828 roku Aleksander Fredro poślubił Zofię Jabłonowską, właścicielkę połowy zamku. Studiując zamkowe dokumenty natknął się na historię zatargu Firlejów i Skotnickich. Na bazie sporu dwóch rodów napisał komedię „Zemsta”. Skotniccy z Firlejami toczyli sąsiedzkie spory, min. o korzystanie z jedynej zamkowej studni, wzajemnie sobie dokuczając. Skotniccy przebudowali dach zamku kierując deszczówkę na dziedziniec Firlejów robiąc z niego bajoro, co spowodowało spór trwający aż 30 lat. O dziwo, został on zakończony dzięki miłości ich dzieci, Zofii Skotnickiej i Mikołaja Firleja, którzy wzięli ślub w 1638 roku. No proszę, jakie życie może być zaskakujące ;) Upadek warowni Można powiedzieć, że za Skotnickich zakończyły się już złote czasy zamku Kamieniec. Przyszedł potop szwedzki i zamek w 1657 roku został podbity i zniszczony przez wojska Jerzego II Rakoczego, księcia Siedmiogrodu, który ułożył się ze Szwedami i natarł na Polskę od południa. Później zamek przechodził z rąk do rąk. Były próby jego odbudowy, ale tylko w niewielkim stopniu. Zamek popadał w ruinę. Zniszczenia dopełniła wichura w 1796 r., która zerwała dach z zamku górnego. Dach spadł na zabudowę poniżej i zniszczył część warowni. Hrabia Józef Jabłonowski, który był wtedy właścicielem zamku, przeprowadził się do dworku w Krościenku Wyżnem. W 1842 roku Seweryn Goszczyński, zainspirowany historią Jana Machnickiego, wydał poemat „Król zamczyska”. Z kolei w 1865 r. Jan Matejko zwiedził te okolice i wykonał szkice ruin. W 1831 roku w ruinach zamku zamieszkał niejaki Jan Machnicki z Dukli, który przeżywszy załamanie po upadku powstania listopadowego stał się obłąkanym królem zamczyska. Odstraszał on okoliczną ludność, która traktowała zamek jako darmowy skład materiałów budowlanych, przyczyniając się do jego niszczenia. Według zapisków, ostatni obiad/przyjęcie na zamku w jednej z zachowanych komnat wydała w 1863 r. rodzina Starowiejskich. Zamek był wtedy podzielony między dwie rodziny – Starowiejskich i Szeptyckich. Od tej pory zamek już całkowicie popadał w ruinę, chociaż jeszcze w XIX wieku gmina i konserwator zabytków próbowali zatrzymać ten proces i rozbudzić w miejscowej ludności świadomość wagi historycznej tego miejsca. Między innymi w tym celu w 1894 roku na zamku górnym ustawiono cokół z popiersiem Tadeusza Kościuszki, wykonanym przez rzeźbiarza Andrzeja Lenika. Zamek Kamieniec współcześnie W czasie I wojny światowej zamkowe wzgórze było terenem walk. Na terenie zamku do 1945 roku był nawet cmentarz wojenny, który przeniesiono w inne miejsce. Pierwsze większe prace archeologiczne i konserwatorskie podjęto dopiero w latach 50-tych XX wieku. Częściowo uzupełniono mury niektórych budynków wewnętrznych i odtworzono mury zewnętrzne zamku, aby zamknąć jego teren przed dewastacją. Obecnie zamek stanowi własność Skarbu Państwa ale od 1995 roku dzierżawi go zafascynowany zamkiem prywatny kolekcjoner z Krosna, który udostępnia zamek turystom. W 2000 roku na zamku odbyła się uroczystość wręczenia sztandaru Kamienieckich jednostce Wojska Polskiego z Rzeszowa, która przyjęła nazwę Mikołaja Kamienieckiego. Widoczne obecnie ruiny zamku Kamieniec stanowią tylko część jego pierwotnej okazałości. Dla turystów dostępny jest tylko Zamek Wschodni po stronie Korczyny. Tutaj znajduje się brama wejściowa na teren zamku, gdzie część ruin przystosowano na niewielkie muzeum, zamkową kaplicę oraz salę tortur prezentującą wymyślne przyrządy i narzędzia do zadawania cierpienia skazańcom. W Polsce tortury upowszechniły się przez wpływ prawa niemieckiego, gdzie były popularnym sposobem wyciągania zeznań i karania. Wraz z torturami upowszechniona została funkcja kata, który miał też wiele innych obowiązków min. prowadzenie domu publicznego. Kata opłacano z miejskiej kasy, nieraz otrzymywał nawet mieszkanie, ale profesja ta była jednak uznawana za hańbiącą. Zazwyczaj trudnili się nią ułaskawieni skazańcy. Do sali tortur przylega też sala, w której prowadzone są ceramiczne warsztaty twórcze. To oferta kierowana głównie do szkół i kiedy zwiedzałem zamek, na warsztatach przebywała właśnie grupa dzieci. Opisując zamek bazowałem na informacjach zamieszczonych na tablicach przy/na terenie zamku i wiadomościach przekazanych przez panią przewodnik oprowadzającą po ruinach zamku. Więcej informacji, w tym cennik i godziny otwarcia znajdziecie na stronie zamku. Polecam, warto zobaczyć. Zapraszam Cię do innych ciekawych wpisów: Muzeum Mleczarstwa w Królówce k. Bochni Film jak wybudowano kolejkę na Kasprowy Wierch Królewskie miasto Biecz – mały Kraków, który musisz zobaczyć Dojazd na zamek Kamieniec Dojechać do zamku możecie dotrzeć z kilku stron, wszystko zależy skąd jedziecie. Przykładowo będąc w Krośnie kierujecie się na ulicę Białobrzeską i podążacie nią na północ aż po ok. 7 km. zobaczycie zamek. Około 300 metrów od zamku po południowo-zachodniej stronie znajduje się płatny parking z możliwością posilenia się. Jeśli jesteście samochodem osobowym można bezpłatnie zaparkować przy kościółku po drugiej stronie drogi. Nieopodal zamku, po wschodniej stronie przy drodze 991, znajduje się Rezerwat Przyrody Porządki im. prof. Henryka Świdzińskiego. W rezerwacie można zobaczyć grupę skalnych ostańców. Rezerwatu niestety nie zwiedziłem, ale wpisuję go na listę do odwiedzenia. Poniżej lokalizacja zamku na mapie.  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Biecz to małe małopolskie miasteczko w powiecie gorlickim. Nie na darmo zwane jest małym Krakowem, perłą Podkarpacia i polskim Carcassonne. Tak się składa, że właśnie w Bieczu miałem okazję uczestniczyć w koncercie organizowanym w ramach corocznego festiwalu Emanacje. A co może zgrywać się lepiej niż stare, zabytkowe wnętrza z koncertem muzyki klasycznej? Festiwal Emanacje Na początek kilka słów o festiwalu Emanacje.  Jest on organizowany przez Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach koło Zakliczyna. Festiwal trwa od lipca do września a w jego ramach, w różnych miejscach Małopolski, odbywają się kameralne koncerty muzyki klasycznej, symfoniczne i jazzowe. Festiwal promuje muzykę, młodych artystów oraz zabytkową architekturę Małopolski, na łonie której odbywają się koncerty. Nazwa Emanacje wzięła się stąd, że kompozytor Krzysztof Penderecki, który stworzył Europejskie Centrum Muzyki, swoją karierę rozpoczął od zwycięstwa w II Konkursie Młodych Kompozytorów Związku Kompozytorów Polskich w 1959 r. Wśród zwycięskich utworów znalazła się kompozycja Pendereckiego zatytułowana „Emanacje”. Festiwalowe koncerty zwykle są bezpłatne, co często sprawia, że trudno dostać wejściówkę. Informacje o koncertach i ich miejscach można znaleźć na stronie festiwalu www.emanacje.pl. Przez tę stronę można również zarezerwować bilety na dany koncert. W zależności od koncertu i jego lokalizacji bilety mogą być dostępne przez jakiś czas od rozpoczęcia rezerwacji albo mogą rozejść się już w ciągu kilku minut. Tak więc kto pierwszy ten lepszy. Koncert w kościele klasztoru franciszkanów pw. Św Anny W tym roku 9 lipca miałem przyjemność  wziąć udział jako słuchacz w koncercie Emanacji, zorganizowanym w klasztornym kościele pw. Świętej Anny w Bieczu. Występowali na nim artyści z kameralnego zespołu Filharmonii Berlińskiej – Scharoun Ensemble Berlin oraz Studenci Letniej Akademii Muzyki. W repertuarze znalazł się między innymi fragment „Dziadka do Orzechów” Czajkowskiego. Pomysł na organizację koncertów we wnętrzach zabytków małopolskiej architektury jest świetny. Realizacja może jednak nastręczać trochę trudności. W tym przypadku przed godziną koncertu w kościele odprawiana była msza św. Jeszcze przed jej zakończeniem oczekujący na koncert zaczęli wchodzić do środka. Na koniec nabożeństwa ksiądz zaprosił wiernych na koncert i większość z nich została. Nie wiem jak to się miało do biletów. Prawdopodobnie to, czy ktoś miał wejściówkę, czy nie, przestało się liczyć. Koncert w kościele miał swój urok, jednak miał też wadę. Osobiście lubię obserwować artystów, a w sytuacji kiedy jest rząd ławek na tym samym poziomie co wykonujący, trudno o kontakt wzrokowy. To dotyczy nie tylko kościoła, ale również innych sal koncertowych, gdzie nie ma podestu dla artystów. Byłem już na kilku takich koncertach i jeśli nie ma się szczęścia siedzieć w pierwszych rzędach (często zarezerwowanych dla VIP-ów) to możemy tylko słuchać i obserwować głowy innych słuchaczy. Po części rekompensować to może zabytkowe wnętrze. Ale to tylko moje narzekanie. Na podobne koncerty warto przyjść by, jak to niektórzy mówią, „odchamić się”;) Kościół Św. Anny, w którym odbył się występ, został wzniesiony w latach 1645-1663. Część budynków klasztornych pamięta jednak czasy sprzed 1480 roku. Co ciekawe, w tym miejscu stał zamek, który został przebudowany na klasztor i kościół. Świątynia jest murowana, jednonawowa, o barokowym stylu. W głównym ołtarzu umieszczona jest scena ukrzyżowania oraz obraz św. Anny. Za ołtarzem jest druga część prezbiterium, gdzie mieści się chór zakonny. W kryptach kościoła pochowani są zakonnicy oraz poeta Wacław Potocki. Biblioteka klasztorna zawiera cenny księgozbiór zawierający woluminy aż z XV wieku. Na dziedzińcu kościoła również ciekawe rzeczy – min. stacje-kaplice Męki Pańskiej. Z kolei przed bramą po zachodniej stronie mały cmentarz wojenny nr 108, na którym spoczywa 4 żołnierzy austro-węgierskich oraz 42 żołnierzy rosyjskich. Zabytki królewskiego miasta Biecz Teraz trudno w to uwierzyć, ale do XVI w. Biecz był jednym z największych miast Polski. Było to miasto królewskie, czyli założone na ziemiach należących do króla. Początki miasta sięgają X wieku, natomiast prawa miejskie Biecz otrzymał w roku 1257. Obecnie jest to małe, urokliwe miasteczko z licznymi zabytkami. W Bieczu byliśmy późnym popołudniem i tylko przespacerowaliśmy się przez centrum. Nie wystarczyło to na bliższe poznanie miasteczka i jego zabytków, ale zrobiłem kilka zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej. Już wiem, że trzeba będzie jeszcze tu wrócić bo jest po co. Zabytki Biecza usytuowane są w pobliżu rynku. Gdziekolwiek zaparkujecie, wszędzie dojdziecie pieszo w przeciągu 10 minut. Szpital Św. Ducha Między kościołem św. Anny a rynkiem, w bocznej uliczce znajduje się budynek szpitala Św. Ducha. Został on ufundowany w 1395 roku przez królową Jadwigę. Ponieważ od Jadwigi i kolejnych królów otrzymał liczne dobra ziemskie, do XIX wieku był jednym z najlepiej uposażonych szpitali w Polsce. W 1950 r. budynek przejęło Państwo. Przez pewien czas mieścił się w nim internat. Od 1980 r. opuszczony zaczął popadać w ruinę. W 1997 r. szpital przejął Caritas. Planowane było jego odrestaurowanie, w tym celu powołana została nawet fundacja, jednak do dzisiaj budynek szpitala nadal niszczeje. Teren jest ogrodzony, zabytkowy szpital można zobaczyć tylko zza siatki. Ratusz w Bieczu Na rynku w Bieczu znajduje się ratusz z 56-metrową wieżą przypominającą latarnię morską. Przynajmniej ja mam takie skojarzenia. Ratusz postawiono w XV wieku, wieżę dobudowano w XVI w. Budynek ratusza był przebudowywany, obecny wygląd uzyskał w 1830 r. Na wieży od wschodu znajduje się zegar z XVI wieku. Ciekawostką jest 24-godzinna tarcza. Na szczycie wieży jest galeria widokowa a w podziemiach średniowieczne więzienie. Na rynku, w jego północno-wschodnim rogu, stoi zadaszona, XIX-wieczna kapliczka św. Floriana wsparta na 4 kolumnach. Jak się później okazało, przy rynku znajduje się też dom zbója Becza oraz budynek synagogi. Niestety przegapiłem je. Następną wizytę w Bieczu zaplanuję tak, by na spokojnie zwiedzić całe miasto. Mury obronne i Baszta Kowalska Biecz w czasach świetności otoczony był murem obronnym z barbakanem i 17 basztami. Za północno-zachodnią częścią rynku zachował się fragment murów z Basztą Kowalską, zwaną też Plebańską. Mieści się w niej ekspozycja muzealna. Na placu przed basztą stoi pomnik Marcina Kromera – pochodzącego z Biecza uczonego, dyplomatę i biskupa warmińskiego. Kromerówka Praktycznie naprzeciwko pomnika Kromera znajduje się Kromerówka. To mała, zabytkowa kamienica z 1519 r. należąca do Muzeum Ziemi Bieckiej, z ekspozycją dotyczącą historii miasteczka. Kolegiata – kościół pw. Bożego Ciała Parafialny kościół Bożego Ciała w Bieczu sąsiaduje z Kromerówką i Basztą Kowalską. Jest jednym z głównych zabytków późnogotyckiej architektury w Małopolsce. Ceglano-kamienna świątynia z trzema nawami otoczonymi ośmioma kaplicami. Najstarszą część stanowi prezbiterium, wzniesione w połowie XV w. Resztę dobudowano na przełomie XV i XVI wieku. Prezbiterium przyozdabia polichromia z 1905 r. autorstwa Włodzimierza Tetmajera. Do najcenniejszych zabytków należy ołtarz główny z 1604 r. zawierający włoski obraz „Zdjęcie z krzyża” z XVI w., możliwe że spod ręki samego Michała Anioła. Obok kościoła stoi dzwonnica z XVI wieku, pełniąca niegdyś również rolę baszty, a także XIX-wieczna kaplica Św. Barbary oraz plebania z XVI-XVII w. Dom z basztą – Kamienica Barianów Rokickich i Baszta Radziecka Sto metrów na południe od Baszty Kowalskiej (przy wjeździe do miasta od zachodu, obok kościoła Bożego Ciała) znajduje się piękna, renesansowa kamienica z 1523 roku. Przylega do niej baszta obronna, zwana Basztą Radziecką. To połączenie sprawiło, że w budynki określane są jako „Dom z Basztą”. W kamienicy swoją siedzibę ma Muzeum Ziemi Bieckiej. Baszta również służy celom muzealnym. Beczka na węgierskie wino Obok baszty stoi ogromna beczka, upamiętniająca kwitnący w Bieczu handel węgierskim winem. Szczyt handlu przypadał na XVI i XVII w. W ogromnych piwnicach mieścił się tutaj skład wina. Zachowana beczka pochodzi z XIX w. i ma pojemność 9000 litrów. Cmentarz wojenny nr 106 I znowu po sąsiedzku, naprzeciwko zachodniego wejścia do kościoła Bożego Ciała, znajduje się cmentarz wojenny nr 106 z okresu I wojny światowej. Położony na wzniesieniu ma tarasową budowę. W 43 zbiorowych mogiłach i 64 pojedynczych spoczywa 204 żołnierzy armii austro-węgierskiej, 182 żołnierzy armii rosyjskiej. W Bieczu znajduje się jeszcze 4 inne cmentarze wojenne, ale ten jest podobno najpiękniejszy. Na tym kończymy nasz szybki spacer po Bieczu. Jeśli ponownie tutaj zawitam, z pewnością to opiszę. Tymczasem może Wy obierzecie Biecz za cel weekendowej wyprawy? W pobliżu Biecza macie też np. Kasztel oraz Skansen w Szymbarku. We wpisie wykorzystałem wiadomości z tablic informacyjnych przy zabytkach oraz strony parafii Św. Anny. Biecz na mapie Poniżej lokalizacja Biecza na mapie, a ściślej rynek w Bieczu. Na lewo od rynku znajduje się większość tu opisanych zabytków. Na prawo przy szkole zaznaczonej na zielono jest Szpital św. Ducha a nieco dalej klasztor franciszkanów i kościół Św. Anny. Przy większym zbliżeniu mapy pojawią są opisy. udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Kolejnym zamkiem Małopolski, który koniecznie trzeba odwiedzić, jest zamek w Nowym Wiśniczu, usytuowany na zalesionym wzniesieniu. Tutaj ponoć królowa Bona dokonała iście kaskaderskiego wyczynu, którego nie powstydziłby się kinowy przebój z Hollywood. Zamek w Nowy Wiśniczu – Historia Historia zamku rozpoczyna się w II połowie XIV wieku, kiedy to Jan Kmita herbu Szreniawa zbudował niewielki zamek z jedną wieżą, otoczony palisadą i wałem ziemnym. Następni właściciele rozbudowywali budowlę o kolejne wieże i umocnienia. Istotną rolę w przekształceniu zamku w potężną warownię odegrali Piotr III Kmita oraz Piotr V. Właśnie za czasów Piotra V, wojewody krakowskiego i marszałka wielkiego koronnego, nastąpił największy rozwój zamku. Legenda o królowej Bonie Królowa Bona często gościła u Piotra Kmity, ówczesnego właściciela zamku. Na jednym z przyjęć, postanowiła objechać na osiołku po gzymsie jednej z wież. Na zdjęciu powyżej to ta wieża po lewej stronie z murkiem w górnej części. Bona wykonała swój kaskaderski wyczyn i wróciła do zabawy. Według legendy kiedy chciała się pozbyć jakiegoś przeciwnika politycznego rzucała mu wyzwanie konnej przejażdżki po murku wieży. Nikt jej nie odmawiał co kończyło się śmiercią śmiałka, ponieważ w przeciwieństwie do osłów konie bały się wysokości i zrzucały jeźdźców. W 1553 roku zamek w Nowym Wiśniczu przeszedł w ręce rodziny Barzich. Niedługo potem w 1593 r. właścicielem zamku został Sebastian Lubomirski, przejmując budowlę za długi Barzich. Lubomirski oraz jego syn Stanisław przebudowali zamek i dodali mu jeszcze więcej świetności. W 1616 r. Stanisław Lubomirski u podnóża zamku ufundował miasto Nowy Wiśnicz. Dotychczasowy Wiśnicz został przemianowany natomiast na Stary Wiśnicz. Stanisław ufundował również klasztor karmelitów bosych, znajdujący się powyżej zamku. Obecnie w budynkach klasztoru mieści się zakład karny. Wybrane inne zamki opisane na moim blogu: Zamek w Dębnie i historia Białej Damy Ruiny zamku – Baszta w Czchowie Zamek – dwór obronny w Wieruszycach Zamek w Wiśniczu – Samowystarczalna twierdza Zamek w Nowym Wiśniczu miał przetrwać nawet 3-letnie oblężenie bez konieczności kontaktowania się ze światem zewnętrznym. Jednak w 1655 roku został bez obrony zajęty przez Szwedów, którzy złupili zamek wywożąc ponoć aż 150 wozów pełnych kosztowności i dzieł sztuki. Prawdopodobnie jednak w rzeczywistości kosztowności było mniej. Z tego powodu nie możemy podziwiać prawie nic z tamtego ówczesnego wyposażenia zamku, aczkolwiek powoli kompletowane jest wyposażenie mające chociaż w części odtworzyć klimat budowli z czasów jej świetności. Niektóre eksponaty zostały w zeszłym wieku przeniesione tutaj z Wawelu. Od tamtego czasu zamek w Nowym Wiśniczu zaczął popadać w ruinę. Przez pewien czas był własnością Sanguszków, Zamoyskich i Straszewskich. W 1831 roku zamek został ostatecznie zniszczony przez pożar. Na początku XX wieku Zjednoczenie Rodowe Lubomirskich rozpoczęło odbudowę zamku, jednak wojna przerwała ich starania. Po wojnie w 1945 r. zamek przejęło państwo i odbudowało zamek. Skalę prac może zobrazować fakt, że nie było w ogóle stropów. Obecnie zamek należy do rodziny Lubomirskich a Skarb Państwa z tego co słyszałem chce odzyskać miliony włożone w odbudowę. Prace konserwacyjne trwają zresztą nadal, lochy zamku do tej pory nie są udostępnione zwiedzającym niedawno zostały udostępnione zwiedzającym. Jeszcze ich nie widziałem, będę musiał wkrótce ponownie wybrać się do zamku. Zamek w Nowym Wiśniczu – zwiedzanie i cennik Zamek w Nowym Wiśniczu można zwiedzać grupowo z przewodnikiem. Po zebraniu się grupki ludzi, o co zazwyczaj nie trudno, przewodnik oprowadza po zamku. Bilet wstępu kosztuje 25 zł, ulgowy 19 zł, dzieci w wieku do 5 lat wchodzą bezpłatnie. Za zwiedzanie podziemnej trasy trzeba uiścić dodatkową opłatę. Zamek aspiruje do miana ośrodka kulturalno-artystycznego, co w jakimś stopniu jest realizowane przez wystawy czasowe i organizację koncertów. Odwiedzając zamek jest pewne, że natrafimy na jakąś czasową ekspozycję. Obecnie na parterze zamku jest chyba już stała ekspozycja pomników papieża Jana Pawła II (kopie 1:1 pomników rozsianych po całym świecie), autorstwa słynnego prof. Czesława Dźwigaja, pochodzącego właśnie z Wiśnicza. Stałą ekspozycją są też makiety różnych polskich zamków, w tym kilka makiet przedstawiających zamek w Wiśniczu w różnych okresach. Ciekawostką jest mała komnata, w której odbywała się spowiedź. Została tak skonstruowana, że stojąc w na jednym końcu pomieszczenia, można było podsłuchiwać szept z drugiego końca. Podobno w ten sposób Kmita podsłuchiwał spowiedź swojej małżonki. Warte też zwrócenia uwagi są odkryte w kilku salach oryginalne malowidła. W największej sali na zamku, sali balowej, odbywają się obecnie koncerty i inne wydarzenia kulturalne. Sam miałem przyjemność uczestniczyć tutaj jako słuchacz koncertu muzyki klasycznej. Z tej sali jest też wyjście na balkon, z którego rozpościera się piękna panorama Nowego Wiśnicza. Wspomniałem wcześniej, że oryginalne wyposażenie zamku nie przetrwało. Odwiedziłem zamek kilka razy w przeciągu ostatnich lat i widzę, że komnaty powoli są wyposażane w meble, obrazy i inne eksponaty. Wnętrze nie wygląda już tak goło jak powiedzmy jeszcze 10 lat temu, chociaż nadal wymaga wiele pracy. W każdym razie, jeśli jeszcze tutaj nie byliście, polecam. Od kwietnia do października zamek jest czynny: Pon-Pt – 8:00-18:00 Sob-Nd i święta – 10:00-18:00 Od listopada do marca: Pon-Pt – 8:00-16:00 Sob-Nd i święta – 11:00-16:00 Aktualne informacje można znaleźć na stronie www.zamekwisnicz.pl. Podczas każdego zwiedzania ja oraz inne osoby robiły zdjęcia i było ok. Zupełnie przypadkiem, oglądając na YouTube MotoVlog Adama, trafiłem na odcinek, w którym autor odwiedził zamek w Wiśniczu. I co ciekawe, po chwili zwiedzania dostał zakaz filmowania. Moim zdaniem takie zakazy to absurd, chociaż nie do końca wiem w jakim kontekście to było, czy chodziło ogólnie o zakaz filmowania czy o nagrywanie przewodnika. Osobiście widziałem filmujące osoby, chociaż bardziej skupiały się na filmowaniu pomieszczeń po wyjściu grupy z przewodnikiem. Zainteresowani motocyklami i zamkami mogą zobaczyć ten vlog:  Inny film przedstawiający zamek w Nowym Wiśniczu: Zapraszam Cię również do innych artykułów: Kamień Grzyb niedaleko Nowego Wiśnicza Zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce odbudowany od fundamentów ze skarbem Inków w tle Osada VI Oraczy w Bochni – Park Archeologiczny Zabytkowy drewniany kościół Ducha Świętego w Chronowie Zamek w Wiśniczu – jak dojechać? Tuż powyżej zamku w odległości około 100 metrów, znajduje się drewniany dworek Koryznówka – muzeum pamiątek po Janie Matejce. Nieco wyżej położony jest zakład karny, który zajmuje budynki dawnego klasztoru karmelitów bosych. Warto też zajrzeć do muzeum w Nowym Wiśniczu, też nieopodal zamku oraz zwiedzić przepiękne centrum miasteczka. Źródło: tablice informacyjne przy zamku, publikacja Muzeum Okr. w Nowym Sączu – „Zamek w Wiśniczu”. Zobacz na mapie Zamek Kmitów i Lubomirskich w Nowym Wiśniczu: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Mógłby być perłą miasteczka i miejscem, w którym rozkwita kultura i sztuka. W ostateczności mógłby być centrum hotelowo-restauracyjnym. Niestety nie jest. Opuszczony marnieje czekając na księcia z bajki, który sypnie groszem i zbuduje tu swoje małe królestwo. Oto Pałac Dąmbskich w Wojniczu. Pałac Dąmbskich w Wojniczu i jego historia Prawdopodobnie na miejscu pałacu Dąmbskich stał wcześniej dwór właścicieli Zamościa. W nim to po Powstaniu Listopadowym spotykali się spiskowcy, wśród których byli Edward Dembowski i Jan Tyssowski oraz emisariusze Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Przygotowywano tutaj powstanie narodowe/krakowskie w 1846 roku, przez co aresztowano Władysława Dąmbskiego i osadzono w więzieniu na 2 lata. Dwór był również pomocny w okresie powstania styczniowego. Na miejscu wspomnianego pałacu w 1876 roku wybudowano Pałac Dąmbskich. Neogotycki styl pałacu Budowę zainicjował Władysław Dąmbski a pałac w stylu angielskiego neogotyku zaprojektował Karol Polityński. Budynek jest na planie wydłużonego prostokątu, dwutaktowy i podpiwniczony. Na osi frontowej fasady znajduje się ryzalit (występ w elewacji budynku, popularny w pałacach, często z wejściem) z głównym wejściem, z tyłu kolumnowy portyk – galeria z arkadami. Pałac ozdobiony jest na bocznych elewacjach neogotyckimi schodkowymi balustradami, wieżyczkami na narożnikach podpartych szkarpami w kształcie baszt zwieńczonych krenelażami, ostrołukowymi oknami oraz prostokątnymi zamkniętymi oślimi grzbietami. Dach jest dwuspadowy, kryty dachówką. Wnętrza pałacu nie widziałem, bo budynek jest niedostępny dla zwiedzających. Według opisu w holu mają znajdować się schody z ozdobną balustradą skręcone wokół toskańskiej kolumny podpierającej żeglaste sklepienie. Pomieszczenia w piwnicy i na parterze są przesklepione. Zegary słoneczne Na elewacji budynku znajdują się 3 zegary słoneczne. Elewacja nie jest w najlepszym stanie, ale wydaje mi się, że dobrze je zlokalizowałem,  Jeśli się mylę, to mnie poprawcie. Po południowej stronie budynku zauważyłem też wolnostojący zegar słoneczny. Interesujące, że w XIX wieku na dworze korzystano jeszcze ze słonecznych zegarów, chyba że pełniły bardziej funkcję ozdobną niż praktyczną. Jak ktoś jest zorientowany w temacie, proszę o wypowiedź w komentarzu. Park dworski i muszla koncertowa Dookoła dworu rozciąga się park dworski z XIX wieku, który jednak nie wygląda już jak w pierwotnym założeniu. Drzewa występujące w parku to min. dęby, lipy, iglicznia cierniowa, platany i tulipanowce. Niektóre drzewa są naprawdę potężne z imponującymi obwodami. W parku znajduje się też muszla koncertowa. Nie wiem, czy należała do pałacu czy powstała później. Pałac zmieniał swoich właścicieli. Był własnością Jordanów, po których bankructwie został przejęty przez starostwo w Brzesku. Od 1936 roku do lat powojennych działała w nim szkoła rolnicza, potem internat i przedszkole. Na początku lat 90-tych budynek został opuszczony. W 2011 roku pałac Dąmbskich wraz z 7 hektarami parku gmina Wojnicz wykupiła od starostwa Tarnów. Gmina chce wyremontować pałac i pozyskać dofinansowanie na ten cel. W 2015 roku skierowała do mieszkańców ankietę w celu skonsultowania pomysłów na wykorzystanie obiektu. Czy to się uda i samorząd przywróci pałac do życia, czas pokaże. W sąsiedztwie pałacu na terenie kompleksu parkowego znajdują się jeszcze inne budynki min. willa modernistyczna. Niedawno zbudowano też plac zabaw dla dzieci. Przy bramie wjazdowej do parku stoi neogotycka dozorcówka z 1874 roku. We wpisie wykorzystałem informacje z tablicy informacyjnej przy pałacu. Zapraszam Cię też do innych tekstów na blogu: Film o murach obronnych Tarnowa Ruiny zamku w Tarnowie na Górze Marcina Ruiny zamku Leliwitów w Melsztynie Malowana kwiatami wieś Zalipie Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach Jak dojechać do Pałacu Dąmbskich Pałac Dąmbskich w Wojniczu położony jest w południowej części miasta (ul. Konopnickiej), przy drodze Wojnicz-Zakliczyn. W Wojniczu na światłach przy rynku skręcamy na południe (na Zakliczyn/Czchów/Nowy Sącz) i pół kilometra dalej po lewej stronie zobaczymy park z pałacem w głębi. Możemy wjechać w drogę wewnętrzną i zaparkować na parkingu w parku. Lokalizacja pałacu na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Rozglądając się za kolejnym zamkiem do opisania znalazłem nowego kandydata w Rożnowie. To zamek Rożenów, a w zasadzie to co z niego pozostało. Nazwa zamku pochodzi od nazwiska jego budowniczych, jednak większość czasu był w posiadaniu innego właściciela. Historia zamku Na początku w XIII wieku znajdowała się tutaj strażnica, która była własnością rodu Gryfitów. W XIV wieku przejęli ją Rożeni (lub Rożeniowie, nie jestem pewien jaka odmiana jest poprawna). Oni to, a właściwie Piotr Rożen, w latach 1350-1370 przebudował budowlę na zamek. Zamek był zbudowany z kamienia w stylu gotyckim. Pełnił istotną rolę na szlaku handlowym Polska-Węgry. Tego szlaku też doglądała Baszta w Czchowie. Rok 1426 przyniósł zmianę właściciela. Został nim sławny Zawisza Czarny z Grabowa. W tym samym wieku zamek przeszedł następnie na własność rodziny Tarnowskich (właścicieli zamku w Tarnowie). Jan Amor Tarnowski z braku miejsca pod rozbudowę zamku postanowił wybudować drugą twierdzę – dolny zamek w Rożnowie. To przyczyniło się do opuszczenia zamku w XVII wieku. Twierdza popadła w ruinę. Obecnie zachowały się jedynie fragmenty wewnętrznej zabudowy i murów obronnych. Podobno obraz Matki Boskiej Bolesnej, który znajduje się w rożnowskim kościele, pochodzi z kaplicy zamkowej. Ruiny są dość pozarastane krzakami i chwastami, ale miłośnicy zamkowych ruin z pewnością przystaną i wybiorą się na rekonesans. W 2016 r. przejeżdżałem obok zamku i przystanąłem na ponowny rekonesans, jednak wnętrze ruin było zamknięte i prowadzone były jakieś prace. Okazało się, że to prace wykopaliskowe i renowacja obiektu. Na terenie ruin ma powstać izba kultywująca pamięć o Zawiszy Czarnym z artefaktami znalezionymi podczas wykopalisk. Przewidywane zakończenie prac będzie nawet w 2020 r. Całkiem możliwe też, że na skutek wyników badań wykopaliskowych zmieni się historia zamku. Więcej dowiecie się z poniższego filmu:   Zapraszam też do innych artykułów na blogu: Na rowerkach wodnych w Gródku nad Dunajcem Zamek Tropsztyn w Wytrzyszcze Sądecki Park Etnograficzny w Nowy Sączu – dawna polska wieś Małopolska malowana wieś Zalipie Jak dojechać do ruin zamku Rożenów Przy drodze prowadzącej z Gródka nad Dunajcem do Rożnowa znajdują się ruiny gotyckiego zamku z XIV wieku – zamku Rożenów. Ruiny położone są na wzgórzu w lesie, droga biegnie tuż przy resztkach murów. Nieopodal zamku znajduje się skrzyżowanie z drogą na Roztokę-Brzeziny, przy której znajdują się ruiny drugiego zamku, zwanego zamkiem dolnym. Jadąc dalej prosto możemy dotrzeć do Tropia, gdzie zobaczymy urokliwie położony zabytkowy kościół śś. Świerada i Benedykta. Położenie zamku na mapie:  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Małe miasteczko Małopolski na południowy wschód od Krakowa skrywa zamek, malowniczo usytuowany na wzgórzu, tuż nad brzegiem Jeziora Dobczyckiego. To zamek w Dobczycach – doskonała propozycja na krótki, jednodniowy wypad. Lubię takie miejsca bo zazwyczaj nie ma natłoku turystów, co pozytywnie wpływa na komfort zwiedzania. Zapora na Rabie, a obok Zamek Dobczyce Naszą małą wycieczkę zaczęliśmy od zapory na rzece Rabie, której powstanie utworzyło Jezioro Dobczyckie. Zapora znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie zamku w Dobczycach. Wzniesiona została by zapobiegać powodziom a jej budowa została zakończona w 1986 roku. Nieopodal, na brzegu jeziora, można dostrzec sporą betonową budowlę, w której znajduje się ujęcie wody pitnej dla Krakowa. Z tego powodu jezioro Dobczyckie jest zamknięte dla kąpieli czy pływania. W czasie naszej wizyty przejście zaporą na drugi brzeg było niedostępne, chociaż z tego co wiem, można przechodzić. Po drugiej stronie jest spacerowy odcinek na koronie zapory. Po chwili spędzonej na zaporze i pamiątkowej fotce, ruszyliśmy na zamek. Zamek w Dobczycach – Historia Zamek w Dobczycach został wzniesiony prawdopodobnie w XII wieku. Od samego początku powiązany był z miastem funkcjonującym na zamkowym wzgórzu w obrębie murów zamku, o czym wspominają dokumenty z 1310 roku. Zamek stanowił obronną warownię, w której stacjonowało wojsko odpierające ataki wrogów. Jak powstały Dobczyce? Legenda głosi, że za czasów Mieszka I rycerz Dobiesław, zwany Dobkiem, patrząc ze wzgórza na dolinę Raby powiedział do swojego syna: „Już stąd nie wyjadę Ziemko! Zostanę tu nad Rabą”. Dobek z synami założył tu osadę a jego potomkowie zwani są Dobczycami/Dobczykami. Dobczyce pomagają Łokietkowi W 1311 r. wybuchł bunt krakowskich mieszczan przeciwko księciu Władysławowi Łokietkowi, który schronił się w dobczyckim zamku i wydał w tym miejscu dokument nakazujący konfiskatę majątku buntowników. Pamiętając tę pomoc okazaną Łokietkowi, jego syn Władysław Wielki, powtórzył w 1362 r. lokację miasta na prawie magdeburskim i nadał przywileje mieszczanom Dobczyc. Na zamku w 1391 r. bawiła królowa Jadwiga, a król Władysław Jagiełło odwiedził zamek w roku 1393 i 1417. Bywalcem zamku był też Jan Długosz, który tu zarówno pracował jak i uczył królewskie dzieci. Świetność Dobczyc przypada na okres od pierwszej połowy XIV w. do pierwszej połowy XVII wieku. Dobczyce wraz z okolicznymi wioskami były wtedy dobrami królewskimi przynoszącym spore dochody. Rozwijało się rzemiosło i handel a wielu mieszkańców miasta pobierało nauki na Uniwersytecie Krakowskim. Upadek Starego Miasta Zamek i miasto ze względu na swój obronny charakter otoczone były potężnymi murami. Warownia musiała odpierać przez stulecia wiele ataków, także podczas potopu szwedzkiego. I to właśnie wojna ze Szwedami zakończyła złote czasy Dobczyc. Zamek i miasto bardzo wtedy ucierpiały. Dzieła zniszczenia dopełnił pożar w 1753 r. Wyczerpały się też możliwości rozwoju miasta w jego dotychczasowej formie – na już zdewastowanym, ufortyfikowanym wzgórzu. Zabudowa miasta przeniosła się na podnóże zamkowego wzgórza – do doliny Raby. Od tej pory zamek już tylko upadał, między innymi niszczony przez poszukiwaczy skarbów, które ponoć były ukryte w zamkowych murach. Wraz z zamkiem na znaczeniu straciło również miasto Dobczyce. Dopiero w latach 60-tych XX wieku rozpoczęła się odbudowa zamku staraniami działaczy PTTK oraz mieszkańców Dobczyc. Muzeum na zamku zostało otwarte w 1963 r. Zwiedzanie zamku w Dobczycach Obecnie ten małopolski zamek jest częściowo odbudowany a zwiedzającym udostępniony jest fragment budowli. Do wejścia zamku wiedzie drewniany most. Za bramą zamku mieści się kasa z biletami i pamiątkami. Kupujemy bilety i trafiamy od razu na zamkowy dziedziniec po zachodniej stronie, z widokiem na zaporę i jezioro Dobczyckie. Stąd po schodkach wchodzimy na górną część zamku z małym „dziedzińcem” ze studnią i wejściem do sal muzealnych. Sala Władysława Kowalskiego Zwiedzanie zaczęliśmy od sali Kowalskiego. Władysław Kowalski był zasłużonym działaczem PTTK, który stał na czele inicjatywy odbudowy zamku. Uhonorowaniem jego pracy jest umieszczenie jego nazwiska przy sali poświęconej historii zamku w Dobczycach i jego odbudowie. Kaplica zamkowa Jest to mała zamkowa kaplica z przedsionkiem, zrekonstruowana w 1962 r. Na jej miejscu znajdowała się kiedyś brama wjazdowa do zamku. W ołtarzu kaplicy znajduje się obraz przedstawiający św. Kazimierza. To kopia obrazu w ołtarzu św. Kazimierza z kościoła i klasztoru Reformatów w Krakowie. Warto wspomnieć, że św. Kazimierz Królewicz jest patronem Ziemi Dobczyckiej. W dniu 4 marca obchodzone jest w Święto Kazimierza Królewicza i możecie zawitać do Dobczyc na odpust. Sala kominkowa – archeologiczna Nazwa tej sali pochodzi od zrekonstruowanego renesansowego kominka z XVI-XVII wieku, znajdującego się w jej narożniku. Jednak przede wszystkim jest to sala archeologiczna, bowiem prezentuje historię regionu od czasów sięgających 4 tyś. lat p.n.e. aż do czasów nowożytnych. W gablotach zobaczycie wiele przedmiotów pochodzących ze znalezisk i wykopalisk zarówno z terenu samego zamku jak również miasta i okolicy. Oprócz przedmiotów codziennego użytku jak porcelana, naczynia, monety, herby, siekierka, elementy tkackie i inne, znajdują się tutaj też skamieliny morskich zwierząt (ślimaki, małże, gąbki, amonity) pochodzące między innymi z kamieni użytych do budowy zamku. Sala hutnicza z piecami Badania archeologiczne wykazały, że w Dobczycach istniały kiedyś piece hutnicze i do wypalania ceramiki. W tej sali znajduje się kilka pieców, służących do różnych celów. Odbywała się tu produkcja broni żelaznej i wypalano ceramikę. Jest też piec, który prawdopodobnie ogrzewał zamkowe pomieszczenia. Na sali zobaczycie ponadto ekspozycję metalowych naczyń i przedmiotów oraz broni (min. szable, siekiery, bagnety, dzidy), które zostały odkryte w ruinach dobczyckiego zamku. Katownia i loch Na zamku nie mogło zabraknąć katowni z katem, kościotrupa oraz narzędzi tortur z opisem męczarni, jakie groziły przestępcom i często przypadkowym nieszczęśnikom. Przykładowo za krzywoprzysięstwo i zdradę ucinano język i wyłupiano oczy. Chcecie wiedzieć więcej? Dowiecie się w zamkowej sali tortur. Sala historyczna Sala przedstawiająca historię Dobczyc. Prezentuje min. wyposażenie niemieckich żołnierzy oraz partyzantów AK (w tym broń) Izba Pamięci Narodowej im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza Duże wrażenie pomieszane ze smutkiem wywiera piwniczna sala poświęcona okresowi I i II wojny światowej, upamiętniająca ofiary z Dobczyc i tragiczne wydarzenia na tym terenie. Można tu zobaczyć dokumenty i zdjęcia z czasów wojny, wojskowe przedmioty a nawet śmigła z wojskowych samolotów rozbitych pod Dobczycami. Fragment ekspozycji poświęcono Żydom z Dobczyc. Przedstawiony jest też gen. Mieczysław Boruta – Spiechowicz, który w 1914 r. był dowódcą 11 kompanii 1 batalionu 2 pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich. Pod jego dowództwem służyli między innymi żołnierze pochodzący z Dobczyc. Hej, a może zobaczysz też na inne zamki i zabytki w Małopolsce, które opisałem: Sala tarasowa Na zamku jest też sala tarasowa służąca do organizowana uroczystości i przyjęć okolicznościowych. Niestety, na co dzień prawdopodobnie nie jest przeznaczona do zwiedzania, a przynajmniej tak było w czasie naszej wizyty. Sala była zamknięta a napis na drzwiach informował, że jest dostępna tylko dla zaproszonych gości. Studnia – spiżarnia Na górnym dziedzińcu warto zwrócić uwagę na studnię o głębokości 8 metrów. Służyła ona prawdopodobnie jako spiżarnia. Co ciekawe, studnię odkryto w 1981 r. za sprawą wstrząsów powstałych w wyniku eksplozji kruszących skały pod budowę tamy. Po krótkim odpoczynku na górnym i dolnym dziedzińcu warowni, opuszczamy zamek. Od zamku prowadzi droga-ścieżka, która wiedzie do kolejnych atrakcji turystycznych tj. skansenu, kościoła św. Jana Chrzciciela w Dobczycach a następnie do fragmentu zrekonstruowanych murów miejskich wraz z bramą wjazdową i basztą widokową. Ścieżka zatacza okrąg wokół zamkowego wzgórza wracając pod zamek. Skansen Dobczyce Po zwiedzaniu zamku przeszliśmy do niewielkiego Skansenu Budownictwa Ludowego, znajdującego się obok zamku. Wstęp na zamek i do skansenu odbywa się w ramach jednego biletu. Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach tworzony jest od 1968 r. Zobaczycie tutaj takie budynki jak: dom pogrzebowy, kuźnia, karczma z 1830 r., spichlerz zbożowy z 1863 r., piętrowy kurnik z 1890 r., dwie wozownie. W każdym z budynków znajduje się wiele eksponatów etnograficznych, przedmiotów, sprzętów. Klimat dopełniają odgłosy życia, które przed laty się w nich toczyło. Więcej przeczytasz we wpisie poświęconym skansenowi w Dobczycach. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Dobczycach Wokół zamkowego wzgórza prowadzi droga-ścieżka, która zaraz za skansenem doprowadzi nas do kościoła Jana Chrzciciela. Wzniesiony był w latach 1828-1834 na miejscu starszej świątyni. W swoim wnętrzu kościół Jana Chrzciciela skrywa min. 5 ołtarzy, XVIII-wieczne organy czy malowane na ołowiowo-cynkowej blasze stacje drogi krzyżowej z 1849 r. Obok kościoła rośnie pomnik przyrody – Lipa „Marysieńka”, stabilizowana przez liny. Warto też wspomnieć o wolnostojącej dzwonnicy z XIX wieku z trzeba dzwonami. Najstarszy z dzwonów odlano w 1504 roku. Od kościoła w dół wzgórza biegną schody prowadzące do ulicy Kazimierze Wielkiego, która doprowadzi prowadzi do centrum miasteczka. Zejdziemy tędy później, natomiast teraz idziemy dalej ścieżką prowadzącą od kościoła na południowo-wschodni róg wzgórza Starego Miasta. Baszta widokowa i średniowieczne miejskie mury Przechodzimy obok drewnianych, prywatnych zabudowań i dochodzimy do fragmentu murów miejskich z bramą wjazdową oraz baszą, na której urządzono punkt widokowy. Mury miejskie wzniesione zostały w XIV-XV wieku. Najstarszy dokument wspominający o murach to akt lokacyjny miasta z 1362 r. Mury obejmowały całe miasto mieszczące się na zamkowym wzgórzu i miały 700 metrów długości, wysokość około 5 m., zaś ich szerokość dochodziła do 2 metrów. W XIX wieku zamek i mury miasta uległy w dużej części zniszczeniu. Pozyskany z nich kamień posłużył bowiem do budowy lokalnych domów, kościoła a nawet Wałów Wiślanych w Krakowie. Na szczęście mieszkańcy Dobczyc i lokalne władze dość szybko uprzytomnili sobie, że trzeba ratować ocalałą część murów i w 1901 roku wykonano pierwszą renowację. W latach 70-tych XX wieku mury zostały naruszone przez ulewne deszcze. Wykonano wtedy tymczasowe zabezpieczenie. Może zainteresują Cię też inne zamki, które opisałem: Drugi Wawel – Zamek Królewski w Niepołomicach Biała Dama i Zamek w Dębnie Baszta – Zamek w Czchowie Zamek Tropsztyn i klątwa Inków Rekonstrukcja miejskich murów i baszty Temat renowacji murów miejskich i ich udostępnienia dla celów turystycznych powrócił w XXI w. W latach 2006-2013 wykonano szereg prac zabezpieczających i rekonstrukcyjnych, czego efektem jest dostępny dla turystów fragment zrekonstruowanych murów z basztą o wysokości prawie 13 metrów oraz bramą wjazdową na miejskie wzgórze. Na baszcie mieści się taras widokowy na jezioro Dobczyckie. Zagospodarowane zostało także otoczenie murów, wykonano iluminację nocną i ścieżki spacerowe. Opuszczamy zrekonstruowane dobczyckie miejskie mury i ścieżką wzdłuż jeziora wracamy w stronę zamku. Równolegle do ścieżki, aż do zamku, ciągnie się niski, kamienny mur. Symbolizuje on przebieg dawnych murów miejskich. W kilku miejscach mur jest zbudowany z metalowej konstrukcji, mającej bardziej unaocznić kształt murów. Spacerując podziwiamy fantastyczny widok na jezioro Dobczyckie. Docieramy do zamku a tym samym zatoczyliśmy kółko wokół wzgórza Starego Miasta. Następnie kierujemy się ponownie w stronę kościoła i wspomnianymi wcześniej schodami biegnącymi od świątyni docieramy do centrum Dobczyc ulicą Kazimierza Wielkiego. Tam robimy przystanek na lody czy inne zapiekanki. Po przekąsce wracamy do samochodu ulicą Rynek i Podgórską. Zamek Dobczyce – ile czasu trwa zwiedzanie? Zwiedzanie zajęło nam nieco ponad 4 godziny. Wam może to oczywiście zająć mniej lub więcej. Jeśli będziecie bez dzieci i postanowicie dokładnie zapoznać się z zamkiem i Dobczycami, może to być nawet całodniowa wyprawa. Jak dojechać na zamek w Dobczycach? Po przyjeździe do Dobczyc zaparkowaliśmy na dużym parkingu przy stadionie, po północnej stronie zamku. I to jest najlepsza opcja. Można też szukać miejsca parkingowego „na mieście”, ale zdecydowanie wygodniej na wspomnianym parkingu. Stąd spacerkiem weszliśmy ścieżką przez mały lasek na zamkowe wzgórze, od północnej strony. Ścieżka jest szeroka, da się wjechać dziecięcym wózkiem, aczkolwiek momentami jest stromo i wymagać to będzie nieco wysiłku. Dodatkowo bliżej zamku jest odcinek ze schodkami, po których wózek trzeba po prostu wnieść. My akurat nie mieliśmy wózka, ale widziałem na tej ścieżce rodziny z dziećmi w wózkach. Na zamkowe wzgórze można jednak dostać się też od wschodniej strony ulicami Kazimierza Wielkiego lub Przedbronie. Z dziecięcym wózkiem najwygodniej będzie wjechać drogą przez zrekonstruowaną bramą wjazdową, przy opisywanej już baszcie widokowej. Można też z ulicy Kazimierza Wielkiego wejść schodami prowadzącymi pod kościół. Lokalizację zamku w Dobczycach i opisanych obiektów możecie zobaczyć na poniższej mapie. Przy tworzeniu tego artykułu korzystałem z treści zamieszczonych na tablicach informacyjnych obiektów oraz opisów poszczególnych ekspozycji muzealnych.udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Na wzgórzu niedaleko Zakliczyna można zobaczyć zamek w Melsztynie, a w zasadzie ruiny zamku Leliwitów. Pozostałości zamku wznoszą się dumnie na melsztyńskim wzgórzu, z którego podziwiać można malowniczy krajobraz doliny Dunajca. Zamek w Melsztynie – Historia Zamek został wzniesiony w latach 1340-1354 przez kasztelana krakowskiego Spycmira herbu Leliwa. Początkowo pełnił funkcję rycerskiej rezydencji i zajmował południowo-wschodnią część obecnego terenu zamku. Kilkadziesiąt lat później wybudowano basztę mieszkalno-obronną tzw. „donżon”, oraz mur łączący ją z dotychczasowym zamkiem. To właśnie resztki tej wieży zachowały się do dzisiaj. W roku 1511 Jan Melsztyński sprzedał zamek, z okalającymi go dobrami, Mikołajowi Jordanowi – kasztelanowi wiślickiemu z Myślenic. Jordanowie jeszcze bardziej rozbudowali zamek o dwukondygnacyjną budowlę reprezentacyjno-mieszkalną ze strzelnicami, cysternę na wodę opadową oraz zabudowania gospodarcze takie jak sklepy, piekarnię, stajnie, łaźnię i drewniany dom. W 1597 roku zamek Melsztyn przeszedł w ręce córek Wawrzyńca Spytka Jordana – Barbary i Magdaleny. Ich małżeństwa doprowadziły do przejścia zamku w ręce rodu Tarłów. W 1744 r. po śmierci Jana Tarło, zamek odziedziczyli Stanisław i Maciej Lanckorońscy. W 1771 r. został zdobyty i spalony przez wojska rosyjskie podczas Konfederacji Barskiej. Od tej pory zamek w Melsztynie popadał już tylko w ruinę. W latach 1789-1796 Antoni Lanckoroński podjął się budowy kościoła w Domosławicach. Materiał na budowę pochodził ze zrujnowanego zamku. Jeszcze tylko Karol Lanckoroński próbował później ratować zamek Melsztyn, jednak jego działania spowodowały zatracenie pierwotnego wyglądu budowli. W 1885 r. zbudował też przy ruinach schronisko dla turystów. Rok później Lanckorońscy przestali być właścicielami zamku. Inne zamki, które zwiedziłem i opisałem na blogu: Zamek królewski w Nowym Sączu Ruiny zamku Rożenów w Rożnowie Zamek w Nowym Wiśniczu Zamek Dobczyce nad Jeziorem Dobczyckim O późniejszych właścicielach nie ma zbyt wiele informacji. Schronisko dla turystów zostało zniszczone w czasie I wojny światowej. Po II wojnie światowej zamek przejęło Nadleśnictwo Brzesko. W 2008 r. zamek został oddany w użytkowanie Urzędowi Miasta i Gminy Zakliczyn. Zamek Leliwitów w Melsztynie obecnie W czasach świetności zamek składał się z kwadratowej wieży, budynków mieszkalnych, kaplicy zamkowej, stajni oraz otaczających wzgórze murów obronnych z bramą. Obecnie widoczne są tylko pozostałości zamku – trzy ściany wieży, dziura w ziemi po zbiorniku na wodę oraz dolne partie murów obronnych z otworami strzelniczymi. Na południowo-wschodnim cyplu są resztki piwnic. Przez korony drzew rozpościera się stąd widok na Dunajec i most prowadzący do Melsztyna. W 2010 roku zabezpieczono ruiny przed dalszym niszczeniem oraz zamontowano nocne oświetlenie. Pojawiła się też tabliczka zakazująca podejścia do wieży. Ostatnio jak byłem tabliczka z zakazem zniknęła. Z powodu stromych stoków dostanie się pod same mury było do niedawna dość trudne. W ostatnim czasie zrobiono jednak lepsze podejście oraz drewnianą barierkę co znacznie ułatwia sprawę. Za zwiedzanie nie ma żadnych opłat, ruiny są ogólnodostępne. W sąsiedztwie ruin zainstalowano też drewniany stół z ławkami. Można spocząć i zorganizować sobie biwak. Historię zamku zaczerpnąłem z tablic informacyjnych obok obiektu. Od kiedy przy ruinach zamontowano oświetlenie myślałem o zrobieniu wieczornych zdjęć zamku. Dla poniższych fotografii przyjechałem tutaj specjalnie po zachodzie słońca. Ściemniało się coraz bardziej a oświetlenie się nie włączało. Już miałem obawy, że będzie zbyt ciemno i niebo wyjdzie czarne. Na szczęście lampy w końcu zajarzyły i udało się zrealizować plan. Dojazd do zamku Melsztyn leży na trasie Nowy Sącz – Czchów – Jurków – Melsztyn – Wojnicz – Tarnów (Droga nr 980). Ruiny położone są na melsztyńskim wzgórzu i można je dostrzec jadąc drogą Nowy Sącz-Tarnów, chociaż w zależności od pory roku może to być mniej lub bardziej trudne. Latem korony drzew mogą zakrywać ruiny. W Melsztynie należy skręcić w drogę prowadzącą na Dębno. Wskazuje na nią również znak informujący o ruinach. (Jeżeli z kolei jedziesz drogą E4 Kraków – Tarnów, do Melsztyna dojedziesz skręcając w Dębnie na Melsztyn – około 16 km, lub w Wojniczu na Zakliczyn). Po mniej więcej 300 metrach skręcamy w lewo w wąską, boczną asfaltową drogę pnącą się pod górę. Przed szczytem po lewej stronie dostrzeżemy tabliczkę wskazującą na polną dróżkę prowadzącą do zamku. Tutaj musimy zostawić samochód (aczkolwiek nie ma tu parkingu) i resztę przejść pieszo. Lepiej jednak zaparkować u podnóża góry na parkingu przy restauracji Podzamcze i wspiąć się pod zamek ścieżką przez las. Jadąc dalej asfaltową drogą prowadzącą na zamkowe wzgórze (na mapie to ta wąska biała droga, później zmienia się w przerywaną linię, ale to wciąż asfaltówka) będziemy mogli podziwiać piękną panoramę Dunajca. Droga będzie prowadzić na zboczu góry. Zachęcam do przejażdżki, bo naprawdę warto. Tą trasą można też dojechać do klimatycznego cmentarza wojskowego w Czarnym Lesie. A poza tym, skoro jesteśmy w Melsztynie, to czemu nie zahaczyć o Zamek – Basztę w Czchowie, zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce lub zamek w Dębnie? Takie atrakcje mamy w zasięgu 16 km. Zapraszam też do innych wpisów na blogu: Jak wygląda życie pustelnika z Melsztyna? Co zobaczysz w Muzeum Stanisława Fischera w Bochni? Rezerwat przyrody Diable Skały w Bukowcu Lokalizacja zamku na mapie:  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]

Sala tarasowa

Na zamku jest też sala tarasowa służąca do organizowana uroczystości i przyjęć okolicznościowych. Niestety, na co dzień prawdopodobnie nie jest przeznaczona do zwiedzania, a przynajmniej tak było w czasie naszej wizyty. Sala była zamknięta a napis na drzwiach informował, że jest dostępna tylko dla zaproszonych gości.

Studnia – spiżarnia

Na górnym dziedzińcu warto zwrócić uwagę na studnię o głębokości 8 metrów. Służyła ona prawdopodobnie jako spiżarnia. Co ciekawe, studnię odkryto w 1981 r. za sprawą wstrząsów powstałych w wyniku eksplozji kruszących skały pod budowę tamy.

Dobczyce w Małopolsce - Jezioro Dobczyckie i zapora

Zapora oraz jezioro Dobczyckie – widok z zamku Dobczyce

Po krótkim odpoczynku na górnym i dolnym dziedzińcu warowni, opuszczamy zamek. Od zamku prowadzi droga-ścieżka, która wiedzie do kolejnych atrakcji turystycznych tj. skansenu, kościoła św. Jana Chrzciciela w Dobczycach a następnie do fragmentu zrekonstruowanych murów miejskich wraz z bramą wjazdową i basztą widokową. Ścieżka zatacza okrąg wokół zamkowego wzgórza wracając pod zamek.

Skansen Dobczyce

Po zwiedzaniu zamku przeszliśmy do niewielkiego Skansenu Budownictwa Ludowego, znajdującego się obok zamku. Wstęp na zamek i do skansenu odbywa się w ramach jednego biletu. Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach tworzony jest od 1968 r.

Skansen Dobczyce w Małopolsce

Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach

Zobaczycie tutaj takie budynki jak: dom pogrzebowy, kuźnia, karczma z 1830 r., spichlerz zbożowy z 1863 r., piętrowy kurnik z 1890 r., dwie wozownie. W każdym z budynków znajduje się wiele eksponatów etnograficznych, przedmiotów, sprzętów. Klimat dopełniają odgłosy życia, które przed laty się w nich toczyło. Więcej przeczytasz we wpisie poświęconym skansenowi w Dobczycach.

Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Dobczycach

Wokół zamkowego wzgórza prowadzi droga-ścieżka, która zaraz za skansenem doprowadzi nas do kościoła Jana Chrzciciela. Wzniesiony był w latach 1828-1834 na miejscu starszej świątyni. W swoim wnętrzu kościół Jana Chrzciciela skrywa min. 5 ołtarzy, XVIII-wieczne organy czy malowane na ołowiowo-cynkowej blasze stacje drogi krzyżowej z 1849 r.

Obok kościoła rośnie pomnik przyrody – Lipa „Marysieńka”, stabilizowana przez liny. Warto też wspomnieć o wolnostojącej dzwonnicy z XIX wieku z trzeba dzwonami. Najstarszy z dzwonów odlano w 1504 roku.

Od kościoła w dół wzgórza biegną schody prowadzące do ulicy Kazimierze Wielkiego, która doprowadzi prowadzi do centrum miasteczka. Zejdziemy tędy później, natomiast teraz idziemy dalej ścieżką prowadzącą od kościoła na południowo-wschodni róg wzgórza Starego Miasta.

Zabytkowy kościół Jana Chrzciciela w Dobczycach oraz lipa Marysieńka

Kościół pw. Jana Chrzciciela i Lipa Marysieńka

Baszta widokowa i średniowieczne miejskie mury

Przechodzimy obok drewnianych, prywatnych zabudowań i dochodzimy do fragmentu murów miejskich z bramą wjazdową oraz baszą, na której urządzono punkt widokowy. Mury miejskie wzniesione zostały w XIV-XV wieku. Najstarszy dokument wspominający o murach to akt lokacyjny miasta z 1362 r. Mury obejmowały całe miasto mieszczące się na zamkowym wzgórzu i miały 700 metrów długości, wysokość około 5 m., zaś ich szerokość dochodziła do 2 metrów.

W XIX wieku zamek i mury miasta uległy w dużej części zniszczeniu. Pozyskany z nich kamień posłużył bowiem do budowy lokalnych domów, kościoła a nawet Wałów Wiślanych w Krakowie. Na szczęście mieszkańcy Dobczyc i lokalne władze dość szybko uprzytomnili sobie, że trzeba ratować ocalałą część murów i w 1901 roku wykonano pierwszą renowację. W latach 70-tych XX wieku mury zostały naruszone przez ulewne deszcze. Wykonano wtedy tymczasowe zabezpieczenie.


Może zainteresują Cię też inne zamki, które opisałem:


Rekonstrukcja miejskich murów i baszty

Temat renowacji murów miejskich i ich udostępnienia dla celów turystycznych powrócił w XXI w. W latach 2006-2013 wykonano szereg prac zabezpieczających i rekonstrukcyjnych, czego efektem jest dostępny dla turystów fragment zrekonstruowanych murów z basztą o wysokości prawie 13 metrów oraz bramą wjazdową na miejskie wzgórze. Na baszcie mieści się taras widokowy na jezioro Dobczyckie. Zagospodarowane zostało także otoczenie murów, wykonano iluminację nocną i ścieżki spacerowe.

Miejskie mury w Dobczycach

Miejskie mury w Dobczycach z basztą widokową

Opuszczamy zrekonstruowane dobczyckie miejskie mury i ścieżką wzdłuż jeziora wracamy w stronę zamku. Równolegle do ścieżki, aż do zamku, ciągnie się niski, kamienny mur. Symbolizuje on przebieg dawnych murów miejskich. W kilku miejscach mur jest zbudowany z metalowej konstrukcji, mającej bardziej unaocznić kształt murów.

Zrekonstruowana brama wjazdowa na wzgórzu Starego Miasta w Dobczycach

Dobczyce – brama wjazdowa i miejskie mury na wzgórzu Starego Miasta

Spacerując podziwiamy fantastyczny widok na jezioro Dobczyckie. Docieramy do zamku a tym samym zatoczyliśmy kółko wokół wzgórza Starego Miasta. Następnie kierujemy się ponownie w stronę kościoła i wspomnianymi wcześniej schodami biegnącymi od świątyni docieramy do centrum Dobczyc ulicą Kazimierza Wielkiego. Tam robimy przystanek na lody czy inne zapiekanki. Po przekąsce wracamy do samochodu ulicą Rynek i Podgórską.

Zamek Dobczyce – ile czasu trwa zwiedzanie?

Zwiedzanie zajęło nam nieco ponad 4 godziny. Wam może to oczywiście zająć mniej lub więcej. Jeśli będziecie bez dzieci i postanowicie dokładnie zapoznać się z zamkiem i Dobczycami, może to być nawet całodniowa wyprawa.

Jak dojechać na zamek w Dobczycach?

Po przyjeździe do Dobczyc zaparkowaliśmy na dużym parkingu przy stadionie, po północnej stronie zamku. I to jest najlepsza opcja. Można też szukać miejsca parkingowego „na mieście”, ale zdecydowanie wygodniej na wspomnianym parkingu. Stąd spacerkiem weszliśmy ścieżką przez mały lasek na zamkowe wzgórze, od północnej strony.

Ścieżka jest szeroka, da się wjechać dziecięcym wózkiem, aczkolwiek momentami jest stromo i wymagać to będzie nieco wysiłku. Dodatkowo bliżej zamku jest odcinek ze schodkami, po których wózek trzeba po prostu wnieść. My akurat nie mieliśmy wózka, ale widziałem na tej ścieżce rodziny z dziećmi w wózkach.

Na zamkowe wzgórze można jednak dostać się też od wschodniej strony ulicami Kazimierza Wielkiego lub Przedbronie. Z dziecięcym wózkiem najwygodniej będzie wjechać drogą przez zrekonstruowaną bramą wjazdową, przy opisywanej już baszcie widokowej. Można też z ulicy Kazimierza Wielkiego wejść schodami prowadzącymi pod kościół.

Lokalizację zamku w Dobczycach i opisanych obiektów możecie zobaczyć na poniższej mapie.

Zamek i Skansen w Dobczycach

ładowanie mapy - proszę czekać...

Zamek w Dobczycach: 49.877166, 20.085025
Skansen w Dobczycach: 49.877458, 20.086183
Kościół Jana Chrzciciela w Dobczycach: 49.877891, 20.087763
Parking przy stadionie w Dobczycach: 49.879846, 20.086500
Pomnik przyrody - lipa \'Marysieńka\': 49.878006, 20.088050
Miejskie mury z wieżą i bramą wjazdową: 49.876694, 20.088611
Zapora Wodna na Rabie w Dobczycach: 49.876813, 20.083416

Przy tworzeniu tego artykułu korzystałem z treści zamieszczonych na tablicach informacyjnych obiektów oraz opisów poszczególnych ekspozycji muzealnych.

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. Basia pisze:

    Uwielbiam zamki. Problem w tym że jest tyle zamków do zobaczenia a tak mało czasu niestety… Zamek w Dobczycach dopisuję do swojej listy do odwiedzenia :)