r e k l a m a

Malowniczo położony Zamek w Dobczycach

Zamek Dobczyce - Małopolska

Zamek w Dobczycach. Z tyłu po lewej Jezioro Dobczyckie.

Małe miasteczko Małopolski na południowy wschód od Krakowa skrywa zamek, malowniczo usytuowany na wzgórzu, tuż nad brzegiem Jeziora Dobczyckiego. To zamek w Dobczycach – doskonała propozycja na krótki, jednodniowy wypad. Lubię takie miejsca bo zazwyczaj nie ma natłoku turystów, co pozytywnie wpływa na komfort zwiedzania.

Zapora na Rabie, a obok Zamek Dobczyce

Naszą małą wycieczkę zaczęliśmy od zapory na rzece Rabie, której powstanie utworzyło Jezioro Dobczyckie. Zapora znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie zamku w Dobczycach. Wzniesiona została by zapobiegać powodziom a jej budowa została zakończona w 1986 roku.

Zapora w Dobczycach - widok od północnej strony

Zapora na rzece Rabie w Dobczycach widoczna od północnej strony. Po lewej stronie, za kadrem, na wzniesieniu znajduje się zamek

r e k l a m a

Nieopodal, na brzegu jeziora, można dostrzec sporą betonową budowlę, w której znajduje się ujęcie wody pitnej dla Krakowa. Z tego powodu jezioro Dobczyckie jest zamknięte dla kąpieli czy pływania.

Jezioro Dobczyckie i rzeka Raba widoczne z zapory

Widok z zapory na fragment Jeziora Dobczyckiego z jednej strony oraz rzekę Rabę z drugiej strony

Zamek Dobczyce widziany z zapory

Zapora i górujący nad nią zamek w Dobczycach

W czasie naszej wizyty przejście zaporą na drugi brzeg było niedostępne, chociaż z tego co wiem, można przechodzić. Po drugiej stronie jest spacerowy odcinek na koronie zapory. Po chwili spędzonej na zaporze i pamiątkowej fotce, ruszyliśmy na zamek.

Zamek w Dobczycach – Historia

Zamek w Dobczycach został wzniesiony prawdopodobnie w XII wieku. Od samego początku powiązany był z miastem funkcjonującym na zamkowym wzgórzu w obrębie murów zamku, o czym wspominają dokumenty z 1310 roku. Zamek stanowił obronną warownię, w której stacjonowało wojsko odpierające ataki wrogów.

Jak powstały Dobczyce? Legenda głosi, że za czasów Mieszka I rycerz Dobiesław, zwany Dobkiem, patrząc ze wzgórza na dolinę Raby powiedział do swojego syna: „Już stąd nie wyjadę Ziemko! Zostanę tu nad Rabą”. Dobek z synami założył tu osadę a jego potomkowie zwani są Dobczycami/Dobczykami.

Dobczyce pomagają Łokietkowi

W 1311 r. wybuchł bunt krakowskich mieszczan przeciwko księciu Władysławowi Łokietkowi, który schronił się w dobczyckim zamku i wydał w tym miejscu dokument nakazujący konfiskatę majątku buntowników. Pamiętając tę pomoc okazaną Łokietkowi, jego syn Władysław Wielki, powtórzył w 1362 r. lokację miasta na prawie magdeburskim i nadał przywileje mieszczanom Dobczyc.

Na zamku w 1391 r. bawiła królowa Jadwiga, a król Władysław Jagiełło odwiedził zamek w roku 1393 i 1417. Bywalcem zamku był też Jan Długosz, który tu zarówno pracował jak i uczył królewskie dzieci.

Świetność Dobczyc przypada na okres od pierwszej połowy XIV w. do pierwszej połowy XVII wieku. Dobczyce wraz z okolicznymi wioskami były wtedy dobrami królewskimi przynoszącym spore dochody. Rozwijało się rzemiosło i handel a wielu mieszkańców miasta pobierało nauki na Uniwersytecie Krakowskim.

r e k l a m a

Rekonstruować zamki czy zostawiać ruiny?

Loading ... Loading ...

Upadek Starego Miasta

Zamek i miasto ze względu na swój obronny charakter otoczone były potężnymi murami. Warownia musiała odpierać przez stulecia wiele ataków, także podczas potopu szwedzkiego. I to właśnie wojna ze Szwedami zakończyła złote czasy Dobczyc. Zamek i miasto bardzo wtedy ucierpiały. Dzieła zniszczenia dopełnił pożar w 1753 r. Wyczerpały się też możliwości rozwoju miasta w jego dotychczasowej formie – na już zdewastowanym, ufortyfikowanym wzgórzu. Zabudowa miasta przeniosła się na podnóże zamkowego wzgórza – do doliny Raby.

Zamek w Dobczycach

Zamek w Dobczycach. Widok od wschodniej strony. Po prawej, tuż przy moście, zejście w stronę zapory i parkingu oraz pod skansen w Dobczycach.

Od tej pory zamek już tylko upadał, między innymi niszczony przez poszukiwaczy skarbów, które ponoć były ukryte w zamkowych murach. Wraz z zamkiem na znaczeniu straciło również miasto Dobczyce. Dopiero w latach 60-tych XX wieku rozpoczęła się odbudowa zamku staraniami działaczy PTTK oraz mieszkańców Dobczyc. Muzeum na zamku zostało otwarte w 1963 r.

Zwiedzanie zamku w Dobczycach

Obecnie ten małopolski zamek jest częściowo odbudowany a zwiedzającym udostępniony jest fragment budowli. Do wejścia zamku wiedzie drewniany most. Za bramą zamku mieści się kasa z biletami i pamiątkami.

Kupujemy bilety i trafiamy od razu na zamkowy dziedziniec po zachodniej stronie, z widokiem na zaporę i jezioro Dobczyckie. Stąd po schodkach wchodzimy na górną część zamku z małym „dziedzińcem” ze studnią i wejściem do sal muzealnych.

Sala Władysława Kowalskiego

Zwiedzanie zaczęliśmy od sali Kowalskiego. Władysław Kowalski był zasłużonym działaczem PTTK, który stał na czele inicjatywy odbudowy zamku. Uhonorowaniem jego pracy jest umieszczenie jego nazwiska przy sali poświęconej historii zamku w Dobczycach i jego odbudowie.

Sala Władysława Kowalskiego na Zamku w Dobczycach

Sala Władysława Kowalskiego

Kaplica zamkowa

Jest to mała zamkowa kaplica z przedsionkiem, zrekonstruowana w 1962 r. Na jej miejscu znajdowała się kiedyś brama wjazdowa do zamku. W ołtarzu kaplicy znajduje się obraz przedstawiający św. Kazimierza. To kopia obrazu w ołtarzu św. Kazimierza z kościoła i klasztoru Reformatów w Krakowie. Warto wspomnieć, że św. Kazimierz Królewicz jest patronem Ziemi Dobczyckiej. W dniu 4 marca obchodzone jest w Święto Kazimierza Królewicza i możecie zawitać do Dobczyc na odpust.

Kaplica i jej przedsionek na zamku Dobczyce

Kaplica z przedsionkiem na zamku w Dobczycach

Sala kominkowa – archeologiczna

Nazwa tej sali pochodzi od zrekonstruowanego renesansowego kominka z XVI-XVII wieku, znajdującego się w jej narożniku. Jednak przede wszystkim jest to sala archeologiczna, bowiem prezentuje historię regionu od czasów sięgających 4 tyś. lat p.n.e. aż do czasów nowożytnych. W gablotach zobaczycie wiele przedmiotów pochodzących ze znalezisk i wykopalisk zarówno z terenu samego zamku jak również miasta i okolicy.

Sala kominkowa na zamku w Dobczycach

Sala kominkowa – archeologiczna na zamku w Dobczycach

Oprócz przedmiotów codziennego użytku jak porcelana, naczynia, monety, herby, siekierka, elementy tkackie i inne, znajdują się tutaj też skamieliny morskich zwierząt (ślimaki, małże, gąbki, amonity) pochodzące między innymi z kamieni użytych do budowy zamku.

Sala hutnicza z piecami

Badania archeologiczne wykazały, że w Dobczycach istniały kiedyś piece hutnicze i do wypalania ceramiki. W tej sali znajduje się kilka pieców, służących do różnych celów. Odbywała się tu produkcja broni żelaznej i wypalano ceramikę. Jest też piec, który prawdopodobnie ogrzewał zamkowe pomieszczenia.

Sala hutnicza z piecami - Zamek Dobczyce

Sala hutnicza z piecami na zamku w Dobczycach

Na sali zobaczycie ponadto ekspozycję metalowych naczyń i przedmiotów oraz broni (min. szable, siekiery, bagnety, dzidy), które zostały odkryte w ruinach dobczyckiego zamku.

Katownia i loch

Na zamku nie mogło zabraknąć katowni z katem, kościotrupa oraz narzędzi tortur z opisem męczarni, jakie groziły przestępcom i często przypadkowym nieszczęśnikom. Przykładowo za krzywoprzysięstwo i zdradę ucinano język i wyłupiano oczy. Chcecie wiedzieć więcej? Dowiecie się w zamkowej sali tortur.

Zamek Dobczyce - loch i kat

Katownia i loch na dobczyckim zamku

Sala historyczna

Sala przedstawiająca historię Dobczyc. Prezentuje min. wyposażenie niemieckich żołnierzy oraz partyzantów AK (w tym broń)

Izba Pamięci Narodowej im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza

Duże wrażenie pomieszane ze smutkiem wywiera piwniczna sala poświęcona okresowi I i II wojny światowej, upamiętniająca ofiary z Dobczyc i tragiczne wydarzenia na tym terenie. Można tu zobaczyć dokumenty i zdjęcia z czasów wojny, wojskowe przedmioty a nawet śmigła z wojskowych samolotów rozbitych pod Dobczycami. Fragment ekspozycji poświęcono Żydom z Dobczyc.

Zamek Dobczyce - Izba Pamięci Narodowej

Sala Pamięci Narodowej na Zamku w Dobczycach. Śmigło samolotu.

Przedstawiony jest też gen. Mieczysław Boruta – Spiechowicz, który w 1914 r. był dowódcą 11 kompanii 1 batalionu 2 pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich. Pod jego dowództwem służyli między innymi żołnierze pochodzący z Dobczyc.


Hej, a może zobaczysz też na inne zamki i zabytki w Małopolsce, które opisałem:

Niedawno pisałem o naszych odwiedzinach Zamku Dobczyce, a dzisiaj przybliżę Wam skansen w Dobczycach, który też zobaczyliśmy. Jest to niewielki skansen położony obok zamku na wzgórzu starego miasta i stanowi urokliwą atrakcję turystyczną miasteczka. Skansen w Dobczycach – historia Dobczycki skansen drewnianego budownictwa ludowego został utworzony w 1968 roku. Powstał z inicjatywy miejscowych członków PTTK. Skansen wraz z zamkiem, który też staraniem PTTK został częściowo odbudowany, wchodzi w skład Muzeum Regionalnego PTTK im. Władysława Kowalskiego w Dobczycach. W skład skansenu wchodzi kilka drewnianych budynków: Karczma „Na Zbóju” z 1830 r. Spichlerz zbożowy z 1863 r. Dom Kultu Pochówkowego Piętrowy kurnik z 1890 r. Dwie wiaty – wozownie Zwiedzanie skansenu w Dobczycach Skansen w Dobczycach jest naprawdę niewielki, wszystkie budynki są zgromadzone obok siebie. Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że to bardziej rozbudowane dawne gospodarstwo. W budynkach wchodzących w skład skansenu utworzono różne ekspozycje, niekoniecznie pokrywające się z ich pierwotnym przeznaczeniem. Co ciekawe, ekspozycjom towarzyszą odgłosy dawnego życia tworząc w ten sposób wyjątkową atmosferę. r e k l a m a Inne skanseny, które opisałem: Skansen Wsi Pogórzańskiej w Szymbarku Sądecki Park Etnograficzny w Nowym Sączu Dom Kultu Pochówkowego czyli Dom Pogrzebowy Na szczególną uwagę zasługuje Dom Kultu Pochówkowego. Trzeba przyznać, że to dość unikalny obiekt, jeśli chodzi o skanseny architektury drewnianej. W budynku domu pogrzebowego można zobaczyć przedmioty związane z pochówkiem, obrzędami pogrzebowymi. Eksponatem szczególnie zwracającymi uwagę jest zabytkowy karawan konny z II połowy XIX wieku. Są też chorągwie pogrzebowe, ornaty, księgi liturgiczne i inne muzealia. Trupiego klimatu dopełnia wypchany kruk wiszący pod sufitem. Do budowy domu pogrzebowego użyto elementów domu mieszkalnego z 1927 roku. Kurnik – Serownik Piętrowy kurnik z z 1890 r. pierwotnie służył jako serownik. Powiem Wam szczerze, nie wiedziałem że na polskiej wsi istniały budynki typowo przeznaczone do wytwarzania i przechowywania sera. Obiekt został przeniesiony do skansenu ze wsi Brzezowa, leżącej niedaleko Dobczyc. W skansenie służy do ekspozycji narzędzi oraz sprzętów rolniczych i gospodarczych. Karczma Najbardziej imponującym budynkiem w skansenie jest dawna karczma z 1830 r. z Krzyszkowic koło Myślenic. W trzech izbach karczmy prezentowane są tematyczne ekspozycje. Izba „U dobczyckich mieszczan” – ekspozycja jest próbą przedstawienia jak mogła wyglądać mieszkalna izba mieszczan w Dobczycach. Można tu zobaczyć między innymi ubrania, meble oraz wieniec świętych obrazów, których kolekcja była dumą każdego mieszczanina. Izba „dzień powszedni” – to ekspozycja z przedmiotami związanymi z codziennym życiem na wsi, zaspokajaniem potrzeb chłopskiej rodziny. Są tu meble, ubrania, kołyska, różne ozdoby, a nawet szopka krakowska i podwieszona pod sufitem choinka zwana „podłaźniczką” (była prekursorem obecnej choinki bożonarodzeniowej). Izba „rzemiosła” – mieszkańcy Dobczyc żyli przede wszystkim z rzemiosła. W tej izbie można zobaczyć przedmioty wykorzystywane w takich rzemiosłach jak garncarstwo, rzemiosła skórzane, szewstwo, rzemiosła drzewne i włókiennicze. Spichlerz zbożowy – Kuźnia Z Zagórzan koło Łapanowa przeniesiono do skansenu spichlerz zbożowy z 1863 r., w którym urządzono kuźnię. Na ekspozycji można min. zobaczyć palenisko i miech kowalski, narzędzia, kowadło oraz gotowe produkty pracy kowala. Kowalstwo było jednym z najważniejszych rzemiosł, bowiem inne rzemiosła do funkcjonowania potrzebowały wyrobów kowalskich. Kowale cieszyli się dużym szacunkiem, często byli dobrze wykształceni i pełnili również rolę dentystów. Duża wozownia – wiata duża Wozownie, jak nazwa mówi, służyły do przechowywania wozów i innych pojazdów czy maszyn rolniczych. I tak jest dokładnie tutaj – w budynku dużej wozowni zobaczycie między innymi wóz i sanie i kierat konny. Mała wozownia – wiata mała W małej wozowni zgromadzono z kolei narzędzia rolnicze – żarna nożne, pługi, wirówkę do miodu i inne. r e k l a m a Może zainteresują Cię również inne wpisy: Kultowy Kopiec Kościuszki w Krakowie i Muzeum Kościuszkowskie Muzeum Bursztynu w Krakowie Kiedyś klasztor, teraz więzienie w Nowym Wiśniczu Bukowiec – gdzie diabeł skały nosił Jak wspomniałem Skansen w Dobczycach jest niewielki, ale z czystym sumieniem mogę go polecić. W sąsiedztwie skansenu są też inne atrakcje – zamek Dobczyce, częściowo zrekonstruowane mury miejskie, zabytkowy kościół pw. św. Jana Chrzciciela oraz zapora wodna na Rabie tworząca Jezioro Dobczyckie. Tak więc w jednym miejscu macie sporo do obejrzenia. Skansen Dobczyce – cennik i godziny otwarcia Zamek i skansen razem stanowią muzeum. Jeden bilet wstępu uprawnia do wejścia na oba obiekty. Bilety kupicie w kasie na zamku obok skansenu. Cennik biletów wstępu Bilet zwykły to 15 zł, ulgowy – 12 zł, rodzinny 35 zł. Są też różne inne dodatkowe opłaty np. za przewodnika, warsztaty czy zdjęcia okolicznościowe. Co ciekawe, na zamku można rozpalić ognisko – płatne 90 zł w godzinach zwiedzania i 90 zł/godz. po godzinach zwiedzania. Godziny wstępu do skansenu i zamku W miesiącach maj, czerwiec i wrzesień: od środy do niedzieli w godzinach 10:00 – 18:00. W lipcu i sierpniu: od wtorku do piątku 10:00 – 18:00 w soboty i niedziele 10:00 – 19:00 Aktualne informacje znajdziecie na stronie internetowej http://zamek.dobczyce.pl Jak dojechać do skansenu w Dobczycach Po przyjeździe do Dobczyc zaparkowaliśmy na dużym, bezpłatnym  parkingu przy stadionie, po północnej stronie zamku. Moim zdaniem to zdecydowanie najlepsza opcja dla większości turystów. Stąd spacerkiem ścieżką prowadzącą przez mały lasek weszliśmy na zamkowe wzgórze, gdzie znajduje się skansen. Na wzgórze można jednak dostać się też od wschodniej strony, ulicami Kazimierza Wielkiego lub Przedbronie, drogą (pieszo) prowadzącą przez zrekonstruowaną bramę wjazdową do starego miasta. Można też z ulicy Kazimierza Wielkiego wejść schodami prowadzącymi pod kościół św. Jana Chrzciciela. Lokalizację skansenu w Dobczycach i pozostałych atrakcji możecie zobaczyć na mapie. udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Rozglądając się za kolejnym zamkiem do opisania znalazłem nowego kandydata w Rożnowie. To zamek Rożenów, a w zasadzie to co z niego pozostało. Nazwa zamku pochodzi od nazwiska jego budowniczych, jednak większość czasu był w posiadaniu innego właściciela. Historia zamku Na początku w XIII wieku znajdowała się tutaj strażnica, która była własnością rodu Gryfitów. W XIV wieku przejęli ją Rożeni (lub Rożeniowie, nie jestem pewien jaka odmiana jest poprawna). Oni to, a właściwie Piotr Rożen, w latach 1350-1370 przebudował budowlę na zamek. Zamek był zbudowany z kamienia w stylu gotyckim. Pełnił istotną rolę na szlaku handlowym Polska-Węgry. Tego szlaku też doglądała Baszta w Czchowie. Rok 1426 przyniósł zmianę właściciela. Został nim sławny Zawisza Czarny z Grabowa. W tym samym wieku zamek przeszedł następnie na własność rodziny Tarnowskich (właścicieli zamku w Tarnowie). Jan Amor Tarnowski z braku miejsca pod rozbudowę zamku postanowił wybudować drugą twierdzę – dolny zamek w Rożnowie. To przyczyniło się do opuszczenia zamku w XVII wieku. Twierdza popadła w ruinę. Obecnie zachowały się jedynie fragmenty wewnętrznej zabudowy i murów obronnych. Podobno obraz Matki Boskiej Bolesnej, który znajduje się w rożnowskim kościele, pochodzi z kaplicy zamkowej. Ruiny są dość pozarastane krzakami i chwastami, ale miłośnicy zamkowych ruin z pewnością przystaną i wybiorą się na rekonesans. r e k l a m a W 2016 r. przejeżdżałem obok zamku i przystanąłem na ponowny rekonesans, jednak wnętrze ruin było zamknięte i prowadzone były jakieś prace. Okazało się, że to prace wykopaliskowe i renowacja obiektu. Na terenie ruin ma powstać izba kultywująca pamięć o Zawiszy Czarnym z artefaktami znalezionymi podczas wykopalisk. Przewidywane zakończenie prac będzie nawet w 2020 r. Całkiem możliwe też, że na skutek wyników badań wykopaliskowych zmieni się historia zamku. Więcej dowiecie się z poniższego filmu:   Zapraszam też do innych artykułów na blogu: Na rowerkach wodnych w Gródku nad Dunajcem Zamek Tropsztyn w Wytrzyszcze Sądecki Park Etnograficzny w Nowy Sączu – dawna polska wieś Małopolska malowana wieś Zalipie Jak dojechać do ruin zamku Rożenów Przy drodze prowadzącej z Gródka nad Dunajcem do Rożnowa znajdują się ruiny gotyckiego zamku z XIV wieku – zamku Rożenów. Ruiny położone są na wzgórzu w lesie, droga biegnie tuż przy resztkach murów. Nieopodal zamku znajduje się skrzyżowanie z drogą na Roztokę-Brzeziny, przy której znajdują się ruiny drugiego zamku, zwanego zamkiem dolnym. Jadąc dalej prosto możemy dotrzeć do Tropia, gdzie zobaczymy urokliwie położony zabytkowy kościół śś. Świerada i Benedykta. Położenie zamku na mapie:  udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Kolejnym zamkiem Małopolski, który koniecznie trzeba odwiedzić, jest zamek w Nowym Wiśniczu, usytuowany na zalesionym wzniesieniu. Tutaj ponoć królowa Bona dokonała iście kaskaderskiego wyczynu, którego nie powstydziłby się kinowy przebój z Hollywood. Zamek w Nowy Wiśniczu – Historia Historia zamku rozpoczyna się w II połowie XIV wieku, kiedy to Jan Kmita herbu Szreniawa zbudował niewielki zamek z jedną wieżą, otoczony palisadą i wałem ziemnym. Następni właściciele rozbudowywali budowlę o kolejne wieże i umocnienia. Istotną rolę w przekształceniu zamku w potężną warownię odegrali Piotr III Kmita oraz Piotr V. Właśnie za czasów Piotra V, wojewody krakowskiego i marszałka wielkiego koronnego, nastąpił największy rozwój zamku. Legenda o królowej Bonie Królowa Bona często gościła u Piotra Kmity, ówczesnego właściciela zamku. Na jednym z przyjęć, postanowiła objechać na osiołku po gzymsie jednej z wież. Na zdjęciu powyżej to ta wieża po lewej stronie z murkiem w górnej części. Bona wykonała swój kaskaderski wyczyn i wróciła do zabawy. Według legendy kiedy chciała się pozbyć jakiegoś przeciwnika politycznego rzucała mu wyzwanie konnej przejażdżki po murku wieży. Nikt jej nie odmawiał co kończyło się śmiercią śmiałka, ponieważ w przeciwieństwie do osłów konie bały się wysokości i zrzucały jeźdźców. W 1553 roku zamek w Nowym Wiśniczu przeszedł w ręce rodziny Barzich. Niedługo potem w 1593 r. właścicielem zamku został Sebastian Lubomirski, przejmując budowlę za długi Barzich. Lubomirski oraz jego syn Stanisław przebudowali zamek i dodali mu jeszcze więcej świetności. W 1616 r. Stanisław Lubomirski u podnóża zamku ufundował miasto Nowy Wiśnicz. Dotychczasowy Wiśnicz został przemianowany natomiast na Stary Wiśnicz. Stanisław ufundował również klasztor karmelitów bosych, znajdujący się powyżej zamku. Obecnie w budynkach klasztoru mieści się zakład karny. Wybrane inne zamki opisane na moim blogu: r e k l a m a Zamek w Dębnie i historia Białej Damy Ruiny zamku – Baszta w Czchowie Zamek – dwór obronny w Wieruszycach Zamek w Wiśniczu – Samowystarczalna twierdza Zamek w Nowym Wiśniczu miał przetrwać nawet 3-letnie oblężenie bez konieczności kontaktowania się ze światem zewnętrznym. Jednak w 1655 roku został bez obrony zajęty przez Szwedów, którzy złupili zamek wywożąc ponoć aż 150 wozów pełnych kosztowności i dzieł sztuki. Prawdopodobnie jednak w rzeczywistości kosztowności było mniej. Z tego powodu nie możemy podziwiać prawie nic z tamtego ówczesnego wyposażenia zamku, aczkolwiek powoli kompletowane jest wyposażenie mające chociaż w części odtworzyć klimat budowli z czasów jej świetności. Niektóre eksponaty zostały w zeszłym wieku przeniesione tutaj z Wawelu. Od tamtego czasu zamek w Nowym Wiśniczu zaczął popadać w ruinę. Przez pewien czas był własnością Sanguszków, Zamoyskich i Straszewskich. W 1831 roku zamek został ostatecznie zniszczony przez pożar. Na początku XX wieku Zjednoczenie Rodowe Lubomirskich rozpoczęło odbudowę zamku, jednak wojna przerwała ich starania. Po wojnie w 1945 r. zamek przejęło państwo i odbudowało zamek. Skalę prac może zobrazować fakt, że nie było w ogóle stropów. Obecnie zamek należy do rodziny Lubomirskich a Skarb Państwa z tego co słyszałem chce odzyskać miliony włożone w odbudowę. Prace konserwacyjne trwają zresztą nadal, lochy zamku do tej pory nie są udostępnione zwiedzającym niedawno zostały udostępnione zwiedzającym. Jeszcze ich nie widziałem, będę musiał wkrótce ponownie wybrać się do zamku. Zamek w Nowym Wiśniczu – zwiedzanie i cennik Zamek w Nowym Wiśniczu można zwiedzać grupowo z przewodnikiem. Po zebraniu się grupki ludzi, o co zazwyczaj nie trudno, przewodnik oprowadza po zamku. Bilet wstępu kosztuje 25 zł, ulgowy 19 zł, dzieci w wieku do 5 lat wchodzą bezpłatnie. Za zwiedzanie podziemnej trasy trzeba uiścić dodatkową opłatę. Zamek aspiruje do miana ośrodka kulturalno-artystycznego, co w jakimś stopniu jest realizowane przez wystawy czasowe i organizację koncertów. Odwiedzając zamek jest pewne, że natrafimy na jakąś czasową ekspozycję. Obecnie na parterze zamku jest chyba już stała ekspozycja pomników papieża Jana Pawła II (kopie 1:1 pomników rozsianych po całym świecie), autorstwa słynnego prof. Czesława Dźwigaja, pochodzącego właśnie z Wiśnicza. Stałą ekspozycją są też makiety różnych polskich zamków, w tym kilka makiet przedstawiających zamek w Wiśniczu w różnych okresach. Ciekawostką jest mała komnata, w której odbywała się spowiedź. Została tak skonstruowana, że stojąc w na jednym końcu pomieszczenia, można było podsłuchiwać szept z drugiego końca. Podobno w ten sposób Kmita podsłuchiwał spowiedź swojej małżonki. Warte też zwrócenia uwagi są odkryte w kilku salach oryginalne malowidła. W największej sali na zamku, sali balowej, odbywają się obecnie koncerty i inne wydarzenia kulturalne. Sam miałem przyjemność uczestniczyć tutaj jako słuchacz koncertu muzyki klasycznej. Z tej sali jest też wyjście na balkon, z którego rozpościera się piękna panorama Nowego Wiśnicza. Wspomniałem wcześniej, że oryginalne wyposażenie zamku nie przetrwało. Odwiedziłem zamek kilka razy w przeciągu ostatnich lat i widzę, że komnaty powoli są wyposażane w meble, obrazy i inne eksponaty. Wnętrze nie wygląda już tak goło jak powiedzmy jeszcze 10 lat temu, chociaż nadal wymaga wiele pracy. W każdym razie, jeśli jeszcze tutaj nie byliście, polecam. Od kwietnia do października zamek jest czynny: r e k l a m a Pon-Pt – 8:00-18:00 Sob-Nd i święta – 10:00-18:00 Od listopada do marca: Pon-Pt – 8:00-16:00 Sob-Nd i święta – 11:00-16:00 Aktualne informacje można znaleźć na stronie www.zamekwisnicz.pl. Podczas każdego zwiedzania ja oraz inne osoby robiły zdjęcia i było ok. Zupełnie przypadkiem, oglądając na YouTube MotoVlog Adama, trafiłem na odcinek, w którym autor odwiedził zamek w Wiśniczu. I co ciekawe, po chwili zwiedzania dostał zakaz filmowania. Moim zdaniem takie zakazy to absurd, chociaż nie do końca wiem w jakim kontekście to było, czy chodziło ogólnie o zakaz filmowania czy o nagrywanie przewodnika. Osobiście widziałem filmujące osoby, chociaż bardziej skupiały się na filmowaniu pomieszczeń po wyjściu grupy z przewodnikiem. Zainteresowani motocyklami i zamkami mogą zobaczyć ten vlog:  Inny film przedstawiający zamek w Nowym Wiśniczu: Zapraszam Cię również do innych artykułów: Kamień Grzyb niedaleko Nowego Wiśnicza Zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce odbudowany od fundamentów ze skarbem Inków w tle Osada VI Oraczy w Bochni – Park Archeologiczny Zabytkowy drewniany kościół Ducha Świętego w Chronowie Zamek w Wiśniczu – jak dojechać? Tuż powyżej zamku w odległości około 100 metrów, znajduje się drewniany dworek Koryznówka – muzeum pamiątek po Janie Matejce. Nieco wyżej położony jest zakład karny, który zajmuje budynki dawnego klasztoru karmelitów bosych. Warto też zajrzeć do muzeum w Nowym Wiśniczu, też nieopodal zamku oraz zwiedzić przepiękne centrum miasteczka. Źródło: tablice informacyjne przy zamku, publikacja Muzeum Okr. w Nowym Sączu – „Zamek w Wiśniczu”. Zobacz na mapie Zamek Kmitów i Lubomirskich w Nowym Wiśniczu: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Z Tarnowem od wieków związani byli Żydzi. Jeszcze przed II wojną światową stanowili niemal 50% ludności miasta. To już historia, a o dawnej obecności Żydów w Tarnowie świadczy wiele miejsc, z których najsłynniejsze to tarnowska Bima i ulica Żydowska. Historia Żydów w Tarnowie Obecność Żydów w Tarnowie została odnotowana po raz pierwszy w 1445 roku – 115 lat po założeniu miasta (1330 r.). Pod koniec XV wieku Żydzi mieli w Tarnowie kramy handlujące suknem i zamieszkiwali 12 domów przy ulicy Żydowskiej. W Polsce były miasta należące do króla oraz miasta prywatne, nadawane przez króla różnym zasłużonym osobom. Tarnów był właśnie takim prywatnym miastem. Jego właściciele uważali działalność Żydów za korzystną dla miasta i nadawali im różne przywileje. Wiadomo, że w 1581 roku w Tarnowie funkcjonowała już gmina Żydowska a książę Konstanty Ostrogski opiekował się cmentarzem i bóżnicą żydowską. Sam nawet rozsądzał spory wśród Żydów, wyłączając ich spod miejskiego sądownictwa. Wtedy też był to najlepszy okres rozwoju miasta. W XVII wieku swoich praw zaczęli domagać się katoliccy mieszczanie rywalizując z Żydami. W rezultacie tego raz jedna raz druga grupa uzyskiwała przychylność włodarzy Tarnowa. Przyszedł potop szwedzki, Tarnów dotknęły też zarazy, pożary (zmarło prawie 90% populacji Tarnowa, spłonął ratusz, kolegiata, synagoga) i miasto straciło blask. Pod koniec stulecia przy ulicy Żydowskiej mieszkało 200 Żydów. XVIII wiek przyniósł kolejne najazdy, zarazy i pożary. Spłonęły wszystkie żydowskie domy przy rynku. Książę Paweł Sanguszko ułatwił wtedy Żydom budowę nowych domów, chociaż obłożył ich większymi podatkami. Ludność żydowska zaczęła mocno rosnąć  i rozwijać biznesy, co powodowało protesty chrześcijańskich mieszkańców Tarnowa. W 1785 roku aż 75% mieszkańców miasta stanowili Żydzi. Po I rozbiorze Polski w 1772 roku Tarnów znalazł się na galicyjskiej prowincji a Żydzi podlegli prawu austriackiego zaborcy. Z jednej strony zrównano ich z innymi obywatelami, z drugiej strony zostały na nich nałożone pewne restrykcje podatkowo-obywatelskie. r e k l a m a Zobacz też inne ciekawe miejsca w Tarnowie: Deser w tramwaju – Cafe Tramwaj Ruiny zamku na Górze Marcina Muzeum w tarnowskim ratuszu W drugiej połowie XIX wieku Galicja zdobyła większą autonomię, a Żydzi zostali obywatelami z pełnymi prawami. Liczebność Żydów w Tarnowie zaczęła wzrastać a Tarnów zaczął ponownie się rozwijać. W mieście działał ruch syjonistyczny, którego celem było utworzenie nowego państwa żydowskiego. Ciekawostka: W 1898 roku tarnowscy Żydzi założyli pierwszą żydowską osadę w Palestynie. W 1900 roku 40% mieszkańców Tarnowa stanowili Żydzi. Społeczność żydowska była podzielona na różne ugrupowania, które czasami się ze sobą ścierały. W mieście powstawały żydowskie instytucje z różnych dziedzin życia (kulturalne, religijne, sportowe, szkoły itp.). W 1921 roku Tarnów liczył 35400 mieszkańców, z czego Żydzi stanowili 30% mieszkańców (10223 osoby), chociaż więcej, bo aż 45% ludności określiło się wyznania mojżeszowego. Poniżej film przedstawiający Tarnów w 1928 roku, na którym można zobaczyć jak rozbudowywał się Tarnów i Mościce, funkcjonujący w Tarnowie tramwaj jak i obecność Żydów w Tarnowie:   II wojna światowa i tragiczny koniec tarnowskich Żydów Kiedy wybuchła II wojna światowa w Tarnowie mieszkało ponad 25000 Żydów. Niemcy dotarli do Tarnowa 8 września 1939 roku i sukcesywnie poddawali ludność żydowską coraz większym opresjom jak min. zajęcie przedsiębiorstw, kont bankowych, nakaz noszenia opaski z gwiazdą, przesiedlenia. W okolicy rynku Niemcy utworzyli żydowską dzielnicę, do której przesiedlali Żydów z innych miejscowości – łącznie 40000 osób. W czerwcu 1942 roku Niemcy dokonali pierwszego „wysiedlenia”, mordując i wywożąc do obozów koncentracyjnych ok. 20000 Żydów. Po tej akcji z dzielnicy Żydowskiej Niemcy utworzyli getto i dokonywali kolejnych czystek. Ostatni Żydzi zostali wywiezieni do Auschwitz w lutym 1944 r. W ten sposób zakończyła się kilkusetletnia historia obecności Żydów w Tarnowie. Jak jednak wiadomo, historia nigdy się nie kończy. Tarnów jest miastem odwiedzanym przez wycieczki z Izraela i można powiedzieć, że w 2018 roku po raz pierwszy po wojnie Żydzi wrócili do Tarnowa. Przy Placu Bohaterów Getta otwarta została prawdziwie żydowska, koszerna kawiarnia „The Nosh – Kosher Cafe„. W kawiarni mieści się też galeria sztuki. r e k l a m a Miejsca pamięci Żydów w Tarnowie O historii Żydów w Tarnowie świadczy wiele miejsc, które warto zobaczyć. Oto najważniejsze z nich: Bima Bima to pozostałość po najstarszej murowanej synagodze tarnowskiej, wybudowanej po 1661 roku. Jest to centralne miejsce synagogi, podium z którego odczytywane są fragmenty Tory. Świątynia została w 1939 r. podpalona i rozebrana przez Niemców. Zachowała się tylko bima – cztery kolumny z fragmentem sklepienia, którą okryto zadaszeniem w 1987 r. Obecnie pod bimą odbywają się artystyczne występy podczas Dni Pamięci Żydów Galicyjskich. Bima znajduje się po północno-wschodniej stronie rynku, na/przy Skwerze Starej Synagogi, gdzie możecie przysiąść na ławeczce. Możecie tu łatwo spotkać Romów, którzy również są związani z historią Tarnowa. Ulica Żydowska i Wekslarska Zaraz po sąsiedzku z bimą znajduje się ulica Żydowska i równoległa do niej ul. Wekslarska z kamienicami z XVII i XVIII w. To tutaj zaczęli się osiadać Żydzi w Tarnowie. Z biegiem czasu ludność żydowska zamieszkała również w innych dzielnicach miasta, ale ulica Żydowska i Wekslarska pozostały takim symbolem, również ze względu na swoją specyficzną zabudowę. Przy ulicy Żydowskiej znajduje się brama na skwer z zachowaną bimą. Nad bramą widnieje tablica z napisem po hebrajsku, polsku i angielsku  – „Ocalałe szczątki zabytkowej synagogi z XVII wieku zniszczonej przez Niemców„. W ścianę kamienicy przy ulicy Żydowskiej wmurowano tablicę upamiętniającą zagładę tarnowskich żydów z napisem po polsku i hebrajsku: „W czerwcu 1942 r. Niemcy rozpoczęli zagładę tarnowskich Żydów. Krew tysięcy mordowanych spłynęła na bruk uliczny„. Przy witrynach niektórych sklepów i zakładów usługowych możecie też zobaczyć stare żydowskie szyldy. Mykwa – żydowska łaźnia Pomiędzy ulicami Waryńskiego i Dębowej znajduje się budynek żydowskiej łaźni w mauretańskim stylu. Łaźnia została zbudowana w 1902 roku i była użytkowana wyłącznie przez Żydów. Miała kiepską opinię, między innymi ze względu na kulejącą higienę. W czasie wojny Niemcy wykorzystywali łaźnię do dezynfekcji i kąpieli więźniów skierowanych do obozu koncentracyjnego. Po wojnie łaźnia służyła różnym celom, a od lat 90-tych mieszczą się w niej różne lokale usługowo-handlowe, przez co słychać wiele głosów o dewastacji tego budynku. Z placu Bohaterów Getta w sąsiedztwie budynku mykwy 14 czerwca 1940 roku wyruszył pierwszy masowy transport do obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu. Nie byli to Żydzi, tzn. w transporcie była jakaś grupa Żydów, ale był to transport 753 więźniów z tarnowskiego więzienia, w którym Niemcy przetrzymywali więźniów politycznych. Przed wywozem więźniowie zostali poddani kąpieli w łaźni. Po zachodniej stronie łaźni, na Placu Więźniów KL Auschwitz, stoi pomnik upamiętniający te zdarzenia. Ciekawostką jest to, że obecnie na piętrze budynku łaźni znajduje się restauracja serwująca żydowskie dania, która brała udział w Kuchennych Rewolucjach Magdy Gessler. Miałem okazję raz być w tej restauracji i polecam. Wnętrzu czegoś moim zdaniem brakuje, może to specyficzny klimat tego miejsca, ale jedzenie smaczne. Cmentarz żydowski U zbiegu ulic Słonecznej i Starodąbrowskiej na obszarze ponad 3 hektarów znajduje się kirkut, czyli cmentarz żydowski. Jest to jeden z najstarszych cmentarzy na południu Polski, został założony po 1580 r. Oprócz tradycyjnych mogił znajduje się tu masowy grób zamordowanych Żydów z tarnowskiego getta oraz pomnik ze złamanej kolumny pochodzącej z ruin Nowej Synagogi. Jeśli jesteście chętni zwiedzić cmentarz żydowski, musicie za kaucją wypożyczyć klucze do bramy cmentarza w Tarnowskim Centrum Informacji lub Muzeum Okręgowym. Obecnie trwa remont cmentarza, po którym będzie udostępniony turystom. Poniżej film sprzed kilku lat o tarnowskim kirkucie:   To co napisałem to zaledwie wstęp do tematu. Jeśli jesteście nim bardziej zainteresowani, zachęcam do zgłębiania we własnym zakresie, oraz odwiedzin tych i innych miejsc w Tarnowie. Pisząc artykuł skorzystałem z tablic informacyjnych przy przedstawianych obiektach. Zapraszam Cię do przeczytania również innych artykułów: Zabytkowy kościół w Tropiu malowniczo położony nad Dunajcem Diable Skały w Bukowcu Baszta w Czchowie – ruiny zamku Zdjęcia z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie Lokalizacja Bimy i ulicy Żydowskiej na mapie. Łatwo znajdziecie również inne miejsca. udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Mógłby być perłą miasteczka i miejscem, w którym rozkwita kultura i sztuka. W ostateczności mógłby być centrum hotelowo-restauracyjnym. Niestety nie jest. Opuszczony marnieje czekając na księcia z bajki, który sypnie groszem i zbuduje tu swoje małe królestwo. Oto Pałac Dąmbskich w Wojniczu. Pałac Dąmbskich w Wojniczu i jego historia Prawdopodobnie na miejscu pałacu Dąmbskich stał wcześniej dwór właścicieli Zamościa. W nim to po Powstaniu Listopadowym spotykali się spiskowcy, wśród których byli Edward Dembowski i Jan Tyssowski oraz emisariusze Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Przygotowywano tutaj powstanie narodowe/krakowskie w 1846 roku, przez co aresztowano Władysława Dąmbskiego i osadzono w więzieniu na 2 lata. Dwór był również pomocny w okresie powstania styczniowego. Na miejscu wspomnianego pałacu w 1876 roku wybudowano Pałac Dąmbskich. Neogotycki styl pałacu Budowę zainicjował Władysław Dąmbski a pałac w stylu angielskiego neogotyku zaprojektował Karol Polityński. Budynek jest na planie wydłużonego prostokątu, dwutaktowy i podpiwniczony. Na osi frontowej fasady znajduje się ryzalit (występ w elewacji budynku, popularny w pałacach, często z wejściem) z głównym wejściem, z tyłu kolumnowy portyk – galeria z arkadami. Pałac ozdobiony jest na bocznych elewacjach neogotyckimi schodkowymi balustradami, wieżyczkami na narożnikach podpartych szkarpami w kształcie baszt zwieńczonych krenelażami, ostrołukowymi oknami oraz prostokątnymi zamkniętymi oślimi grzbietami. Dach jest dwuspadowy, kryty dachówką. Wnętrza pałacu nie widziałem, bo budynek jest niedostępny dla zwiedzających. Według opisu w holu mają znajdować się schody z ozdobną balustradą skręcone wokół toskańskiej kolumny podpierającej żeglaste sklepienie. Pomieszczenia w piwnicy i na parterze są przesklepione. Zegary słoneczne Na elewacji budynku znajdują się 3 zegary słoneczne. Elewacja nie jest w najlepszym stanie, ale wydaje mi się, że dobrze je zlokalizowałem,  Jeśli się mylę, to mnie poprawcie. Po południowej stronie budynku zauważyłem też wolnostojący zegar słoneczny. Interesujące, że w XIX wieku na dworze korzystano jeszcze ze słonecznych zegarów, chyba że pełniły bardziej funkcję ozdobną niż praktyczną. Jak ktoś jest zorientowany w temacie, proszę o wypowiedź w komentarzu. r e k l a m a Park dworski i muszla koncertowa Dookoła dworu rozciąga się park dworski z XIX wieku, który jednak nie wygląda już jak w pierwotnym założeniu. Drzewa występujące w parku to min. dęby, lipy, iglicznia cierniowa, platany i tulipanowce. Niektóre drzewa są naprawdę potężne z imponującymi obwodami. W parku znajduje się też muszla koncertowa. Nie wiem, czy należała do pałacu czy powstała później. Pałac zmieniał swoich właścicieli. Był własnością Jordanów, po których bankructwie został przejęty przez starostwo w Brzesku. Od 1936 roku do lat powojennych działała w nim szkoła rolnicza, potem internat i przedszkole. Na początku lat 90-tych budynek został opuszczony. W 2011 roku pałac Dąmbskich wraz z 7 hektarami parku gmina Wojnicz wykupiła od starostwa Tarnów. Gmina chce wyremontować pałac i pozyskać dofinansowanie na ten cel. W 2015 roku skierowała do mieszkańców ankietę w celu skonsultowania pomysłów na wykorzystanie obiektu. Czy to się uda i samorząd przywróci pałac do życia, czas pokaże. W sąsiedztwie pałacu na terenie kompleksu parkowego znajdują się jeszcze inne budynki min. willa modernistyczna. Niedawno zbudowano też plac zabaw dla dzieci. Przy bramie wjazdowej do parku stoi neogotycka dozorcówka z 1874 roku. We wpisie wykorzystałem informacje z tablicy informacyjnej przy pałacu. Zapraszam Cię też do innych tekstów na blogu: Film o murach obronnych Tarnowa Ruiny zamku w Tarnowie na Górze Marcina Ruiny zamku Leliwitów w Melsztynie Malowana kwiatami wieś Zalipie Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach Jak dojechać do Pałacu Dąmbskich Pałac Dąmbskich w Wojniczu położony jest w południowej części miasta (ul. Konopnickiej), przy drodze Wojnicz-Zakliczyn. W Wojniczu na światłach przy rynku skręcamy na południe (na Zakliczyn/Czchów/Nowy Sącz) i pół kilometra dalej po lewej stronie zobaczymy park z pałacem w głębi. Możemy wjechać w drogę wewnętrzną i zaparkować na parkingu w parku. Lokalizacja pałacu na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
W jednym z wcześniejszych artykułów opisałem zamek w Czorsztynie. Nieopodal niego, po drugiej stronie Dunajca/Jeziora Czorsztyńskiego znajduje się, wybudowany przez Węgrów, zamek w Niedzicy. Po zwiedzeniu zamku w Czorsztynie postanowiliśmy zobaczyć zamek w Niedzicy. Zamiast podjechać samochodem wybraliśmy ciekawszą opcję – przeprawę statkiem przez jezioro. Przystań z kasami biletowymi na statek lub gondolę znajduje się po północno-zachodniej stronie zamku w Czorsztynie. Do przystani dojść można wyznaczoną ścieżką, nieco ponad pół kilometra na piechotę. Skorzystać można z przeprawy dwupoziomowym statkiem rzecznym (przynajmniej ja tak go nazywam) lub małą gondolą. My zdecydowaliśmy się na statek. Sama podróż pod zamek Dunajec trwała niecały kwadrans. O ile tylko pogoda sprzyja polecam wybrać górny pokład, z którego jest najlepszy widok na obydwa zamki. Zamek w Niedzicy – Historia Podobnie jak w przypadku zamku w Czorsztynie, początki zamku w Niedzicy nie są dokładnie znane. Został zbudowany najprawdopodobniej na początku XIV wieku przez Kokosza Berzeviczego. Możliwe, że wcześniej istniała na tym miejscu drewniano-ziemna budowla obronna. Tereny po południowej stronie Dunajca należały do Węgier i zamek w Niedzicy był węgierską warownią, można powiedzieć że w kontrze do polskiego zamku w Czorsztynie. Pierwsza oficjalna wzmianka o zamku pojawia się w dokumentach z 1325 r. jako własność Jana i Rykolfa Berzeviczych. Ich dziadek, Rudygier z Tyrolu jako komes spiski (czyli nadzorca regionu z ramienia króla) w 1209 roku lokował Niedzicę. Do zamku w Niedzicy należało wiele dóbr ziemskich na Zamagórzu Spiskim. Na stronie opisałem też inne zamki: Zamek w Nowym Wiśniczu Beluard – ruiny twierdzy w Rożnowie Zamek w Dębnie Więcej zamków i zabytków… Zamek Dunajec w Niedzicy w całej swojej historii wielokrotnie zmieniał właścicieli. Wymienię najważniejszych z nich. r e k l a m a W 1412 roku na zamku w Niedzicy król Władysław Jagiełło zapłacił cesarzowi Zygmuntowi Luksemburskiemu 37 000 kóp srebrnych groszy praskich, za co otrzymał część Spisza z 16 miastami. W 1470 roku zamek przeszedł w ręce żupana spiskiego Emeryka Zapolyi, który rozbudował warownię o zamek dolny. Jego bratanek, Jan Zapolya, został królem Węgier mając w tym zasługi Hieronima Łaskiego. Jako dowód wdzięczności w 1528 r. król nadał Łaskiemu zamek w Niedzicy. Rok 1589 przynosi kolejną zmianę właściciela zamku. Został nim Jerzy Horvath, któremu Wojciech Łaski sprzedał warownię. Jerzy Horvath rozbudował zamek przekształcając go w renesansową rezydencję. Mniej więcej w takiej formie zamek zachował się do dzisiaj. Przez lata 1670-1776 zamek Dunajec w Niedzicy był we władaniu rodziny Joanellich. Przebudowali i doprowadzili do porządku między innymi zdewastowaną kaplicę zamkową, bowiem za ich czasów działo się wiele. Na Węgrzech wybuchło chłopskie powstanie przeciwko cesarskim wojskom i w 1683 r. zamek zajęli powstańcy a w 1684 r. wojska cesarskie. Zamek w Niedzicy był planem wielu filmów i seriali, między innymi takich jak Janosik, Wakacje z Duchami, Zemsta, Zwariowana noc. Po Joanellich włodarzem zamku został Andrzej Horvath, który odnowił zamek. W 1857 roku przez małżeństwo Kornelii Horvath z Alapi Salomonem, Niedzica wraz z zamkiem stała się własnością rodziny Salamonów i taki stan trwał do 1945 r. W międzyczasie, po zakończeniu II wojny światowej, Niedzica weszła w skład ziem Polski. Salomonowie opuścili Niedzicę w 1943 roku, a po II wojnie światowej, w 1945 r. zamek przejęło Państwo. Przeprowadzone zostały wtedy prace renowacyjne budowli. W 1949 roku zamek przekazano Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Organizacja do dzisiaj ma na zamku swoją rezydencję i dba o prace konserwatorskie. W 1963 roku na zamku otwarte zostało muzeum. W 2006 roku w budynku gospodarczym znajdującym się obok zamku otwarto powozownię. Zamek Dunajec w Niedzicy, inkaski skarb i zamek Tropsztyn Z zamkiem w Niedzicy związana jest historia ze skarbem Inków. W XVIII wieku potomek fundatorów zamku w Niedzicy – Sebastian Berzewiczy, wyjechał do Peru. Poślubił tam Inkaską Indiankę, z którą miał córkę Uminę. Było to w czasie najazdu Hiszpanów na Inków. Z królewskiego rodu Inków przy życiu pozostał bratanek naszego rodaka – Andreas Tupac Amaru II. Ożenił się on z jego córką Uminą, po czym cała rodzina uciekła do Europy zabierając ze sobą część królewskiego skarbu Inków. Los ich nie oszczędził i przy życiu został tylko Sebastian i jego wnuk – Unkas, który przyjął polskie imię i nazwisko jako Antoni Benesz. Jego dziadek Sebastian ukrył gdzieś legendarny skarb Inków. Na skarbie ma ciążyć klątwa. Dotknie każdego, kto będzie chciał odnaleźć skarb. Zakaz złamał prawnuk Antoniego – Andrzej Benesz. W 1946 roku w Niedzicy odkrył inkaskie pismo, podobno wiążące skarb z zamkiem w Tropsztyn w Wytrzyszczce. To właśnie on w 1970 roku przejął ruiny zamku Tropsztyn, jednak 6 lat później poszukiwania skarbu przerwała jego śmierć w wypadku samochodowym. Czyżby klątwa? Potomkowie Andrzeja Benesza w 1990 r. odkupili zamek. Została powołana Fundacja Odbudowy Zamku Tropsztyn, która zajęła się rekonstrukcją warowni. Obecnie odbudowany zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce stanowi atrakcję turystyczną. r e k l a m a Zamek w Niedzicy – zwiedzanie Przy wjeździe do zamku wita nas znak „ostrzegający” przed duchami. Na zamku bowiem urzęduje duch, a nawet dwa duchy. Kręcono tu też film Wakacje z Duchami. Zamek w Niedzicy składa się z trzech sekcji. Najstarsza z nich to zamek górny, z zachowaną kwadratową wieżą. Turyści mogą zwiedzać zamek średni i górny. Dolny zamek przeznaczony jest na cele Stowarzyszenia Historyków Sztuki i nie jest dostępny do zwiedzania. Umiejscowiona jest tu też restauracja i hotelik. Po przejściu przez bramę wejściową znajdziemy się na dziedzińcu zamku dolnego, z którego po schodkach wchodzimy do dwóch umeblowanych komnat zamku średniego. Ekspozycja przedstawia wnętrza z czasów ostatnich właścicieli zamku. Następnie schodami przechodzimy na taras widokowy, z którego rozpościera się widok na zaporę, jezioro i góry. Legenda … Na zamku w Niedzicy mieszkała książęca para – Brunhilda i Bogusław. Z początku żyli szczęśliwie, jednak później ciągle się kłócili. W końcu Bogusław nie wytrzymał, popchnął Brunhildę, która wypadła z wieży i wpadła do zamkowej studni. Zrozpaczony książę błąkał się po zamku prosząc o przebaczenie. Pewnego dnia nachylił się nad studnią i usłyszał „Przebaczam Ci, Bogusławie łysy”. Poczuł ulgę, jednak nie wiedział czemu „łysy”. Kiedy obudził się następnego dnia okazało się, że wyłysiał. Na zamku górnym zwiedzamy kolejne sale z ekspozycjami min. salę myśliwską, komnaty mieszkalne, pozostałości kaplicy, a na dziedzińcu zamku górnego znajduje się wykuta w skale studnia o głębokości 60,5 metra. Z tą studnią wiąże się legenda o Brunhildzie i Bogusławie, których duchy krążą czasem po zamku. Podobno też każdy mężczyzna, który nachyli się nad studnią i wypowie nieszczerze imię ukochanej, wyłysieje. Na zamku górnym jest też kolejny taras widokowy oraz lochy, w których podobno przetrzymywano Janosika. Ktoś może pomyśleć, jak zamek górny może pasować do studni i lochów? Otóż najpierw wzniesiono właśnie zamek górny, rozbudowując go potem o dolne partie zwane zamkiem średnim i dolnym. Zamek w Niedzicy, podobnie jak zamek w Czorsztynie, zbudowany jest na wzniesieniu. W latach 90-tych XX wieku wygląd okolicy uległ zmianie po wybudowaniu zapory w Czorsztynie i utworzeniu jeziora. Wzgórza zamkowe nie wyglądają już tak imponująco jak kiedyś, ponieważ częściowo znalazły się pod wodą. Zobacz film ze zdjęć pokazujących jak wyglądała Niedzica i Czorsztyn przed wybudowaniem zapory: Obok zamku można zwiedzać również powozownię, urządzoną w dawnym budynku składu opału. Zebrano tutaj kolekcję powozów i pojazdów konnych. Nieopodal jest też XVIII-wieczny spichlerz z ekspozycją Sztuki Ludowej Spiszu. Niestety, spichlerza nie zwiedziłem, ale poniżej kilka zdjęć z powozowni. Zobacz też inne, ciekawe artykuły: Muzeum Jana Pawła II w ołtarzu papieskim w Starym Sączu Wieś Pogórzańska w Szymbarku – skansen Malowana wieś Zalipie Ciemność w Tatrach – film Dojazd do zamku Dunajec Jak napisałem na początku, do zamku dotarliśmy spod zamku w Czorsztynie, przeprawiając się przez jezioro statkiem. Do zamku w Niedzicy można jednak oczywiście dojechać np. od strony Krościenka nad Dunajcem przez Sromowce Wyżne okrążając jezioro od strony południowej, a w zasadzie okrążając jezioro Sromowieckie, które poprzedza jezioro Czorsztyńskie. Od strony Nowego Targu można dojechać drogą przez Dębno. Zamek leży w sąsiedztwie zapory na jeziorze Czorsztyńskim, blisko drogi, nie można go minąć bez zauważenia. Koło zamku są parkingi oraz obiekty noclegowe i gastronomiczne. A Ty odwiedziłeś lub odwiedziłaś już zamek w Niedzicy? Może masz go dopiero na liście do zobaczenia? Podziel się swoim zdaniem w komentarzu. Dojazd do zamku na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Polecam obejrzeć dokumentalny film Piotra Biedronia opowiadający 110 letnią historię zegara z wieży ratusza w Nowym Sączu i związaną z nim historię Nowego Sącza. W tej opowieści dużą rolę odgrywa też rodzina nowosądeckich zegarmistrzów Dobrzańskich, którzy od początku po dzień dzisiejszy opiekują się zegarem. Nowosądecki zegar na ratuszowej wieży Zegar firmy Heinz został sprowadzony do Nowego Sącza w 1896 roku z czeskiej Pragi. Zamontowany został w 1901 r. W ówczesnym czasie był jednym z najnowocześniejszych. Napędzany jest mechanizmem z obciążnikami o wadze 60kg. Zegar był świadkiem wielu historii. Na placu pod ratuszem zgolił brodę Józef Piłsudski. Pojawienie się zegara zbiegło się z przeskokiem Nowego Sącza z zaściankowego miasta w całkiem nowoczesne miasteczko. Jaki jedno z pierwszych miast w Polsce wybudował własną elektrownię. Historię zegara opowiada między innymi sądecki zegarmistrz Jan Dobrzański. Jego dziadek, również Jan Dobrzański został zaproszony do Nowego Sącza przez rajców, by opiekował się ratuszowym zegarem i  otworzył tutaj swój zakład. Po jego śmierci zegarem zajmował się jego syn Henryk Dobrzański. Pomocnik Henryka – Stefan Mazur zakochany był w żydówce Bercie Koreman. W 1942 roku pomógł jej uciec z getta i przez 3 miesiące ukrywał ją w pomieszczeniu ratuszowego zegara. W końcu udało mu się wywieźć ją z Nowego Sącza a po wojnie wzięli ślub. r e k l a m a W przeddzień wyzwolenia miasta Niemcy partyzanci wysadzili zamek w Nowym Sączu, w którym Niemcy magazynowali uzbrojenie. Wybuch dokonał dużych zniszczeń. Spowodował też uszkodzenie i zatrzymanie ratuszowego zegara, który musiał przejść remont. Dzisiaj Jan Dobrzański – trzeci zegarmistrz w pokoleniu, codziennie pokonuje 120 schodów by nakręcić nowosądecki  zegar wykonując 75 obrotów korbą mechanizmu. Jeśli jesteście ciekawi całej historii zegara i Nowego Sącza, czasem tragicznej, czasem zwyczajnej a czasem radosnej, od lat przedwojennych aż po XXI wiek, koniecznie oglądnijcie ten film. A spoglądając na ten czy inny zegar na jakiejś wieży pomyślcie, ilu wydarzeń był świadkiem.udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]
Sobotni 14 maja nie zachęcał do ruszenia się z domu. Cały dzień lało. Postanowiliśmy jednak wieczorem wziąć udział w Nocy Muzeów. Nasz wybór padł na Muzeum w Tarnowie, dokładnie oddział w tarnowskim Ratuszu oraz na zamek w Dębnie. Ratusz w Tarnowie i Noc Muzeów Noc Muzeów rozpoczynała się o godzinie 19:00. Niebo się zlitowało i po całym mokrym dniu w końcu przestało padać. Dokładnie o dziewiętnastej dotarliśmy do ratusza na tarnowskim rynku. Odebraliśmy bezpłatne bilety i rozpoczęliśmy zwiedzanie. Ratusz podlega pod Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Zbrojownia Na parterze ratusza znajdują się dwie sale – zbrojownie. W jednej z nich prezentowana jest ekspozycja z bronią myśliwską, używaną do polowania. Są tutaj min. strzelby, pistolety, kusze jak i inne przedmioty myśliwskie np. rogi do sygnałów dźwiękowych. W drugiej zbrojowni oglądaliśmy broń służącą do walk, nie tylko z Polski ale również terenów turecko-bałkańskich. Jest tu wiele interesujących przedmiotów min. strój husarza czy też tkanina ścian namiotu tureckiego. Panorama Siedmiogrodzka i ekspozycja porcelany Na piętrze w dużej sali prezentowany jest fragment obrazu „Panorama Siedmiogrodzka” i portrety szlacheckie. Tutaj też prezentowano warsztat pisarza miejskiego. Chętni mogli sobie zrobić pamiątkowe husarskie zdjęcie w monidle oraz w zbroi. Skorzystałem z okazji i zrobiłem sobie fotkę w monidle, zwróciłem potem uwagę na coś innego i zbroja mi wypadła z głowy, a szkoda. W mniejszych salach na piętrze prezentowane były zbiory porcelany, szklanych i metalowych naczyń oraz innych przedmiotów. r e k l a m a Znaleziska archeologiczne Z piętra wyszliśmy na kolejny poziom po szklanych (a może z pleksi) schodach, które wywoływały u niektórych osób szybsze bicie serca. Na drugim piętrze-poddaszu prezentowane były przedmioty z wykopalisk archeologicznych z okolic Tarnowa. Moją uwagę zwróciła całkiem spora kotwica z XIX wieku wyciągnięta z Dunajca. Na ratuszowej wieży Pozostało jeszcze wyjść na wieżę tarnowskiego ratusza. Wstęp na wieżę był odpłatny w wysokości 5 zł, taniej niż normalnie. Szczęśliwym trafem na koniec dnia zza chmur wyszło słońce i pięknie świeciło zza tarnowskiej katedry. Idealne zakończenie dnia. Balkonik okalający wieżę, z którego można podziwiać widoki, okazał się zaskakująco wąski. Dwie osoby ledwo się mijały i panował lekki ścisk. Muzeum w Tarnowie – Od lunety Galileusza do teleskopów kosmicznych Na koniec przy wyjściu z ratusza pamiątkowe zdjęcie ze szlachcicem i przechodzimy  parę kroków dalej do oddziału muzeum w Tarnowie przy Rynku 20-21. W ratuszu są ekspozycje stałe i dotyczące Tarnowa, natomiast tutaj prezentowane są wystawy czasowe. Obecnie prezentowana była interaktywna wystawa „Od lunety Galileusza do teleskopów kosmicznych”. Ekspozycja prezentowała dawne i obecne lunety, teleskopy oraz inne przyrządy pomocne przy obserwacji kosmosu. Nie zabrakło plansz z różnymi ciekawostkami oraz informacjami o naszym układzie słonecznym. W jednej z sal istniała możliwość symulowanej obserwacji gwiazd i księżyca – teleskopy wycelowane były w monitor wyświetlający fragment nieba. Dla dzieci odbywały się warsztaty, które cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wziąłem w nich udział razem z córką i zrobiliśmy kalejdoskop.W tym samym budynku odbywały się też warsztaty produkcji naczyń glinianych, które jednak już sobie odpuściliśmy. Chcieliśmy bowiem jeszcze wpaść na zamek w Dębnie. Warsztaty były odpłatne w cenie 6 zł. Poniżej filmowa relacja z Nocy Muzeów 2016 zrealizowana przez Małopolską Telewizję IMAV. Mnie też kamera łapnęła :)   Ogólnie Muzeum Okręgowe w Tarnowie mieści się w 3 budynkach przy tarnowskim rynku, wliczając w to ratusz, i w każdym z nich odbywały się ciekawe rzeczy. My byliśmy tylko w dwóch. Dodatkowo pod tarnowskie muzeum podlega Muzeum Etnograficzne na ul. Krakowskiej, gdzie miała być biesiada ludowa i zabawa taneczna, oraz Izba Pamięci AK na ul. Mościckiego 29. Na upartego można byłoby zaliczyć wszystko, gdyby ograniczyć się tylko do Tarnowa. Zamek w Dębnie Na zamek w Dębnie dotarliśmy już po zmierzchu, ale to tylko dodało fajnego klimatu całej wizycie. Można powiedzieć, że dopiero teraz zaczęła się prawdziwa Noc Muzeów. Po ilości samochodów zaparkowanych pod zamkiem i na drodze dojazdowej od razu było widać, że odwiedzających jest sporo. Na szczęście wszystko było sprawnie zorganizowane. r e k l a m a Od kołyski do trumny Tym razem,z okazji Nocy Muzeów, na zamku zorganizowana była inscenizacja teatralno-muzyczna „Od kołyski do trumny”. Zorganizowaną grupą przechodziliśmy od sali do sali, w których oglądaliśmy mini przedstawienia pokazujące sceny z życia i zwyczaje panujące na staropolskim dworze. I tak najpierw oglądaliśmy scenę narodzin, potem w piwnicach humorystyczną scenę kiszenia kapusty z możliwością degustacji oraz scenkę z tzw. piórnika, czyli skubania pierza. W piórniku była fajna akcja, wpadli młodzi chłopcy i porwali do tańca młode dziewczyny skubiące pierze. Ze skubiących została tylko starsza pani, która wciągnęła w wir tańca jednego z panów z widowni. Kolejna scena dotyczyła zamążpójścia i spotkania rodzin przed zaślubinami. W następnej komnacie widzieliśmy modlitwę przed snem starszego pana, któremu potem służąca musiała przynieść naczynie będące nocnikiem. Nie zabrakło tutaj humoru i nieco rubaszności. Kolejna scena była już bardziej poważna, przedstawiała rodzinę, w której ojciec spisywał testament i planował powoli swój pogrzeb. Ostatnia inscenizacja pokazywała pogrzeb szlachcica z mową żałobną i płaczami żałobnymi. A tak wyglądała Noc Muzeów na zamku w Dębnie w 2015 roku:   Muszę przyznać, że inscenizacja „Od kołyski do trumny” była całkiem interesująca i odmienna od typowego zwiedzania zamku. Nie było czasu na stereotypowe zwiedzanie, człowiek skupiał się na przedstawianych scenkach i grupa szła dalej. Na tym zakończyliśmy swój udział w Nocy Muzeów. Może i nie dało się wszystkiego spokojnie zobaczyć, ale i tak było warto ruszyć się z domu. Jeśli w tym roku słyszeliście o Nocy Muzeów, ale nie skorzystaliście z okazji, koniecznie nadróbcie zaległości za rok. Informacje o zwiedzaniu Muzeum Okręgowym w Tarnowie, w tym również ratusza w Tarnowie oraz zamku w Dębnie, można znaleźć na stronie muzeum.tarnow.pl. Ratusz w Tarnowie na mapie: udostępnij udostępnij save udostępnij udostępnij  [...]

Sala tarasowa

Na zamku jest też sala tarasowa służąca do organizowana uroczystości i przyjęć okolicznościowych. Niestety, na co dzień prawdopodobnie nie jest przeznaczona do zwiedzania, a przynajmniej tak było w czasie naszej wizyty. Sala była zamknięta a napis na drzwiach informował, że jest dostępna tylko dla zaproszonych gości.

Studnia – spiżarnia

Na górnym dziedzińcu warto zwrócić uwagę na studnię o głębokości 8 metrów. Służyła ona prawdopodobnie jako spiżarnia. Co ciekawe, studnię odkryto w 1981 r. za sprawą wstrząsów powstałych w wyniku eksplozji kruszących skały pod budowę tamy.

Dobczyce w Małopolsce - Jezioro Dobczyckie i zapora

Zapora oraz jezioro Dobczyckie – widok z zamku Dobczyce

Po krótkim odpoczynku na górnym i dolnym dziedzińcu warowni, opuszczamy zamek. Od zamku prowadzi droga-ścieżka, która wiedzie do kolejnych atrakcji turystycznych tj. skansenu, kościoła św. Jana Chrzciciela w Dobczycach a następnie do fragmentu zrekonstruowanych murów miejskich wraz z bramą wjazdową i basztą widokową. Ścieżka zatacza okrąg wokół zamkowego wzgórza wracając pod zamek.

Skansen Dobczyce

Po zwiedzaniu zamku przeszliśmy do niewielkiego Skansenu Budownictwa Ludowego, znajdującego się obok zamku. Wstęp na zamek i do skansenu odbywa się w ramach jednego biletu. Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach tworzony jest od 1968 r.

Skansen Dobczyce w Małopolsce

Skansen Budownictwa Ludowego w Dobczycach

Zobaczycie tutaj takie budynki jak: dom pogrzebowy, kuźnia, karczma z 1830 r., spichlerz zbożowy z 1863 r., piętrowy kurnik z 1890 r., dwie wozownie. W każdym z budynków znajduje się wiele eksponatów etnograficznych, przedmiotów, sprzętów. Klimat dopełniają odgłosy życia, które przed laty się w nich toczyło. Więcej przeczytasz we wpisie poświęconym skansenowi w Dobczycach.

Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Dobczycach

Wokół zamkowego wzgórza prowadzi droga-ścieżka, która zaraz za skansenem doprowadzi nas do kościoła Jana Chrzciciela. Wzniesiony był w latach 1828-1834 na miejscu starszej świątyni. W swoim wnętrzu kościół Jana Chrzciciela skrywa min. 5 ołtarzy, XVIII-wieczne organy czy malowane na ołowiowo-cynkowej blasze stacje drogi krzyżowej z 1849 r.

Obok kościoła rośnie pomnik przyrody – Lipa „Marysieńka”, stabilizowana przez liny. Warto też wspomnieć o wolnostojącej dzwonnicy z XIX wieku z trzeba dzwonami. Najstarszy z dzwonów odlano w 1504 roku.

Od kościoła w dół wzgórza biegną schody prowadzące do ulicy Kazimierze Wielkiego, która doprowadzi prowadzi do centrum miasteczka. Zejdziemy tędy później, natomiast teraz idziemy dalej ścieżką prowadzącą od kościoła na południowo-wschodni róg wzgórza Starego Miasta.

Zabytkowy kościół Jana Chrzciciela w Dobczycach oraz lipa Marysieńka

Kościół pw. Jana Chrzciciela i Lipa Marysieńka

Baszta widokowa i średniowieczne miejskie mury

Przechodzimy obok drewnianych, prywatnych zabudowań i dochodzimy do fragmentu murów miejskich z bramą wjazdową oraz baszą, na której urządzono punkt widokowy. Mury miejskie wzniesione zostały w XIV-XV wieku. Najstarszy dokument wspominający o murach to akt lokacyjny miasta z 1362 r. Mury obejmowały całe miasto mieszczące się na zamkowym wzgórzu i miały 700 metrów długości, wysokość około 5 m., zaś ich szerokość dochodziła do 2 metrów.

W XIX wieku zamek i mury miasta uległy w dużej części zniszczeniu. Pozyskany z nich kamień posłużył bowiem do budowy lokalnych domów, kościoła a nawet Wałów Wiślanych w Krakowie. Na szczęście mieszkańcy Dobczyc i lokalne władze dość szybko uprzytomnili sobie, że trzeba ratować ocalałą część murów i w 1901 roku wykonano pierwszą renowację. W latach 70-tych XX wieku mury zostały naruszone przez ulewne deszcze. Wykonano wtedy tymczasowe zabezpieczenie.


Może zainteresują Cię też inne zamki, które opisałem:


Rekonstrukcja miejskich murów i baszty

Temat renowacji murów miejskich i ich udostępnienia dla celów turystycznych powrócił w XXI w. W latach 2006-2013 wykonano szereg prac zabezpieczających i rekonstrukcyjnych, czego efektem jest dostępny dla turystów fragment zrekonstruowanych murów z basztą o wysokości prawie 13 metrów oraz bramą wjazdową na miejskie wzgórze. Na baszcie mieści się taras widokowy na jezioro Dobczyckie. Zagospodarowane zostało także otoczenie murów, wykonano iluminację nocną i ścieżki spacerowe.

Miejskie mury w Dobczycach

Miejskie mury w Dobczycach z basztą widokową

Opuszczamy zrekonstruowane dobczyckie miejskie mury i ścieżką wzdłuż jeziora wracamy w stronę zamku. Równolegle do ścieżki, aż do zamku, ciągnie się niski, kamienny mur. Symbolizuje on przebieg dawnych murów miejskich. W kilku miejscach mur jest zbudowany z metalowej konstrukcji, mającej bardziej unaocznić kształt murów.

Zrekonstruowana brama wjazdowa na wzgórzu Starego Miasta w Dobczycach

Dobczyce – brama wjazdowa i miejskie mury na wzgórzu Starego Miasta

Spacerując podziwiamy fantastyczny widok na jezioro Dobczyckie. Docieramy do zamku a tym samym zatoczyliśmy kółko wokół wzgórza Starego Miasta. Następnie kierujemy się ponownie w stronę kościoła i wspomnianymi wcześniej schodami biegnącymi od świątyni docieramy do centrum Dobczyc ulicą Kazimierza Wielkiego. Tam robimy przystanek na lody czy inne zapiekanki. Po przekąsce wracamy do samochodu ulicą Rynek i Podgórską.

Zamek Dobczyce – ile czasu trwa zwiedzanie?

Zwiedzanie zajęło nam nieco ponad 4 godziny. Wam może to oczywiście zająć mniej lub więcej. Jeśli będziecie bez dzieci i postanowicie dokładnie zapoznać się z zamkiem i Dobczycami, może to być nawet całodniowa wyprawa.

Jak dojechać na zamek w Dobczycach?

Po przyjeździe do Dobczyc zaparkowaliśmy na dużym parkingu przy stadionie, po północnej stronie zamku. I to jest najlepsza opcja. Można też szukać miejsca parkingowego „na mieście”, ale zdecydowanie wygodniej na wspomnianym parkingu. Stąd spacerkiem weszliśmy ścieżką przez mały lasek na zamkowe wzgórze, od północnej strony.

Ścieżka jest szeroka, da się wjechać dziecięcym wózkiem, aczkolwiek momentami jest stromo i wymagać to będzie nieco wysiłku. Dodatkowo bliżej zamku jest odcinek ze schodkami, po których wózek trzeba po prostu wnieść. My akurat nie mieliśmy wózka, ale widziałem na tej ścieżce rodziny z dziećmi w wózkach.

Na zamkowe wzgórze można jednak dostać się też od wschodniej strony ulicami Kazimierza Wielkiego lub Przedbronie. Z dziecięcym wózkiem najwygodniej będzie wjechać drogą przez zrekonstruowaną bramą wjazdową, przy opisywanej już baszcie widokowej. Można też z ulicy Kazimierza Wielkiego wejść schodami prowadzącymi pod kościół.

Lokalizację zamku w Dobczycach i opisanych obiektów możecie zobaczyć na poniższej mapie.

Zamek i Skansen w Dobczycach

ładowanie mapy - proszę czekać...

Zamek w Dobczycach: 49.877166, 20.085025
Skansen w Dobczycach: 49.877458, 20.086183
Kościół Jana Chrzciciela w Dobczycach: 49.877891, 20.087763
Parking przy stadionie w Dobczycach: 49.879846, 20.086500
Pomnik przyrody - lipa \'Marysieńka\': 49.878006, 20.088050
Miejskie mury z wieżą i bramą wjazdową: 49.876694, 20.088611
Zapora Wodna na Rabie w Dobczycach: 49.876813, 20.083416

Przy tworzeniu tego artykułu korzystałem z treści zamieszczonych na tablicach informacyjnych obiektów oraz opisów poszczególnych ekspozycji muzealnych.

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. Basia pisze:

    Uwielbiam zamki. Problem w tym że jest tyle zamków do zobaczenia a tak mało czasu niestety… Zamek w Dobczycach dopisuję do swojej listy do odwiedzenia :)